Moja Bożonarodzeniowa Modlitwa

Wabaj w kategorii Porady Dobrego Życia / Rozważania, 24 gru 2008, Skomentuj (32)

Obchodzenie Świąt Bożego Narodzenia nie wynika z nakazu Pisma Świętego, lecz z wielowiekowej tradycji. Chrześcijanie umówili się, że w końcu grudnia będą wspominać fakt narodzenia się Zbawiciela Świata.

Dawniej ludowe legendy i obrzędy, dziś wszechobecna komercjalizacja wypaczają sens i zacierają znaczenie Bożonarodzeniowych wydarzeń. Jak mają w tej sytuacji zachowywać się naśladowcy Chrystusa? Bez wątpienia mogą się modlić.

Przygotowując się do tak powszechnie obchodzonych Świąt, nie mogłem oderwać się od słów modlitwy Jezusa, wypowiedzianej tuż przed wielkim świętem Paschy oraz czekającą Go męką i śmiercią. Jej dokładny zapis znajdujemy w 17 rozdziale Ewangelii Jana. Z medytacji nad Jego arcykapłańską modlitwą zrodziła się we mnie adwentowo-świąteczna parafraza, którą dedykuje wszystkim osobom miłującym Chrystusa.  Niechaj ta prosta modlitwa wypełnia nasze serca i stanie się naszym wołaniem do Boga, nie tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia.

Ojcze! Nadeszła pora… Świąt Narodzenia Pańskiego. Świat już nie pamięta, co świętuje, ale my umówiliśmy się, że zgodnie z wielowiekową tradycją, w tym czasie będziemy wspominać fakty, dotyczące narodzin Twojego Syna. Dlatego ośmielamy się prosić:

Ojcze! Uwielbij Syna swego… Jak dałeś Mu władzę nad wszelkim ciałem, aby dał żywot wieczny tym wszystkim, których Mu dałeś. A to jest żywot wieczny, aby poznali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.

Uwielbij Syna swego… Niech świat rozpozna w Nim swojego Zbawiciela.

Ojcze Święty! Zachowaj nas od złego do życia w prawdzie Twojego Słowa. Spraw byśmy byli jedno w Tobie, aby przez tę jedność i miłość świat poznał, że Ty posłałeś swojego Syna.

Ojcze sprawiedliwy! Świat Cię nie poznał, ale dzięki Twojemu Synowi i Twojemu Duchowi myśmy poznali, że Ty Go posłałeś, bo nas umiłowałeś.

Ojcze! Uwielbij Syna swego… we mnie, w moim myśleniu, mówieniu i działaniu, w naszych domach i wspólnotach kościelnych, w naszej walczącej o cywilizacyjny postęp Ojczyźnie, w naszej coraz bardziej zeświecczonej Europie, w świecie zajętym walką z kryzysem finansowym, z terroryzmem, z wyniszczającą biedą i chorobami, z niesprawiedliwością i …

Ojcze! Nadeszła pora, uwielbij Syna Swego…

W.A. Bajeński

Be Sociable, Share!

Tags: ,

Komentarzy: 32 do wpisu “Moja Bożonarodzeniowa Modlitwa”

