Bóg powiedział: Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi.
- Powtórzonego Prawa 5:8
Przedmioty mają to do siebie, że człowiek się do nich (mniej lub bardziej) przywiązuje. Bóg jednak zakazuje tworzenia obrazów, posągów oraz wszelkich innych rzeczy mających pomóc w czczeniu Boga, który jest Duchem. Żaden obraz nie jest przecież w stanie ukazać chwały Boga. Bo jak zamkniętą formą oddać nieskończone i doskonałe Dobro, niezgłębioną Miłość, doskonałą Sprawiedliwość, nieskończoną Inteligencję, niezmierzoną Pokorę, Miłosierdzie, Świętość i Radość?
Na szczęście Bóg nie skazał nas na szukanie Go po omacku, zstępując na świat w osobie Chrystusa. Dzięki temu nie jesteśmy skazani na domysły. Choć to tylko częściowe poznanie, czytając ewangeliczny opis życia Chrystusa, możemy w jakiejś mierze poznać Boży charakter oraz mieć przedsmak tego jak wspaniałe będzie spędzanie wieczności z takim Bogiem (rozkoszując się tą społecznością już tu na ziemi)! Po co więc dobrowolnie ograniczać swoją wyobraźnię zamykając Boga w kamiennej, drewnianej lub innej formie? Wykrzywimy tylko swoje wyobrażenie o Nim. A jak pokazuje historia, zły obraz Boga przekłada się na złe traktowanie innych ludzi. Wróćmy do źródła – do Pisma Świętego (a szczególności do Ewangelii). Uruchommy swoją wyobraźnię, by poznawać Boga objawionego w Chrystusie. Bóg pragnie, byśmy Go szukali i poznawali. „A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.” (Jana 17:3)
Do refleksji:
- Dlaczego rzeźby, posągi i inne dzieła sztuki – choć często wartościowe same w sobie – utrudniają poznanie Boga?
- Dlaczego jako ludzie dążymy do tego, by obrazować sobie Boga za pomocą symboli?
Nauka Słowa:
Tags: Bóg, Boża chwała, Chrystus, Dobro, Duch, Inteligencja, Jezus, Miłość, Miłosierdzie, Obraz, Pokora, Posąg, Radość, Sprawiedliwość, Świętość, Wyobraźnia, Życie wieczne


Ale cóż to za dyskusja dziwna – orędzie Sw Faustyny dotyczy miłosierdzia Bożego, o którym nieraz w Ewangelii można usłyszeć – gdzie sprzeczność – nie wiem. Czy sam Bóg wcielając się w postać Syna – Jezusa Chrystusa, nie uczynił się obrazem, namacalnym i widocznym Bogiem dla ludzi jego czasów ? Czy nie poświęcamy za dużo uwagi drobiazgom i czy nie bagatelizujemy rzeczy ważnych ?
zgadzam sie z toba moze tylko dlatego,ze moja corka jest adwentystka i w gruncie rzeczy to ona mnie pokazla kim jest Pan Jezus,Bog dzieki niej to mam nie dzieki ksiezom ,ktorzy wciaz mowili ,ze Bog karze,ze Bog ukarze straszyli nas tym jako dzieci na lekcjach religii ale nigdy nie slyszalam ,ze Bog jest dla nas Zbawicielem,kazdy te madra ksiege jaka jest Biblia wykorzystuje lamiac wszelkie kanony do niskich celow,,papiez przyjal najwyzsza chwale jaka nie nalezala sie jemu ale Stworcy,przyjmowal holdy za co?on mial byc glosicielem slowa Bozego i Jemu nalezala sie chwala,kocham Pana Jezusa Chrystusa ale jeszcze we mnie duzo ma do naprawienia jesli bedzie taka Jego wola czasem stawia nam na drodze ludzi,ktorzy chca pokazac,ze On jest dla nas i nie zawsze chcemy sluchac ale gdy dopada nas ciezkie doswiadczenie prosimy Go pomoc w tym,,ksieza przyjeli role swe na ziemi ale nikomu nie daje to komfortu ale za to mamy zaklamanie wielkie od nich gdzie nie powinno byc,,za malo korzystaja z Pisma Sw,za malo ucza dzieci o milosci Bozej a za duzo czynia oni sami zla,,dlatego ci co szukaja Boga trafiaja w zle rece ludzi,ktorzy wykorzystuja to w zlych celach,,jest w Biblii taki werset ,,lepiej plegac na Bogu niz na ludziach bo czlowiek zawiedzie ,Bog nie i ciesze sie ,ze moglam w tym wieku poznac Boga jest lzej jesli sie ma takiego Przyjaciela,ktory umie przebaczyc a jeszcze pokazacdroge,ktora moge isc,jak mowi Izajasz 48:17,18 Tak mowi Pan twoj odkupiciel swiety izraelski,Ja Pan twoj Bog ucze cie tego co ci wyjdzie na dobre prowadze cie droga,ktora masz isc o gdybys zwazal na moje przykazania twoj pokoj bylby jak strumien a twoja sprawiedliwosc jak fale morskie,,czy nie jest to piekne ale kto z nas chce tego sluchac wolimy robic rzeczy,ktore nam odpowiadaja ja tez jeszcze jestem ta osoba,jeszcze droga przedemnaw tym,,alej/w napisalam Bog jesli bedzie taka wola Jego sam wskaze mi droge,,pozdrawiam wszystkich szukajacych tej prawdy,,
Witam Was serdecznie
Bardzo ciekawa dyskusja. Tylko pamiętajmy o tym by nie występować przeciwko Zbawicielowi. Jeżeli jest napisane: „Nie czyń sobie obrazu„ tzn., że wszelkie nasze dyskusje na temat dowolności wykonywania obrazów i figur, są zbędne. Czasami zachowujecie się jak sędziowie Pana Boga. Popatrzcie, oszukał Was człowiek, papież, biskup, ksiądz, który wmawia Wam, że wolno wykonywać obrazy i figury, ale jednocześnie ów papież, biskup i ksiądz, rozbija Dziesiąte Przykazanie Boże na DWIE CZĘŚCI, BY KATOLIK NIE ZAUWAŻYŁ, ŻE JEST OSZUKIWANY. Papież, biskup i ksiądz wymyślili IV Przykazanie nadając mu treść: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił„, ale Pan Bóg Yhwh nigdy tak do Mojżesza nie powiedział.
