Mówiąc
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele rzeczy, a potrzeba jednego. Maria wybrała sobie dobrą część – część, która nie będzie jej zabrana”
Chrystus nie gani aktywności, ani nie pochwala bierności, ale wskazuje na nieprzemijającą wartość tego jednego, co naprawdę jest potrzebne. Pozostaje tylko zapytać: Co to jest „to jedno”, które tak łatwo gubi się nam w codziennej krzątaninie?
Łukasza 10:41-42
Tags: Aktywność, Bierność, Priorytety


Żyjemy, niestety, coraz szybciej [nawet emeryci;-)]… „gonimy czas” – a on ucieka. W tym zapędzeniu, w nawale trosk i obowiązków – krzątaninie dnia codziennego – jakże często brakuje czasu na to, by w ciszy, spokoju usiąść, jak Maria, u stóp Jezusa…
Zastanawiam się tylko, czy na pewno brakuje?Czy czasem, nie wolimy zrobić coś innego z naszym „czasem”? Wybór należy do nas!
Wiem, że nie mogę być tylko Marią, ale wiem też, że nie chcę być tylko Martą
……..wiara rodzi się ze słuchania Słowa/Chrystusa/a nie z religijnej aktywności………a On nauczył się posłuszeństwa przez to co wycierpiał.Egzaminem dojrzałości w wierze jest logika krzyża……..janusz franus
A kto tu mówi o religijnej aktywności?? Właściwe byłoby przeczytać te wersety umieszczając je w kontekście (od 38w.).
… a Jezus Chrystus nie musiał się uczyć posłuszeństwa – On był posłuszny Ojcu od zawsze. Nie musiał, ale zgodził się cierpieć, bo po to przyszedł na świat; wypełnił misję z jaką został posłany przez Ojca właśnie dlatego, że był posłuszny i chciał uratować Ciebie i mnie…
„Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia”(Rz.5,19) + Iz.53,10