  1. Adam pisze:

    Witam nie rozumiem o czym ty w ogóle mówisz Janusz mówisz i podpisujesz sie jako katolicki baran ,jak można Ducha Świętego czymś ograniczyć,jak nie mamy wpływu na nasze nowo narodzenie ,w rozmowie Jezusa Nikodemem Jan.3 masz wyraźnie powiedziane co musi człowiek zrobić i kiedy się nawraca ,całe dzieje mówią o tym co działo się z ludźmi po przyjęciu Jezusa a w liście do Rzymian.8,26-28 wyraźnie powiedziane jest po co jest Duch Święty ,to właśnie DZIĘKI MOCY DUCHA ŚWIĘTEGO MOŻEMY MODLIĆ SIĘ I MIEĆ KONTAKT Z Panem Bogiem ,TO ON JEST ZGODNIE Z PISMEM NASZYM POCIESZYCIELEM I nauczycielem ,nie rozumie o co ci chodzi z GRZESZKIEM on przecież wyraźnie twierdzi ze po nowo narodzeniu stary człowiek musi umrzeć a nasza nowa natura musi walczyć z grzechem i cielesnością i upodabniać sie do naszego Pana ,coś pomyliłeś ,nie możne Grzesiek chlubić się uczynkowoscią ani dobrocią bo zbawienie jest za darmo i nawet najbardziej dobry człowiek na niego sobie nie mógł zasłużyć ,nasza dobroć jest właśnie wynikiem bożej ingerencji i działalności Ducha Świętego oraz uwielbieniu Pana ,jest wynikiem naszego zbawienia a nie celem do niego ,ze swoimi uczynkami nawet najlepsze na świecie człowiek idzie prosto do piekła jesli za życia nie uczyni Jezusa swoim Panem ,człowiek brzydzący się rożnymi rzeczami nie jest religijny ,tylko wykonujący nakaz Pański ,każdy wierzący kocha ludzi ale nie możne tolerować grzechu który popełnia ,miłość do ludzi to właśnie ostrzeganie ich czego Pan nie lubi i wskazywanie im w Duchu miłości drogi zbawienia która jest tylko w Chrystusie ,ponieważ nie ma w nikim innym zbawienia ani nie ma innego imienia które by mogło nas zbawić ,tylko Jezus jest droga prawda życiem tylko on umarł i zmartwychwstał tylko on siedzi po prawicy i wstawia się za nami ,i o to mnie i Grześkowi chodzi choc wierz mi Janusz nawet nie wiem kim Grzesiek jest ,naprawdę wejdź na stronę mojego zboru i poczytaj a wtedy zrozumiesz o czy piszemy ,Niech mądrość Pana naszego i moc Ducha Świętego cie Prowadza przez życie którym jest Chrystus Pan

  2. katolicki baran pisze:

    ……….już nie ja żyję,ale żyje we mnie Chrystus……..takie doświadczenie ma każdy nowo narodzony chrześcijanin.Nie mamy najmniejszego wpływu na czas ani miejsce fizycznego narodzenia.Grzech towarzyszy nam od samego początku i aż do śmierci będzie naszym udziałem…………..Oczywiście,że biblijny Jezus Chrystus gładzi wszystkie nasze grzechy już od 2000 lat.Mimo to oblicze świata się nie zmienia.Wielu współczesnych ludzi nie wierzy w moc Chrystusa.Wielu się zniechęca brakiem własnego nawrócenia………..Dlaczego tak jest?…………..Dzisiejsi chrześcijanie pogubili się w swojej religijności.Grześ,jesteś dobrym przykładem dobrego człowieka,który robi wszystko by nie narodzić się na nowo mocą Duch św.W twoich słowach jest twoja moc……..brzydzisz się wszelką nieprawością a grzech w twoim życiu jest tylko przypadkowym,niechcianym wypadkiem w czasie pracy nad własną dobrocią.Masz religijnego ducha,który broni w tobie starego człowieka………………Razem z Adamem powołujecie się na Ducha św.dlaczego wiec chcecie Go oswoić z własnym duchem……………….Janusz Franus

  3. Gosia pisze:

    Witajcie! Dziękuję Wam za życzenia, będę je nosić przy sobie, dziękuję też za przestrogę i jej przypomnienie, żeby nie wdawać się w spory o słowo i na nie uważać. Zycze Każdemu z Was doświadczania miłości Bożej na codzień. Każdy z żyjących na tej ziemi jest grzesznikiem, dlatego potrzeba nam łaski miłości Boga codziennie jak powietrza. Zyczę Wam (i sobie też) radości w sercu, odwagi, ufności i wytrwałości na wyboistej drodze do Jezusa każdego dnia.