Wielkoduszny Pan Bóg nie wystąpił przeciwko Drugiemu Przykazaniu, Każąc podnosić wzrok w stronę miedzianego węża. Nie zaprzeczył Samemu Sobie i Przykazaniu: „Nie czyn sobie obrazu…„
Nie zaprzeczył, ponieważ Mój Pan Jest Poza Wszelkim Prawem i Przykazaniami i któż może MU POWIEDZIEĆ: CO CZYNISZ?
Ktoś napisał:
„A jak połączyć to nakazanie z nakazaniem Jezusa do utrwalenia jego wizerunku np. w objawieniach Św. Faustyny? „
Dlaczego więcej wierzycie jakiemuś objawieniu i fałszywym słowom niż Panu Bogu?
Dlaczego? Czy nie rozumiecie, że i szatan może przyjąć postać anioła światłości? Czy uważacie, że w Moim Panu i Bogu Jezusie jest rozdwojony język?
Apostołowie nie myśleli tak przyjaciele, Apostołowie walczyli Słowem Bożym do ostatniego tchu. Bronili Bożych Przykazań i Praw, a wielu z Was bardziej wierzy papieżom niż Panu Jezusowi i to jest bardzo smutne.
Powracając na moment do objawień Faustyny. Apostoł Paweł by powiedział:
„Innej jednak Ewangelii nie ma: SĄ TYLKO JACYŚ LUDZIE, KTÓRZY SIEJĄ WŚRÓD WAS ZAMĘT i którzy CHCIELIBY PRZEKRĘCIĆ EWANGELIĘ CHRYSTUSOWĄ. (8) Ale gdybyśmy NAWET MY, LUB ANIOŁ Z NIEBA głosił wam Ewangelię RÓŻNĄ OD TEJ, KTÓRĄ WAM GŁOSILIŚMY – NIECH BĘDZIE PRZEKLĘTY! (9) Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: GDYBY WAM KTO GŁOSIŁ EWANGELIĘ RÓŻNĄ OD TEJ, KTÓRĄ /od nas/ OTRZYMALIŚCIE – NIECH BĘDZIE PRZEKLĘTY! (10) A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa.`
List do Galacjan 1:7-10
Objawienie Faustyny nie było od Pana Boga. Jeżeli przekaz katolicki mówi prawdę, to objawienie Faustyny to inna Ewangelia, niezgodna z zapisem Biblijnym. Jest wiec ta kobieta i wszyscy ci, którzy wierzą bardziej wymysłom katolickim niż Panu Bogu, według słów Pawła – pod przekleństwem.
Pomódlcie się katolicy do Pana Jezusa, Który z Woli Ojcowskiej Jest Bogiem i Zbawicielem. Wyzwólcie się spod papieskiego dyktatu i zacznijcie wierzyć Zbawicielowi.
Pozdrawiam serdecznie
Baran.
Zle piszesz Bog nam pokazal jak czlowiek moze i powinien postepowac nie ublizaj Bogu,nie zasluguje na to by z Niego drwic,On jest miloscia kto tej milosci zazna wielce szczesliwy czlowiek bedzie majac przy sobie takiego Przyjaciela,,zamiast buntu otworz serce sam zobaczysz zmiane w koncu daj sobie szanse,by to sprawdzic a nie tylko atakujesz swa ideologia.ktora nic nie wnosi w Twoje zycie procz zolci zla,po co sie niszczysz bez sensu,Baran dzieki temu,ze stal sie czlowiekiem przeszdl tez swoje dzieki wlasnie takim podejsciem,ktore Ty przedstawiasz,nie zasluguje na to Bog.
……………oto Baran/arnion/ Boży/J.17,29/…………..powinniśmy wszyscy ZBARANIEC bo zbaraniał Jezus Chrystus jako pierwszy stając się człowiekiem……………Ada trafiłaś w samo serce chrześcijaństwa.Gratuluję!!!!!!!!!!!
Witaj Ado,nie przeszkadza mi,ze sie wtracasz jak i wiem,ze masz racje.
czasem wydaje mi sie,ze u niego jest tylko gra w slowa,w rzeczy samej moze byc inaczej,,zgadzam sie,ze mozna z baraniec,ale tez nikt z nas nie jest doskonaly procz Boga,nie zniechecaj sie polemika kazdy z nas to swoj oddzial ma w widzeniu czasem niedorzeczny wielce,,np,baran szybko odpowiada replika swa,wiec moze to jego gra jak uwazasz Ado,,pozdrawiam Cie milego dnia z Bogiem
Sory Bożenka że sie wtrącę, ale nie radz baranowi kierowanie sie uczuciami bo i tak jest pozakręcany na wszystkie strony i wnet tutaj WSZYSCY ZBARANIEJEMY!!!
