Biblijna kanapka

Bóg jest z najmniej znaczącymi

Ewa w kategorii Biblijna kanapka, 28 lut 2012, Skomentuj

„A król, odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście”.

Ewangelia Mateusza 25:40 (Biblia Warszawska)

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, po czym można poznać prawdziwych chrześcijan? Czy to ci, którzy, rzekomo w imieniu Pana Jezusa, potępiają publicznie czyjeś zachowanie, szerzą w Jego imieniu nienawiść do inaczej myślących? Czy to ludzie, którzy tylko mówią o Bogu?

Oczywiście, że nie! Prawdziwy chrześcijanin to ten, który nie tylko mówi o Jezusie, ale przede wszystkim żyje tak, jak On tego od niego oczekuje. To człowiek, który kocha Boga i bliźnich. Człowiek, który potrafi podzielić się z biednymi, który myśli o innych i okazuje miłość ludziom – nawet tym odrzuconym przez społeczeństwo.

Łatwo jednak jest oceniać innych i mówić, że ten lub tamten nie zachowuje się jak przystało na prawdziwego chrześcijanina, powstaje jednak pytanie: Jak wygląda Twoje chrześcijaństwo? Czy pragniesz żyć tak, jak Pan Jezus tego od Ciebie oczekuje? Jeżeli tak, to koniecznie zajrzyj do 25. rozdziału Ewangelii Mateusza, szczególnie do wersetów od 31 do 46. Z pewnością treść tego fragmentu da ci wiele do myślenia i poda ci również proste wskazówki do tego, by żyć zgodnie z wolą Pana Boga.

Do refleksji:

  1. Mając na uwadze werset z Ewangelii Mateusza 25:40 pomyśl, co możesz zrobić dla Pana Jezusa, czyniąc coś dla „jednego z tych najmniejszych”?
  2. Dlaczego czasem tak trudno jest okazywać miłość Bożą innym ludziom?


Kto zgrzeszył

Ewa w kategorii Biblijna kanapka, 7 lut 2012, Skomentuj

„Odpowiedział Jezus: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże”.

Ewangelia Jana 9:3 (Biblia Warszawska)

Nie tylko w naszych czasach, ale również w czasach Pana Jezusa, gdy ktoś chorował, ludzie dopatrywali się w tym stanie rzeczy czyjejś winy. Choroba była i nadal często jest postrzegana jako kara za grzechy. Kiedy dzisiaj ktoś ma poważne problemy ze zdrowiem, często mówimy: On na to nie zasłużył, czyli tak jakbyśmy uważali, że chorować powinni tylko źli ludzie.

Pan Bóg jednak nie działa według naszego ludzkiego schematu. Owszem, czasem choroba jest wynikiem naszego grzesznego postępowania, ale nie zawsze. Gdy jesteś chory, warto pomyśleć nad swoim życiem, czy nie trzeba w nim czegoś zmienić, czy nie warto zwolnić trochę tempa. Może poprzez to, że jesteś chory Pan Bóg chce cię czegoś nauczyć, a może chce objawić Swoją moc, uzdrawiając cię.

Często jednak jest tak, że ludzie chorzy nie dowiedzą się (tu na ziemi), dlaczego ich to spotkało. Pan Bóg jednak wie. Dlatego warto nawet w tych najgorszych momentach zaufać Mu, gdyż On wie, dlaczego coś się dzieje, wie czemu to ma służyć. Z Bogiem nawet cierpienie nie jest bezsensu. Może nam się to nie podobać, możemy się przeciwko temu buntować, ale prawda jest taka, że tylko z Nim każda sprawa może nabrać jakiegoś znaczenia. Z Nim również łatwiej jest przejść przez każdy ból i cierpienie.

Do refleksji:

  1. Jaka jest twoja reakcja na ból, choroby i cierpienie innych?
  2. W jaki sposób pewność tego, że Bóg wie wszystko lepiej może pomóc tobie i twoim bliskim przejść przez trudne chwile w życiu?


Usilna modlitwa sprawiedliwego

Ewa w kategorii Biblijna kanapka, 31 sty 2012, Skomentuj

„Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego”.