    Na pytanie jak mają się zachowywać naśladowcy Chrystusa obok komercji związanej ze „Świętami”, a nie Swiętami Bożego Narodzenia, odpowiem, że mają trwać w Jezusie na modlitwie w domu, wszędzie gdzie się znajdą w pracy, na uczelni żyć zgodnie z godnością chrześcijanina, a więc we wszystmik stawiać na pierwszym miejscu Osobę Boga i z Jego łaską zmagać się z tym co ich spotyka oraz na życzenie „wesołych Świąt” odpowiedzieć „Świąt BOŻEGO NARODZENIA”.

  4. Adam pisze:

    Tak bardzo dobrze wyraża tosłowo
    Rzym. 12:1-3
    1. Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza.
    2. A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.
    3. Powiadam bowiem każdemu spośród was, mocą danej mi łaski, by nie rozumiał o sobie więcej, niż należy rozumieć, lecz by rozumiał z umiarem stosownie do wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił.
    spory prowadza tylko do podziału dlatego pisma nie należy rozumem przyjmować ale poddawać go tłumaczeniu przez Ducha Świętego ,myślę ze o to nam tylko z Grzesiem chodzi aby każdy sercem był przy Bogu a umysł poddał Duchowi Świętemu

  5. Grześ.Q pisze:

    różnica pomiędzy starym życiem dla Szatana a nowym dla Chrystusa jest taka, że wcześniej grzech był przyjemnością i nie wzbranialiśmy się oddawać mu (=grzeszenie). Teraz, mając nową naturę, narodzeni z Ducha Bożego, brzydzimy się wszelką nieprawością i szczerze żałujemy natychmiast gdy nam się ZDARZY zgrzeszyć.
    Doskonałą ilustracją jest natura świnii (która zawze chętnie wraca do swojego brudu) oraz owcy (która choć się ubrudzi, poddaje się pasterzowi, aby ją oczyszczał).
    Doskonała świętość jest atrybutem Boga i nie powinniśmy się zwodzić. Jednak jesteśmy święci, bo Bóg nas oczyszcza i kształtuje i w końcu będziemy podobni do obrazu Syna Jego, jak powiada Pismo.
    P.s. kto się wdaje w spory o słowa, jest jeszcze cielesny. Uważajmy na to.

  6. Adam pisze:

    Grzeszymy każdego dnia ,i ja także ,słowo mówi ze kto twierdzi ze nie grzeszy kłamce z Boga czyni ,bardzo dobrze tłumaczy to Rzym7.14-25,Duch Święty przekonuje nas o tym i właśnie dzięki temu jesteśmy wstanie żyć Jego sprawiedliwością oddając mu wszystkie nasze problemy w pokorze wyznając grzechy każdego dnia i o każdej porze ,o to chodzi ,nie grzeszy tylko BÓG.NASZE życie ma być skupione na nim i dla niego ,to jest oświecenie bez którego nikt nie ujrzy Pana sami z siebie nie jesteśmy nic w stanie zrobić,jeśli chcesz wejdź na http://www.spolecznosc.org.pl tam przeczytasz moje świadectwo i zrozumiesz naprawdę o co mi chodzi z bożym błogosławieństwem ,z tego co piszesz czytasz biblje wiec nie potrafie zrozumieć jak możesz twierdzić ze jeśli w kimś mieszka CHRYSTUS TEN NIE GRZESZY,Słowo tez mówi ze jeśli ktoś grzeszy z diabła jest ,pismo trzeba czytać i interpretować w całości bo inaczej powstają fałszywe doktryny

  7. katolicki baran pisze:

    …………Adamie czy ty od czasu,kiedy to przyjąłeś Chrystusa jako zbawiciela już nie grzeszysz i żyjesz tylko sprawiedliwością ku Jego chwale?????????????bo jeśli żyje w tobie Bóg w osobie Ducha św.to nie możesz już grzeszyć zgodnie ze Słowem:”Ktokolwiek narodził się z Boga,nie grzeszy”/1J.3,9/ Janusz Franus