Baran Ty nie jestes tylko slepy ale i gluchy,zamiast na historii budowac terazniejszosc,buduj przyszlosc tamto juz znasz co przed Toba nie,i to jest sila poznania jak i dania sobie szansy,sam nic nie zbudujesz z takim podejsciem lecz z pomoca Boga wiele,,poszukaj z kims kontaktu ale wybierz Pastora,ksiadz,- to pewnie znasz mam niezbyt dobre zdanie o nich ale to moje zdanie Ty pokieruj sie swym uczuciem,watpliwosci,ktore w sercu nosisz moze rozwieja sie po takiej rozmowie,znasz bardziej Pismo Sw,jak ja gratuluje Ci,,,nie atakuj ale szukaj wyjscia,nie podwazaj slow,ktore sam piszesz wcielaj w zycie pomalutku malymi kroczkami,,oczysc serce z trucizny lepiej sie poczujesz,,warto baran dac sobie odrobine radosci z zycia nie uwazasz,,jesli poznasz sercem przez milosc i oddanie zmienisz zdanie,,
…………..to co jest za mną to moją święta historia.Na historii buduje się terażniejszośc a od terazniejszości zależy przyszłośc……………jeśl to co przeżyłem jest bezsensu to jaki sens ma to co przeżywam teraz i to co będzie pózniej.Prawda była jest i będzie taka sama niezależnie od mojego poznania……………Tą prawdą jest mój grzech/moja śmierc/…………….Masz rację potrzebuję litości bo litośc biblijnego Nazarejczyka to jedyny mój ratunek.Jestem na tym blogu by wołac :Jezusie synu Dawida ulituj się nade mną grzesznikiem/łk.18,35-43/……….Litośc jakiej szukam z uporem barana jest łaską bez ,której nie potrafię życ…………..bozena ulituj się nade ślepym baranem!!!!!!!!!!!!
Baran rodzisz sie na nowo jak feniks z popiolow,,,kazdy z nas ma przejscia i przezycia jak wiesz,nie wolno oceniac Boga w postepowaniu ludzi,ktorzy robia co robia,kazdy z nas sam stanie przed sadem za swe winy,,pozbac sie trucizny z mozgu i pozwol sobie zyc, nie mozna bazowac i pielegnowac uczucia ktore nie wnosza nic procz zla,,,w koncu sam siebie zniszczysz a zycie przeleci Ci droge jak czarny kot w tempie swietlnym,,,46 lat jeszcze mozna zyc nie uwazasz poki co jest te,46 lat.Czasem wydaje mi sie,ze masz 90 i zadnej szansy ,ale Ty masz czlowieku a Ty jedno co dobrze robisz to ,to co piszesz bez sensu czy ,to jedyna rozrywka w Twym zyciu szukanie i wypisywanie tych rzeczy po co,
Jesli nie wirzysz w Boga i Jego madrosc jak i prawde czemu jestes na tej stronie by prowokowac czy litowac sie nad soba pokazujac swoj obraz jako niedoskonaly kazdy z nas ma taki moze ale poki co sie zyje zmieniamy go w lepszy dzieki Bogu nie ludziom ale ,Bogu to takie proste ,zyjesz jestes dzieckiem Boga w swoim czasie poczujesz Go przy sobie,tylko On zna ten czas,,,,
…………..Tylko ci co zostali ukąszeni przez węża i spojrzeli na miedziannego wąża przybitego do słupa zastali uratowani od śmierci/Lb.21,6-9/.Masz rację zostałem ukąszony przez demona/węża zasłanego przez biblijnego Boga /.Umieram bo się nie nawracam.Jestem grzesznikiem……………..Był ratunek dla Izraelitów /wąż na słupie/.Chrystus na krzyżu jest moim ratunkiem……….czterdzieści sześc lat mam za sobą i wciąż rodzę się na nowo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!bo bardzo chcę życ.
Baran cos Ty przezyl,ze w Tobie jest tak duzo jadu
Zgadzam sie Wiolu z Toba,ze nie wystarczy czytac Biblie,szatan ja rowniez zna,,,,nie wystarczy czytac ale wprowadzac to piekno w zycie tak Wiolu napewno wiele malzenstw ustrzeglo by sie pokusie gdyby w ten sposob ,sposob Boga podchodzili do wielu rzeczy w zyciu,,,,pewnie i swiat bylby piekniejszy w dobro czlowieka,,moze kiedys tak bedzie pozdrawiam Cie Wiolu,,ladnie napisalas
Wiara bez uczynkow jest martwa. Nie wystarczy tylko czytac Pismo Sw., znac niektore fragmenty, trzeba tez uslyszane Slowo realizowac w zyciu. Wtedy Slowo wydaje odpowiedni plon, wtedy realizuje sie plan Bozy czy to w rodzinie, w malzenstwie czy w kazdej innej sytuacji.
…czasem pycha zaslepia albo chec realizowania SWEGO planu w malzenstwie, rodzinie itd.
