Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi.
Psalmów 34:5
Dawid znalazł się w wielkim niebezpieczeństwie. Zagrożone było jego życie. Chcąc je ratować, zwrócił się do Boga, który zabrał mu lęk i dopomógł mu znaleźć wyjście z dramatycznej sytuacji. Prawdopodobnie podsunął Dawidowi myśl, jak ma postąpić. Czy podobnie reagujemy w trudnych sytuacjach? Czy też najpierw staramy się działać na własną rękę, a dopiero, gdy nasze starania zawiodą, modlimy się do Stwórcy? Zawsze niewzruszenie polegajmy na Bogu, do Niego się uciekajmy, gdyż w Nim jest nasze ocalenie.