  8. Adam pisze:

    co do twego tekstu Marto masz racje mikołaj prezenty i tradycja przysłoniły wszystkie zasługi Jezusa ,i to jest dowód na to ze tak naprawdę ludzie nie skupiają się na Bogu ale na tradycji,napisałem te daty po to aby uzmysłowic ze ludzie nawet nie zdaja sobie sprawy dlaCZEGO WŁASNIE W TYM DBIU KTOS KIEDYS USTALIŁ TO SWIETO ,A JAK WIEZ WSZYSTKO NALEZY BADAC ZGODNIE Z BIBLJA

  9. Adam pisze:

    Żyje we mnie Chrystus przez swego Ducha dając nam mądrość i poznanie Pana a nie konanie, Jezus umarł i zmartwychwstał ,taki i my przyjmując go jako zbawiciela umarliśmy dla grzechu aby żeś Jego sprawiedliwością i ku Jego chwale ,nie zyje w nas żadne konanie ale żywy Bóg w osobie Ducha Świętego ,to znaczą słowa z Gal.@,19-20

  10. Grześ.Q pisze:

    no, cały czas podkreślam, że mamy się narodzić na nowo i żyć jako dzieci Boga (wcześniej umrzeć dla skażonej, grzesznej natury i pana Szatana).

  11. katolicki baran pisze:

    …………teraz zaś już nie ja żyję,lecz żyje we mnie Chrystus………/Ga.2,19-20/……………nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa,aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele/2Kor.10/…………co wy na to Słowo????????????? Janusz Franus

  12. Marta pisze:

    Jeszcze jedno: zauważyliście, że nastała moda na życzenia „magicznych” świąt Bożego Narodzenia?

  13. Marta pisze:

    Nawet nie ma nad czym dyskutowac. Oczywiście Pan Jezus narodził się w Betlejemie i to nie ulega wątpliwości. Co do daty to wiemy, że była inna ale nie oto tutaj chodzi. Wszystko było by dobrze gdybyśmy się skupili na samym fakcie narodzin Pana Jezusa i skutkach jakie one przyniosły. Niestety, osobę Pana Jezusa wyparł z tych świąt Mikołaj w którego według przesłania niektórych powinniśmy obowiązkowo wierzyc. To on wg nich przynosi wszystko co dobre na ten świat. Szatan nie śpi lecz pracuje dniem i nocą żeby zwieśc wierzących…