………..Słowo Boże zawarte w Biblii to tylko święta teoria.Moje życie to św. historia/moja ewangelia/.Moje życie to ciąg dalszy Ewangeli o Chrystusie…………”Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było słowo”J,1.1………………”A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”J,1.14…………….Chrystus, w którym wypełniło się Pismo św.jest obecny w mojej histori.Jest obecny w mojej żonie ,dzieciach,znajomych.Jest obecny w różnych wydarzeniach.Tak mówią mądrzy ludzie…………….Niestety jak na razie jestem ślepy i głuchy.Dlatego wołam :Jezusie synu Dawida ulituj się nademną grzesznikiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja uważam, że najważniejsze jest SŁOWO BOŻE zawarte w Piśmie Świętym, Tradycji Kościoła (nie chodzi tu o tradycje ludową) i kierowane do nas (do mnie) w modlitwie i przez wydarzenia mojego życia. Te Wydarzenia, to też Słowo Boga!
Ada kazdy ma prawo do swego myslenia i kazdy sam za siebie odpowiada nie mozna nikomu narzucac swego pojecia,jak tez nikogo nie przekonasz i niech Cie nie zniecheca mysl czyjas daz do swych rozwarzan to jest istotne,Mariusz niech mysli jak chce nie zniechecaj sie tym wiara daje sile w tym najlepiej nie pochylac sie nad slowem czlowieka ale Boga zycze Ci
by slowo nie ranilo mocno innych a uleczylo Boze.
To tylko ludzkie slowo i poglad nie warto jesli sie z tym nie zgadzasz polemizowac,-zostaw poprostu
Wydaje mi sie,ze jesli poznamy Boga,poznamy rowniez Jego obraz nie jako obraz widzialny ale ten ,ktory On stworzyl przez to kim byl i to chyba jest wazne zgadzam sie z Ada poniewaz koscily sa zapchane wizerunkami i wydaje mi sie,ze nie powinno to nikomu uwlaczac,bedac dzieckiem gdy rozmawialam z moja Mama o obrazie i gdy spytalam skad ma obraz Boga w dom, czy Go widziala-Mama mi wtedy odpowiedziala ,ze nie wiec skad masz obraz-bo tak widzi kosciol,-odpowiedz,,obraz Boga nosze w sercu poznajac Go przez czytanie Pisma Sw,ten obraz jest najpiekniejszy z obrazow jaki czlowiek jest wstanie namalowac,- tego sie nie da zrobic.
Ciekawa wypowiedz Zbyszka-tez sie ucze i wciaz szukam ale dla mnie najwazniejsze jest slowo Boga,,nie widziec a uwierzyc,j/w napisales.
Ale zawsze mozna polemizowac w temacie poniewaz to czegos uczy jednak,pozdrawiam
ALLELUJA ALLE-LUU-JA, A-LL-E-L-U-JA-ALLELUJA
ALLELUJA ALLE-LUU-JA, A-LL-E-L-U-JA-ALLELUJA
ALLELUJA ALLE-LUU-JA, A-LL-E-L-U-JA-ALLELUJA
JEZUS ZYJE, JEZUS ŻYJE, ON ZMARTWYCHWSTAŁ I ŻYJE ALLELUJA
JEZUS ZYJE, JEZUS ŻYJE, ON ZMARTWYCHWSTAŁ I ŻYJE ALLELUJA
JEZUS ZYJE, JEZUS ŻYJE, ON ZMARTWYCHWSTAŁ I ŻYJE ALLELUJA
anioł ciemności:
w ciemnosci nie świeci, bo ciemność go ogarnia a przez to nie wie gdzie jest bo sie dezintegruje w swojej duchowości zła. W hebr. LOCIFER OZNACZA- lo-cifer=nie liczyć (się). A WIĘC KTO NIE LICZY SIĘ W NIEBIE?
Odp: lucyfer i jego słudzy. My natomiast jesteśmy powołani do tego co w górze, a góra z dołem nie będzie się równać.JEZUS ŻYJE ALLELUJA, ALLELUJA. DEUS PULCHER EST-TERTIA DIE RESURREXIT, ALLELUJA……
cze Mariusz! juz bardzo rzadko zazieram na te strony, pewnie jak sobie pozcytałes nasze dyskusje to wiesz od kiedy odechciało mi sie wogole „gadać”, i to nie chodzi oto że nijak nie możemy nawzajem zrozumieć naszego myslenia, bo ztym to ja sie juz pogodziłam i wyznaję filozofię Zbyszka z 11 stcznia , tylko jak pewien Piotr pokazał co umie czyli zatruć ,to mnie autentycznie powalilo, bo do pewnego momentu myslałam że to żarty, nawet niewiele mi pomogło pocieszenie mojego przyjaciela dominikanina i jeszcze kogoś równie madrego, po prostu sie zatrułam tym duchem, a to gorsze niz stara kiełbachą! ale lada dzien przyjdą świeta więc tzreab zmartwychwstac! Marek ma wiele racji a Ty Mariusz jak zwykle idealista, Szalom!!! a tera do Janusza: szczeście że zacząłes od 101 a nie od 1, sory ale nie uwierzę że ktoś to przeczyta, też szalom!
Jak ja już dawno tu nie byłem!!!!! Czytając wypowiedzi, widzę jak zażarta była tu dyskusja. A gdzie jest ADA!!!!!????? Brakuje mi z nią polemiki!!!!
