Bohaterowie Prawdy

Wabaj w kategorii Porady Dobrego Życia, 9 cze 2010, Skomentuj (18)

Nie mam wątpliwości, że w zamyśle Boga Kościół jest pomyślany jako opoka Prawdy.

„Masz wiedzieć, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podwaliną prawdy” – pisał Apostoł (1 Tymoteusza 3:15).

Ale jak to jest, że dwaj kapłani należący do tego samego kościoła, z których każdy ukochał prawdy Ewangelii bardziej niż systemy, w których przyszło im żyć, pełnić posługę i bohatersko tę Prawdę głosić, tak różnie zostali potraktowani? Ksiądz Marcin został ekskomunikowany, a ksiądz Jerzy beatyfikowany.

Pobierz prezentację PowerPoint z powyższą Poradą Dobrego Życia

Tags: , ,

Komentarzy: 18 do wpisu “Bohaterowie Prawdy”

  1. Aska pisze:

    Panie Marku Lechu Szałowski synu Karola i Lidii zamieszkały? a gdzie zameldowany? pochodzenie może żydowskie? a stan wolny czy zajęty? jak szaleć to szaleć… A to co Pan cytujesz to świadczy o gnębieniu Marcina Lutra przez diabła, powszechnie wiadomo jest co przeżywał Luter,jakie koszmarne udręki znosił bo w końcu diabeł wiedział co traci, więc nie przebierał w środkach. Dzieki Lutrowi nasz KK nie stoczył sie zupełnie i wszyscy katolicy winni Mu są pamięc i cześć ! Panie Marku L.SZ.s.K i L wstydziłbyś się Pan wyciągać te fragmenty tekstów zamiast być wdzięcznym lutrowi, za to co dla nas i dla Pana zrobił!

    • Marek Lech Szałowski pisze:

      Statystycznie biorąc, Polacy nie lubią się przedstawiać a jawność nie jest chyba dla nas cenną wartością, tak jak na przykład dla Skandynawów, Amerykanów czy innych Anglosasów.
      Pytania, naturalne wśród innych narodów, jak np. ile masz lat? są u nas odbierane jako niegrzeczne. Obserwujemy to u nas w pracy – np. telefonujące osoby bardzo często nie przedstawiają się; mówią ja, lub, dzwonię z Warszawy albo z instytucji takiej czy innej. Ludzi dzwoniących do radia czy telewizji, trzeba nagminnie prosić aby się przedstawili.

      Konsekwencją przedstawienia się z imienia i nazwiska – jak robią to automatycznie przedstawiciele wielu innych nacji – jest większa odpowiedzialność za wypowiadane słowa i dbałość o uprzejmość i sposób w jaki się do innych zwracamy.
      Spójrzcie np. na listy Apostoła Pawła – na początku stara się zawsze dokładnie przedstawić.
      A więc, my chrześcijanie, na kim się mamy wzorować?

      Szczęść Boże!

  2. Marek Lech Szałowski pisze:

    Czy ks. Marcin Luter faktycznie ukochał prawdy Ewangelii?

    Aby uzyskać odpowiedź na pytanie zadane przez pastora Andrzeja Bajeńskiego; „Ale jak to jest, że dwaj kapłani należący do tego samego kościoła, z których każdy ukochał prawdy Ewangelii bardziej niż systemy, w których przyszło im żyć, pełnić posługę i bohatersko tę Prawdę głosić, tak różnie zostali potraktowani?” – zapytałem o to księdza profesora Tadeusza Guza, dziekana KUL, tel. (084) 664 26 80, (084) 664 45 74, http://www.kul.pl/art_13457.html

    Oto odpowiedź ks. prof. Tadeusza Guza:

    „W komentarzu ks. Marcina Lutra do Księgi Psalmów jest następujące zdanie; „Zanim Bóg stał się Bogiem musiał najpierw stać się diabłem”.
    W komentarzu Marcina Lutra do Listu Św. Pawła do Galatów jest określenie Jezusa Chrystusa jako „największego grzesznika”.
    Jeśliby ks. Marcin Luter ukochał prawdy Ewangelii to nigdy by nie nazwał Jezusa Chrystusa największym grzesznikiem! Teza pastora Andrzeja Bajeńskiego, że ks. Marcin Luter ukochał prawdy Ewangelii jest nieprawdziwa, fałszywa”

    • baran katolicki pisze:

      …Marku,ks.Tadeusz Guz nie usłyszał tego co powiedzial papież Benedykt XVI a mianowicie,że Bóg w Jezusie Chrystusie jest niejako przeciwko Sobie.Ks.Guz na swój prawniczy sposób broni Chrystusa,który dla mnie i dla Ciebie stał się niejako najwiękrzym grzesznikiem a tym samym ze swoją bezgraniczną miłością wszedł do naszego piekła.Z miłości do nas wziął na siebie nasze grzechy i co więcej PRZEBACZYŁ nam…Pozdrawiam Cię…janusz f.

      • Marek Lech Szałowski pisze:

        NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS!

        Januszu f. ? Dziękuję Ci bardzo za Twoją obserwację.
        Niech Dobry Pan Bóg Ci Błogosławi!

        Ponawiam APEL DO WSZYSTKICH, KTÓRZY WYPOWIADAJĄ SIĘ O BOGU OJCU, O NASZYM PANU JEZUSIE CHRYSTUSIE, O DUCHU ŚWIĘTYM – Przedstawiajcie się za każdym razem się proszę swoim Pełnym Imieniem i Nazwiskiem!

        Wypowiadacie się przecież o naszym Bogu o naszym Stwórcy o Tym, Który Ukochał nas bezgranicznie.