  14. Adam pisze:

    Witam !
    Ja nie obchodzę świąt w sensie kościelnym , prywatnie nie mam nic przeciw
    świętom jeśli sie je świętuje w sposób rozsądny i w zgodzie z Biblia ( czyli
    bez tych pogańskich tradycji które Biblia jasno potępia ) podobne stanowisko
    w kwestii świat Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy ma większość Biblijnych
    chrześcijan
    Mesle ze duże znaczenie ma to , czy osoba który obchodzi lub nie
    obchodzi święta, jest np w rodzinie tylko ewangelicznej czy mieszanej wyznaniowo
    np. ewangelicko-katolickiej. Wtedy uważam, ze rozsądne , obchodzenie świat nie jest złe, a
    nawet możne być okazja do głoszenia ewangelii bliskim , nawet w rodzinie
    mieszanej wyznaniowo nie musi byc z tym problemu Pamiętajcie, ze nawet w takich krajach katolickich jak Irlandia czy
    Hiszpania, nie ma czegoś takiego jak np. Wigilia czy Drugi Dzien Swiat , Oni
    maja tylko święto 25 grudnia ze świątecznym obiadem, a w krajach Ameryki
    Południowej (Peru , Meksyk itp ) dlugo nie bylo choinek, tylko żłobek z
    dzieciątkiem – wiele naszych zwyczajów Bożonarodzeniowych jest tylko w
    Polsce -:)
    coś o świętach:
    Dla chrzescijan ( szczególnie Żydów ) tych z pierwszych wieków, dzień
    narodzin Jezusa nie miał wielkiego znaczenia ( prawdopodobnie miało to
    miejsce jesienią 5 r p ne w święto Szałasów bo owce były jeszcze na polu a
    Rzymianie robili spisy ludzi po żniwach a król Herod Wielki umarł na wiosnę
    4 r pne ) skoro Biblia nie podaje dokładnej daty narodzin Jezusa
    nie podaje tez daty urodzin proroków np Mojżesza i Eliasza itd ) mówi tylko
    ze Jezus w zgodzie z proroctwem Daniela o 70 tygodniach ( 9 rudział ) miał
    przyj ac chrzest w roku 27 ne z rak Jana Ch ( w 15 roku panowania cesarza
    Tyberiusza ew Luk 3,1.)
    Warzna dla chrzescijan była Pascha Wielkanoc ( 14 Nisan ) czas wyjścia z
    Egiptu i niewoli grzechu, wtedy kiedy była Ostatnia Wieczerza , śmierć i
    zmartwychwstanie Jezusa ( około 31 r ne na wiosnę ) ale gdy z czasem
    przybywało chrzescijan z pogan ( poganie uroczyście świętowali urodziny
    swoje i bogów ) zaczęło brakować daty narodzenia Jezusa wiec w III w ne
    zaczęto je świętować, w Egipcie 6 stycznia ,wtedy rodził się tez
    Horus-Apis-Soter Sokola – byka ( boski zbawca syna Ozyrysa i Izydy tory
    zabił złego Seta ) w Egipcie na niebie widać wtedy gwiazdę Syriusza później
    przyjęła sie data 25 grudnia , dzień urodzin perskiego boga słońca Mitry
    który pokonał złe moce ciemności czyli zlego byka Arymana ( byl to tez dzień
    urodzin cesarza Nerona ) jedna z pierwszych znanych dat obchodów Bożego
    Narodzenia w kościele to rok 395 ne, czasy cesarza Teodozjusza Wielkiego .
    Święta : sw Mikołaj i trzech koli to VI w ne , stajenka żłobek to XIII w ne
    , nikt nie pamiętał już o grocie w Betlejem ( sw Franciszek ) choinka XVI w
    ne ( Marcin Luter Izaj 60,13. BG ) wigilia, uczta dla przodków, tradycja
    słowiańska podobnie jak opłatek ( pisanki i śmigus-dyngus ale to Wielkanoc,
    wiosenne święta życia, pierwsza niedziela po wiosennej pełni księżyca, od r
    325 ne ,sobór w Nicei, podobnie jak zmiana niedziela za sobotę 321 r ne.
    na życzenia cesarza Konstantyna Wielkiego ) to tyle historia , pamiętajmy,
    nie jest tak ważne kiedy Jezus się urodził i umarł ,ważne ze nas zbawił i po
    nas powróci !
    Szalom
    Ps.100
    Adam

  15. Kasia pisze:

    Udalo mi się uciec od wrzasków i wszechogarniającej komercji; rekolekcje internetowe, skupienie, modlitwa, rekolekcje w mojej parafii..UDAło mi się pomyśleć, podumać, pocieszyć się w sercu. :-).

  16. Adam pisze:

    Tak Chrystus musi się narodzić w nas ale to następuje przez przyjecie go jako swojego zbawiciela to miałem na myśli,on stał się ofiara przebłagalna za nasze grzechy ,a odnawiać mamy się każdego dnia przez moc Ducha Świętego dokładnie o to mi Grześ chodziło zgodnie w pismem Chrystus umarł raz za wszystkie nasze grzechy , Chrystus umarł i zmartwychwstał żyjmy wiec zanurzeni w nim i dla niego,Jezusa przyjmuje się raz i nie potrzebujemy nieustannego Bożego naradzania ale trwania w nim i wydawania owoców ,teraz już chyba jaśniej się wyraziłem

  17. katolicki baran pisze:

    …………..biblijny grzesznik niczym się nie rożni od biblijnego poganina.Wszyscy grzesząc jesteśmy współczesnymi neopoganinami……………biblijny Chrystus przychodzi do nas grzeszników byśmy zobaczyli swoje religijne pogaństwo.Będąc grzesznikiem jestem również poganinem.Każdy grzech jest pogaństwem…………….Adamie,chrześcijanie posłani są do pogan/grzeszników/by mocą Ducha św.głosić im dobrą nawinę o Chrystusie.Wszyscy bez wyjątku potrzebujemy nieustannego Bożego Narodzenia w naszym religijnym neopogaństwie.Prawdziwi,biblijni chrześcijanie nie uciekają od pogańskiego świata lecz są świadkami Bożego Narodzenia w swoim realnym,konkretnym życiu…………..Janusz Franus

  18. Grześ.Q pisze:

    Boży ludzie na tym forum, oby jak najwięcej ;-)
    Kochani, jedno małe sprostowanie – to prawda nas wyzwala, dlatego nie mogę przemilczeć – to nie Jezus ma się narodzić w nas, ale to człowiek musi się narodzić na nowo Ew.J.rozdz.3.
    Niby wszyscy wiemy o co chodzi, ale w praktyce to przeszkoda, bo nie można oczekiwać od Jezusa, żeby zrobił coś , co my powinniśmy zrobić. A On ma panować w nas przez obecność Ducha świętego.
    Bardziej trafne jest napełnienie Duchem Świętym w tym kontekście.
    Bądźcie zdrowi! A happy New Year 2009.

  19. Adam pisze:

    To jest właśnie ewangelia Jezus w sercu każdego dnia ,a nie raz w roku w żłobku,a i tak w tym dniu pierwsze miejsce i najważniejsze dla większości ludzi to oczekiwanie na rozpakowanie prezentów ,a przecież najważniejszy prezent jest na krzyżu Golgoty a nie pod choinka ,to zbawienie które podarował nam nasz Pan i to z łaski za darmo ,nie musimy za nim biegać płacić ,wystarczy tylko w pokorze otworzyć swoje serce wyznając grzechy i przyjąć Jezusa do swojego serca ,tylko ze tak jak mówisz Alinko to musi się odbywać każdego dnia ,Jezus musi być obecny w nas a my musimy chodzić w Nim to jest prawdziwe nowo narodzenie ,w Duchu i prawdzie
    Adam

  20. Marcin pisze:

    AMEN!!! :-)

  21. Alina pisze:

    Witam

    Oby Pan Jezus rodził się w naszym sercu każdego dnia.
    Wtedy każdego dnia będzie Boże Narodzenie.

    Dziękuję za piękną modlitwę Bożonarodzeniową, tak nam jej dzisiaj bardzo ,bardzo potrzeba.

    Pozdrawiam świątecznie

    Alina

  22. Grześ.Q pisze:

    racja Adam, lepiej trzymajmy sie Biblii, i nie „umawiajmy sie”, probujac tlumaczyc nie-chrzescijanska tradycje. Wiekszym swiadectwem jest powiedziec, ze nie swietujemy, niz wtopic sie w „swietujacy” tlum pogan. To bedzie lepsze i dla nich i dla nas wierzacych.

  23. Ania pisze:

    Bardzo piękna parafraza modlitwy Jezusa…; dziękuję;

  24. Adam pisze:

    Witam piszesz ze chrześcijanie ustalili dzień Bożego narodzenia ,ale patrząc w historie to KRZK je ustalił a tradycja tego wynika z całkiem innego powodu,nigdzie nigdy przedtem nie obchodzono żadnych świąt wiec ciężko mi zrozumieć to co piszesz ,każdy dzień jest zwiastowaniem ewangelii i pamiatka narodzin i smierci zgodnioe z biblja wierzacy spotykali sie codziennie łamiac chleb po domach ,muysle ze to jest własnie prawidłowe podejscie do tego tematu ,Jezus nie lezy w złobku ale po prawicy ojca i to jest ta radosna nowina ,gdyby było inaczej biblja by o tym mówiła
    Adam

  25. tajga pisze:

    Dziękuję…

Skomentuj