A co do obrazu Chrystusa, to chcę zapewnić MARKA, że (zwłaszcza w ikonografii wschodniej) nie próbuje się przedstawić Jego cielesnych walorów, wręcz przeciwnie, obrazy te są symbolem, i starają się uwypuklić Jego transcendencje i duchowość. Nikt o zdrowych zmysłach nie chce udowodnić jak Chrystus wyglądał!!! Tego nikt nie wie! Ikona jest modlitwą, jest wpatrywaniem się w To co dla oczu niewidoczne, w pewnym sensie jest abstrakcją, gdzie trzeba się doszukiwać głębszych wartości. Przykładem jest ikona Trójcy Rublowa! Nikt mi nie powie, że Chrystus, czy Bóg Ojciec, Duch Święty tak wyglądają jak na tym obrazie. Tam chodzi o coś zupełnie więcej!! Tak powinno być z każdym obrazem, który nie powinien zatrzymywać się na tym co widoczne! Szalom!
Wierzący tłumaczą sobie, że skoro Bóg stał się człowiekiem w osobie Chrystusa, wizerunek Jezusa jest niczym innym jak tylko odzwierciedleniem Jego obrazu. Ich rozumowanie oznacza, że Wcielenie jest usprawiedliwieniem, jeśli nie wręcz autoryzacją dla nas do przedstawiania Chrystusa w ludzkiej formie. Utrzymują oni następnie, że skoro portret nie jest w stanie odzwierciedlić duszy ludzkiej, ciało Chrystusa może, więc być legalnie przedstawione w oderwaniu od Jego Boskości. Biedni,zwiedzeni wierzący, niechętni rozstać się z resztką cielesnego myślenia, oporni”poddać wszelką myśl w posłuszeństwo Chrystusowi.” Spośród całej ludzkości Chrystus jest unikalny. Próby oddania tej unikalności w ludzkiej formie (osiągnął to jedynie Bóg we Wcieleniu) jedynie niszczą ją. Przeróżne rozbieżności w szczegółach twarzy, jej odcieniach i ekspresji zaprzeczają jej unikalności. Człowiek posiada tylko jedną naturę, stąd można go sportretować bez ujmy temu, kim jest. Jednak Chrystus jest także Bogiem i upodabnianie go do obrazu „skazitelnego człowieka” jest wykroczeniem przeciw prawu i obrazą Jego Boskości. Ci, którzy widzieli Chrystusa na ziemi mieli przed oczami „Boga objawionego w ciele.” Który z reżyserów czy fotografów może powiedzieć to o swoich „kreacjach?” Zatem co takiego mamy przed sobą? Czy to właśnie nie próba zobrazowania Kogoś, Kogo podobizny nie mamy? To właśnie jest istotą bałwochwalstwa – fałszywego przedstawienia Boga. W ciszy naszej komory powinniśmy z powagą modlić się: „Któż podobny tobie między bogami, Panie? któż jako ty wielmożny w świątobliwości,straszliwy w chwale, czyniący cuda?” A odpowiedź grzmiąca przez wieki pozostaje niezmienna: „bom Ja Bóg, a nie ma żadnego Boga więcej, i nie ma mnie podobnego.”Wierzący tłumaczą sobie, że skoro Bóg stał się człowiekiem w osobie Chrystusa, wizerunek Jezusa jest niczym innym jak tylko odzwierciedleniem Jego obrazu. Ich rozumowanie oznacza, że Wcielenie jest usprawiedliwieniem, jeśli nie wręcz autoryzacją dla nas do przedstawiania Chrystusa w ludzkiej formie. Utrzymują oni następnie, że skoro portret nie jest w stanie odzwierciedlić duszy ludzkiej, ciało Chrystusa może, więc być legalnie przedstawione w oderwaniu od Jego Boskości. Biedni,zwiedzeni wierzący, niechętni rozstać się z resztką cielesnego myślenia, oporni”poddać wszelką myśl w posłuszeństwo Chrystusowi.” Spośród całej ludzkości Chrystus jest unikalny. Próby oddania tej unikalności w ludzkiej formie (osiągnął to jedynie Bóg we Wcieleniu) jedynie niszczą ją. Przeróżne rozbieżności w szczegółach twarzy, jej odcieniach i ekspresji zaprzeczają jej unikalności. Człowiek posiada tylko jedną naturę, stąd można go sportretować bez ujmy temu, kim jest. Jednak Chrystus jest także Bogiem i upodabnianie go do obrazu „skazitelnego człowieka” jest wykroczeniem przeciw prawu i obrazą Jego Boskości. Ci, którzy widzieli Chrystusa na ziemi mieli przed oczami „Boga objawionego w ciele.” Który z reżyserów czy fotografów może powiedzieć to o swoich „kreacjach?” Zatem co takiego mamy przed sobą? Czy to właśnie nie próba zobrazowania Kogoś, Kogo podobizny nie mamy? To właśnie jest istotą bałwochwalstwa – fałszywego przedstawienia Boga. W ciszy naszej komory powinniśmy z powagą modlić się: „Któż podobny tobie między bogami, Panie? któż jako ty wielmożny w świątobliwości,straszliwy w chwale, czyniący cuda?”5 A odpowiedź grzmiąca przez wieki pozostaje niezmienna: „bom Ja Bóg, a nie ma żadnego Boga więcej, i nie ma mnie podobnego.”Wierzący tłumaczą sobie, że skoro Bóg stał się człowiekiem w osobie Chrystusa, wizerunek Jezusa jest niczym innym jak tylko odzwierciedleniem Jego obrazu. Ich rozumowanie oznacza, że Wcielenie jest usprawiedliwieniem, jeśli nie wręcz autoryzacją