        Bądźcie Dumni, że mówicie o Panu, nie ukrywajcie się i Nie Lękajcie się!
        „Kto Mnie wyzna przed ludźmi … tego Ja …. A kto Mnie się wstydzi …. tego Ja …”

        Mówi o Panu nie „bolek i lolek” a np. Janusz Kowalski lub Joanna Świętochowska córka Marii.
        Wysoko podniesione czoło i otwarta przyłbica a nie żadne pseudonimy, nicki itp. bo nie godzi się – bo mówimy o Tym, Który za nas DOBROWOLNIE Cierpiał Rany!!!! i nas Odkupił i Dał nam Zbawienie i Życie Wieczne!
        Proszę Was Nie zapominajcie o tym już Nigdy, nie wstydźcie się i nie lękajcie się.

        Marek Lech Szałowski , syn Karola i Lidii.

        • katolicki baran pisze:

          …Marku,zrozum nas,jesteśmy grzesznikami to znaczy złodziejami,mordercami,kłamcami,cudzołożnikami,itd.Jakże to mamy ujawnić swoje dane osobowe na forum publicznym i tym samym skazać się na sąd religijnych prawników…Osobiście rozumiem Cię ale Ty również spróbuj zrozumieć tych,którzy nie wierzą w sens umierania/krzyż/…Pozdrawiam …janusz f.

  3. Darek pisze:

    Służba prawdzie, to służba samemu Chrystusowi… Pan sam o sobie przecież powiedział, że jest Prawdą, która nas wyzwoli, czyli obdaruje nas pełnią życia… zbawieniem wiecznym… Służba ta jednak wymaga wielkiej pokory… nie na próżno dowiadujemy się o tym z pieśni uwielbienia Boga przez Matkę Pana, że to Bóg pokornym łaskę daje, a pysznym się sprzeciwia… Ale to, czy ktoś jest pokorny, czy też pyszny – bardzo często człowiek jest i taki i taki – poznaje sam Bóg, który wyjawia zamysły serc… Myślę, że postępowanie w duchu pokory jest najlepszą formą służby w „Kościele Boga żywego, filarze i podwalinie prawdy”.

  4. baran katolicki pisze:

    …Wabaj,sakrament to znamię na wieki wieków amen i dlatego nikt Marcinowi Luterowi nie może zabrać tego wybrania.Inną sprawą jest sam wybór Marcina Lutra ale przecież to On dzisiaj jest u Chrystusa,który kocha nie tylko tych którzy Mu wiernie służą/Jerzy Popiełuszko/ ale również oddał zycie za takich zdrajców jak ja,święty Piotr i Marcin Luter…Pozdrawiam Was…janusz f.

  5. anka pisze:

    no i całe szxsczęście że wybrał drogę sprzeciwu względem władzy koscielnej !!! bo jak by ten KK wyglądał? i tak ma wiele na ”sumieniu” więc dziękujmy Bogu ze Marcina

  6. Maciek pisze:

    Kiedyś słyszałem takie zdanie, że Luter miał szansę zostać największym świętym Kościoła – bo jego reformy, były naprawdę rewolucyjne jak na tamte czasy… Niestety Marcin Luter wybrał drogę sprzeciwienia się władzy kościelnej, czego następstwem była ekskomunika…

    • Monika pisze:

      Nie jest łatwo oceniać postępowanie Lutra…sami wiemy jaki Kościół wtedy był… Mnie jednak cieszy, że teraz i w Kościele Katolickim docenia się Lutra. Może jeszcze tego nie widać wśród wielu wiernych, ale częste odwoływanie się Benedykta XVI do Lutra jest naprawdę budujące. A jeszcze wcześniejsza wypowiedź Jana Pawła II o tym, że być może dzięki temu rozłamowi przetrwało to, co powinno być u podstaw – szacunek do Pisma (w „Przekroczyć Próg nadziei”). Bóg potrafi wyciągnąć dobro z każdego zła!

  7. Anka pisze:

    pewnie o Marcina Lutra. Ale ksiedza Jerzego to miliony wiernych beatyfikowało a kościół to sie bardziej przyglądał

  8. Cezarek pisze:

    Marcin Luter ?

  9. kas pisze:

    o jakiego księdza Marcina chodzi?

  10. Adam pisze:

    O jakiego ks. Marcina chodzi? Niezrozumiałem kontekstu wypowiedzi.

  11. GG pisze:

    „Dwaj kapłani należący do tego samego kościoła” – Kościół Boży nie jest przecież formalną instytucją, to postawa człowieka określa czy ktoś do niego należy, a nie spełnienie formalności opartych na ludzkich prawach – najczęściej ułomnych. W formalnej organizacji naturalnie można kogoś awansować lub zdegradować…

    • joanna pisze:

      witajcie , ja myślę że dla Boga te nasze formalności wcale nie mają znaczenia , chyba że odciagają nas od drogi ZBAWIENIA , i wtedy i ci którzy beatyfikują i ci którzy ekskomunikują odbiorą swoja zapłatę, Bo Bog patrzy na nasze serca i zależy Mu na nas osobiście , więc jeśli ci ktorzy nauczają , przez zle nauczanie odciągają ludzi od milości do JEDYNEGO BOGA i tylko do niego modlitwy i tylko Jego Chwały , odbiorą swoją zapłatę.Ci jednak którzy dają się zwieść niech nie myśla że na tych nauczycieli mogą zrzucić winę swego ZWIEDZENIA , bo każdy otrzymał od Ojca rozum i wolną wolę by podejmować właściwe wybory.

      • olka pisze:

        witam:) zgadzam sie z Joanna, ze serce czlowieka jest tym, na czym Bog jest zainteresowany, a dla kazdego zaplata jest gotowa

Skomentuj