Aby się dobrze działo

Ewa w kategorii Biblijna kanapka, 3 cze 2008, Skomentuj (1)

„Postępujcie całkowicie tą drogą, którą wam nakazuję, aby się wam dobrze działo!”

Księga Jeremiasza 7:23b (Biblia Warszawska)

Od wieków ludzie szukają recepty na dobre życie. Dlatego też powstają różne prądy filozoficzne, religie, sposoby medytacji. Ludzie szukają daleko, a prawda jest tuż pod ręką. Wystarczy otworzyć Pismo Święte. Tam znajdziesz odpowiedź na pytanie, co zrobić, żeby twoje życie było dobre, żeby ci się powodziło. Masz postępować całkowicie tą drogą, którą Pan Bóg ci nakazuje. Czyli masz robić to, czego Bóg od ciebie oczekuje nie tylko w momentach, kiedy jest to dla ciebie wygodne, ale także wtedy, kiedy inni ludzie będą na ciebie dziwnie patrzeć lub nawet wyśmiewać cię. Powinieneś nie tylko troszkę iść Jego drogą, ale w 100%. A skąd możesz wiedzieć, jaka jest Boża droga? Oczywiście z Biblii. Czytaj ją więc wytrwale, szukaj wskazówek na życie i proś Pana Boga, by pomógł ci postępować tak, jak On tego od ciebie oczekuje. Powodzenia!

Do refleksji:

  1. Czy regularnie czytasz Pismo Święte?
  2. Czy jest coś, co sprawia Ci trudność w lekturze Słowa Bożego?
  3. Z jakim skutkiem stosujesz Boże Słowa w swoim życiu?
Be Sociable, Share!

Tags: , , , , , , , , ,

1 komentarz do wpisu “Aby się dobrze działo”

  1. baran pisze:

    ………mamy wiec, bracia, pewnośc,iż wejdziemy do Nieba przez krew Jezusa.On nam zapoczątkował drogę nową i żywą,przez zasłonę to jest przez ciało swoje/Hbr.10,19-20/………..Patrzmy na Jezusa,który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala.On to zamiast radości,która Mu obiecano,przecierpiał krzyż,nie bacząc na /jego/ hańbę,i zasiadł po prawicy na tronie Boga.Zważcie więc na Tego,który ze strony grzeszników tak wielką wycierpiał wrogośc wobec siebie,abyście nie ustawali,załamani na duchu.Jaszcze nie opieraliście się aż do krwi,walcząc przeciw grzechowi/Hbr.12,2-4/…………………..Dla mnie nie ma innej drogi poza kapitulacja.Całe swoje życie walczyłem z grzechem.Ciągłe zmaganie się z różnymi pokusami zniszczyło całą moja wiarę we własne siły.Sam o własnych silach nie jestem w stanie pokonac jakakolwiek pokusę.Zło jest silniejsze ode mnie i robi ze mną co chce.Jedynym moim ratunkiem jest wiara w krew biblijnego Chrystusa,która gładzi wszystkie moje grzechy.Moją przepustką do Nieba nie jest moje,dobre życie tylko wiara w moc ofiary Chrystusa…………..od grzechu uwalnia mnie nie lęk przed złamaniem prawa/Dekalogu/ale zadziwiająca miłośc Nazarejczyka.Przez prawo i ludzi prawa jestem potępiony ale przez wiarę w bezwarunkową miłośc Boga jestem zbawiony.Obym w chwili śmierci nie zwątpił w ofiarę ciała i krwi Jezusa Chrystusa………..Jego łaska jest mocniejsza od mojego najgorszego grzechu!

Skomentuj