dla nas do przedstawiania Chrystusa w ludzkiej formie. Utrzymują oni następnie, że skoro portret nie jest w stanie odzwierciedlić duszy ludzkiej, ciało Chrystusa może, więc być legalnie przedstawione w oderwaniu od Jego Boskości. Biedni,zwiedzeni wierzący, niechętni rozstać się z resztką cielesnego myślenia, oporni”poddać wszelką myśl w posłuszeństwo Chrystusowi.” Spośród całej ludzkości Chrystus jest unikalny. Próby oddania tej unikalności w ludzkiej formie (osiągnął to jedynie Bóg we Wcieleniu) jedynie niszczą ją. Przeróżne rozbieżności w szczegółach twarzy, jej odcieniach i ekspresji zaprzeczają jej unikalności. Człowiek posiada tylko jedną naturę, stąd można go sportretować bez ujmy temu, kim jest. Jednak Chrystus jest także Bogiem i upodabnianie go do obrazu „skazitelnego człowieka” jest wykroczeniem przeciw prawu i obrazą Jego Boskości. Ci, którzy widzieli Chrystusa na ziemi mieli przed oczami „Boga objawionego w ciele.” Który z reżyserów czy fotografów może powiedzieć to o swoich „kreacjach?” Zatem co takiego mamy przed sobą? Czy to właśnie nie próba zobrazowania Kogoś, Kogo podobizny nie mamy? To właśnie jest istotą bałwochwalstwa – fałszywego przedstawienia Boga. W ciszy naszej komory powinniśmy z powagą modlić się: „Któż podobny tobie między bogami, Panie? któż jako ty wielmożny w świątobliwości,straszliwy w chwale, czyniący cuda?”5 A odpowiedź grzmiąca przez wieki pozostaje niezmienna: „bom Ja Bóg, a nie ma żadnego Boga więcej, i nie ma mnie podobnego.Pozdrawiam
KKK -tzn KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
PISMO ŚWIĘTE
I. Chrystus – jedyne Słowo Pisma świętego
101 Bóg, zstępując w swej dobroci, by objawić się ludziom, przemawia do nich ludzkimi słowami: „Słowa Boże, wyrażone językami ludzkimi, upodobniły się do mowy ludzkiej, jak niegdyś Słowo Ojca Przedwiecznego, przyjąwszy słabe ciało ludzkie, upodobniło się do ludzi” 68.
102 Przez wszystkie słowa Pisma świętego Bóg wypowiada tylko jedno Słowo, swoje jedyne Słowo, w którym wypowiada się cały 69:
Pamiętajcie, że to samo Słowo Boże rozciąga się na wszystkie księgi, że to samo Słowo rozbrzmiewa na ustach wszystkich świętych pisarzy. To Słowo, które było na początku u Boga, nie potrzebuje sylab, ponieważ nie jest zależne od czasu 70.
103 Z tego powodu Kościół zawsze czcił Pismo święte, podobnie jak czci Ciało Pana. Nie przestaje ukazywać wiernym Chleba życia branego ze stołu Słowa Bożego i Ciała Chrystusa 71.
104 W Piśmie świętym Kościół nieustannie znajduje swój pokarm i swoją moc 72, ponieważ przyjmuje w nim nie tylko słowo ludzkie, ale to, czym jest ono rzeczywiście: Słowo Boże 73 . „W księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę” 74.
II. Natchnienie i prawda Pisma świętego
105 Bóg jest Autorem Pisma świętego. „Prawdy przez Boga objawione, które są zawarte i wyrażone w Piśmie świętym, spisane zostały pod natchnieniem Ducha Świętego.
Święta Matka Kościół uważa, na podstawie wiary apostolskiej, księgi tak Starego, jak Nowego Testamentu w całości, ze wszystkimi ich częściami za święte i kanoniczne, dlatego że, spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, Boga mają za Autora i jako takie zostały Kościołowi przekazane” 75.
106 Bóg natchnął ludzkich autorów ksiąg świętych. „Do sporządzenia ksiąg świętych Bóg wybrał ludzi, którymi posłużył się jako używającymi swoich zdolności i sił, by dzięki Jego działaniu w nich i przez nich oni sami jako prawdziwi autorzy przekazali na piśmie to wszystko, i tylko to, czego On chciał” 76.
107 Księgi natchnione nauczają prawdy. „Ponieważ wszystko, co twierdzą autorzy natchnieni, czyli hagiografowie, powinno być uważane za stwierdzone przez Ducha Świętego, należy zatem uznawać, że księgi biblijne w sposób pewny, wiernie i bez błędu uczą prawdy, jaka z woli Bożej miała być przez Pismo święte utrwalona dla naszego zbawienia” 77.
108 Wiara chrześcijańska nie jest jednak „religią Księgi”. Chrześcijaństwo jest religią „Słowa” Bożego: „Słowa nie spisanego, lecz Słowa Wcielonego i żywego” 78. Aby słowa Pisma świętego nie pozostawały martwą literą, trzeba, by Chrystus, wieczne Słowo Boga żywego, przez Ducha Świętego oświecił nasze umysły, abyśmy „rozumieli Pisma”(Łk 24,45).
III. Duch Święty – „Interpretator” Pisma świętego
109 W Piśmie świętym Bóg mówi do człowieka w sposób ludzki. Aby dobrze interpretować Pismo święte, trzeba więc zwracać uwagę na to, co autorzy ludzcy rzeczywiście zamierzali powiedzieć i co Bóg chciał nam ukazać przez ich słowa 79.
110 W celu zrozumienia intencji autorów świętych trzeba uwzględnić okoliczności ich czasu i kultury, „rodzaje literackie” używane w danej epoce, a także przyjęte sposoby myślenia, mówienia i opowiadania. Inaczej bowiem ujmuje się i wyraża prawdę w różnego rodzaju tekstach historycznych, prorockich, poetyckich czy w innych rodzajach literackich 80.
111 Ponieważ Pismo święte jest natchnione, istnieje druga zasada poprawnej interpretacji, nie mniej ważna niż poprzednia, bez której Pismo święte byłoby martwą literą: „Pismo święte powinno być czytane i interpretowane w tym samym Duchu, w jakim zostało napisane” 81.
Sobór Watykański II wskazuje na trzy kryteria interpretacji Pisma świętego, odpowiadające Duchowi, który je natchnął 82:
112 1. Zwracać uwagę przede wszystkim na „treść i jedność całego Pisma świętego”. Jakkolwiek byłyby zróżnicowane księgi, z których składa się Pismo święte, to jest ono jednak jedno ze względu na jedność Bożego zamysłu, którego Jezus Chrystus jest ośrodkiem i sercem, otwartym po wypełnieniu Jego Paschy 83:
Serce 84 Chrystusa oznacza Pismo święte, które pozwala poznać serce Chrystusa. Przed męką serce Chrystusa było zamknięte, ponieważ Pismo święte było niejasne. Pismo święte zostało otwarte po męce, by ci, którzy je teraz rozumieją, wiedzieli i rozeznawali, w jaki sposób powinny być interpretowane proroctwa 85.
113 2. Czytać Pismo święte w „żywej Tradycji całego Kościoła”. Według powiedzenia Ojców Kościoła, Sacra Scriptura principalius est in corde Ecclesiae et quam in materialibus instrumentis scripta – „Pismo święte jest bardziej wypisane na sercu Kościoła niż na pergaminie”. Istotnie, Kościół nosi w swojej Tradycji żywą pamięć słowa Bożego, a Duch Święty przekazuje mu duchową interpretację Pisma świętego (secundum spiritualem sensum quem Spiritus donat Ecclesiae „według sensu duchowego, który Duch daje Kościołowi” 86).
114 3. Uwzględniać „analogię wiary” 87. Przez „analogię wiary” rozumiemy spójność prawd wiary między sobą i w całości planu Objawienia.
Różne sensy Pisma świętego
115 Według starożytnej tradycji można wyróżnić dwa rodzaje sensu Pisma świętego: dosłowny i duchowy; sens duchowy dzieli się jeszcze na sens alegoryczny, moralny i anagogiczny. Ścisła zgodność między tymi czterema rodzajami sensu zapewnia całe jego bogactwo w żywej lekturze Pisma świętego w Kościele:
116 Sens dosłowny. Jest to sens oznaczany przez słowa Pisma świętego i odkrywany przez egzegezę, która opiera się na zasadach poprawnej interpretacji. Omnes sensus (sc. sacrae Scripturae) fundentur super unum, scilicetlitteralem – „Wszystkie rodzaje sensu Pisma świętego powinny się opierać na sensie dosłownym” 88.
117 Sens duchowy. Ze względu na jedność zamysłu Bożego nie tylko tekst Pisma świętego, lecz także rzeczywistości i wydarzenia, o których mówi, mogą być znakami1.
1.Sens alegoryczny. Możemy osiągnąć głębsze zrozumienie wydarzeń, poznając ich znaczenie w Chrystusie. Na przykład przejście przez Morze Czerwone jest znakiem zwycięstwa Chrystusa, a przez to także znakiem chrztu 89.
2. Sens moralny. Wydarzenia opowiadane w Piśmie świętym powinny prowadzić nas do prawego postępowania. Zostały zapisane „ku pouczeniu nas” (1 Kor 10, 11) 90.
3. Sens anagogiczny. Możemy widzieć pewne rzeczywistości i wydarzenia w ich znaczeniu wiecznym; prowadzą nas (gr. anagoge) do naszej Ojczyzny. W ten sposób Kościół na ziemi jest znakiem Jeruzalem niebieskiego 91.
118 Średniowieczny dwuwiersz streszcza znaczenie czterech sensów:
Littera gesta docet, quid credas allegoria,
Moralis quid agas, guo tendas anagogia.
Sens dosłowny poucza o wydarzeniach, alegoria o tym, w co należy wierzyć,
sens moralny mówi, co należy czynić, anagogia – do czego dążyć.
119 „Zadaniem egzegetów jest pracować według tych zasad nad głębszym zrozumieniem i wyjaśnieniem sensu Pisma świętego, aby dzięki badaniu przygotowawczemu sąd Kościoła nabywał dojrzałości. Albowiem wszystko to, co dotyczy sposobu interpretowania Pisma świętego, podlega ostatecznie sądowi Kościoła, który ma od Boga polecenie i posłannictwo strzeżenia i wyjaśniania słowa Bożego” 92.
Ego vero Evangelio non crederem, nisi me catholicae Ecclesiae commoveret auctoritas – Nie wierzyłbym Ewangelii, gdyby nie skłaniał mnie do tego autorytet Kościoła katolickiego 93.
IV. Kanon Pisma świętego
120 Tradycja apostolska pozwoliła Kościołowi rozpoznać, jakie pisma powinny być zaliczone do ksiąg świętych 94. Pełna ich lista została nazwana „kanonem” Pisma świętego. Składa się on z 46 ksiąg Starego Testamentu (45, jeśli Księgę Jeremiasza i Lamentacje liczy się razem) i 27 ksiąg Nowego Testamentu 95:
Stary Testament: Księga Rodzaju, Wyjścia, Kapłańska, Liczb, Powtórzonego Prawa, Jozuego, Sędziów, Rut, dwie Księgi Samuela, dwie Księgi Królewskie, dwie Księgi Kronik, Księga Ezdrasza, Nehemiasza, Tobiasza, Judyty, Estery, dwie Księgi Machabejskie, Księga Hioba, Psalmów, Przysłów, Koheleta (Eklezjastesa), Pieśń nad pieśniami, Księga Mądrości, Mądrość Syracha (Eklezjastyk), Księga Izajasza, Jeremiasza, Lamentacje, Księga Barucha, Ezechiela, Daniela, Ozeasza, Joela, Amosa, Abdiasza, Jonasza, Micheasza, Nahuma, Habakuka, Sofoniasza, Aggeusza, Zachariasza, Malachiasza;
Nowy Testament: Ewangelie według: św. Mateusza, św. Marka, św. Łukasza, św. Jana, Dzieje Apostolskie, Listy św. Pawła: do Rzymian, dwa Listy do Koryntian, do Galatów, Efezjan, Filipian, Kolosan, dwa Listy do Tesaloniczan, dwa Listy do Tymoteusza, Tytusa, Filemona, List do Hebrajczyków, List św. Jakuba, dwa Listy św. Piotra, trzy Listy św. Jana, List św. Judy, Apokalipsa.
Stary Testament
121 Stary Testament jest nieodłączną częścią Pisma świętego. Jego księgi są natchnione przez Boga i zachowują trwałą wartość 96, ponieważ Stare Przymierze nigdy nie zostało odwołane.
122 Istotnie, ekonomia Starego Testamentu była przede wszystkim ukierunkowana na przygotowanie przyjścia Chrystusa, Odkupiciela świata. Chociaż księgi Starego Testamentu zawierają także „sprawy niedoskonałe i przemijające”, świadczą o Boskiej pedagogii zbawczej miłości Boga. Znajdują się w nich „wzniosłe nauki o Bogu oraz zbawienna mądrość co do życia człowieka i przedziwny skarbiec modlitwy, w którym wreszcie utajona jest tajemnica naszego zbawienia” 97.
123 Chrześcijanie czczą Stary Testament jako prawdziwe słowo Boże. Kościół zawsze z mocą przeciwstawiał się idei odrzucenia Starego Testamentu pod pretekstem, że Nowy Testament doprowadził do jego przedawnienia (marcjonizm).
Nowy Testament
124 „Słowo Boże, które jest mocą Bożą ku zbawieniu każdego wierzącego, w pismach Nowego Testamentu znamienitym sposobem jest uobecnione i okazuje swoją siłę” 98. Pisma te przekazują nam ostateczną prawdę Objawienia Bożego. Ich centralnym przedmiotem jest Jezus Chrystus, wcielony Syn Boży, Jego czyny, Jego nauczanie, Jego męka i Jego zmartwychwstanie, a także początki Jego Kościoła pod działaniem Ducha Świętego 99.
125 Ewangelie są sercem całego Pisma świętego, „są bowiem głównym świadectwem życia i nauki Słowa Wcielonego, naszego Zbawiciela” 100.
126 W formowaniu Ewangelii można wyróżnić trzy etapy:
1. Życie i nauczanie Jezusa. Kościół stanowczo utrzymuje, że cztery Ewangelie, „których historyczność bez wahania stwierdza, podają wiernie to, co Jezus, Syn Boży, żyjąc wśród ludzi, dla wiecznego ich zbawienia rzeczywiście uczynił i czego uczył aż do dnia, w którym został wzięty do nieba”.
2. Tradycja ustna. „(Następnie) Apostołowie po wniebowstąpieniu Pana to, co On powiedział i czynił, przekazali słuchaczom w pełniejszym zrozumieniu, którym cieszyli się, pouczeni chwalebnymi wydarzeniami życia Jezusa oraz światłem Ducha Prawdy oświeceni”.
3. Spisanie Ewangelii. „Święci autorzy napisali cztery Ewangelie, wybierając niektóre z wielu wiadomości przekazanych ustnie lub pisemnie; ujmując pewne rzeczy syntetycznie lub objaśniając, przy uwzględnieniu sytuacji Kościołów; zachowując wreszcie formę przepowiadania, ale zawsze tak, aby nam przekazać szczerą prawdę o Jezusie” 101.
127 Ewangelia w poczwórnej formie zajmuje w Kościele wyjątkowe miejsce; świadczy o tym cześć, jaką otacza ją liturgia, i nieporównany wpływ, jaki zawsze wywierała na świętych:
Nie ma takiej nauki, która byłaby lepsza, cenniejsza i wspanialsza niż tekst Ewangelii. Rozważajcie i zachowujcie to, czego nasz Pan i Nauczyciel, Jezus Chrystus, nauczał przez swoje słowa i co wypełniał przez swoje czyny 102.
W czasie moich modlitw zatrzymuję się przede wszystkim przy Ewangelii; w niej znajduję wszystko, co konieczne dla mojej biednej duszy. Odkrywam w niej ciągle nowe światła, ukryty mistyczny sens 103.
Piotrze.Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: On udaremnia zamysły przebiegłych Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? 1 list do Koryntian Pozdrawiam