List Jakuba 5:16b (Biblia Warszawska)

Czym dla ciebie jest modlitwa? Wierzysz w jej wielką moc, czy raczej powątpiewasz? Modlisz się wierząc w to, że Bóg może coś uczynić, że może coś zmienić, czy też wołasz do Niego tylko tak na wszelki wypadek, bo nie zaszkodzi, a może pomóc? Czy jest ona dla ciebie czymś naturalnym jak oddychanie, czy raczej czymś okolicznościowym?

Pan Bóg wiele razy w Swoim Słowie podkreśla moc modlitwy. W Biblii możemy znaleźć wiele przykładów tego, w jaki sposób Pan Bóg wysłuchał czyjegoś wołania do Niego. Sam Pan Jezus pokazał, jak ważna również dla Niego była rozmowa z Ojcem. Modlitwa naprawdę może zmieniać świat. Tylko, że nam musi zależeć na tym, aby coś się zmieniło. To, że nam zależy udowadniamy poprzez to, ile się o coś modlimy. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.

Naprawdę możesz wiele uczynić poprzez modlitwę, musisz jednak być w Bożych oczach sprawiedliwy. Być sprawiedliwym znaczy, że poprosiłeś Boga o wybaczenie swoich grzechów, że uwierzyłeś w Pana Jezusa jako swojego osobistego Zbawiciela i zaprosiłeś Go do serca. A kiedy zdarzy ci się znowu zgrzeszyć, to nie uciekasz od Jezusa, ale biegniesz właśnie do Niego, aby przeprosić Go za swoje grzechy. Czy jesteś sprawiedliwy? Jeżeli tak, to módl się o tych, którzy są wokół ciebie, aby mogli poznać miłującego i przebaczającego Ojca w niebie.

Do refleksji:

  1. W jakiej sprawie najtrudniej ci uwierzyć, że poprzez modlitwę Bóg może coś zmienić? Dlaczego?
  2. Kiedy ostatnio doznałeś tego uczucia, że modlitwa coś zmieniła?


Woda i ogień niestraszne

Ewa w kategorii Biblijna kanapka, 24 sty 2012, Skomentuj (9)

„Gdy będziesz przechodził przez wody, będę z tobą, a gdy przez rzeki, nie zaleją cię; gdy pójdziesz przez ogień nie spłoniesz, a płomień nie spali cię”.

Księga Izajasza 43:2 (Biblia Warszawska)

Czy napotykasz w życiu trudności, które sprawiają, że czujesz się przytłoczony daną sytuacją albo sparaliżowany strachem? Czy masz czasem ochotę schować „głowę w piasek” i przeczekać aż dana sprawa sama się rozwiąże albo uciec jak najdalej od problemu? Jeżeli tak, to z pewnością nie jesteś jedyną osobą, którą to spotyka. Oczywiście nie jest to żadne pocieszenie. Jedynym pocieszeniem może być fakt, że jeżeli ufasz Bogu, to możesz być pewien, że On będzie z Tobą w każdej sytuacji. On cię nie zawiedzie, pomoże ci przejść przez wody i ogień. Tą wodą czy ogniem mogą być problemy w szkole, w domu, problemy ze zdrowiem, z przyjaciółmi itp. Pan Bóg nie obiecuje, że uciekniesz przed tym wszystkim, ale obiecuje, że cię nie opuści ani nie porzuci (List do Hebrajczyków 13:5). Ufaj Mu więc w każdym czasie i w każdej sprawie, gdyż On jest tego godzien i On nigdy nie zawodzi.

Do refleksji:

  1. Co w ostatnim czasie było dla ciebie takim ogniem lub wodami, przez które musiałeś przechodzić? Jak sobie dałeś z tym wszystkim radę?
  2. Czy ufasz Bogu na tyle, że jesteś Mu gotów powierzyć swoje życie i razem z Nim przechodzić przez radości i smutki?


Dzielenie się dobrymi wieściami

Ewa w kategorii Biblijna kanapka, 10 sty 2012, Skomentuj (1)

„Jak miłe są na górach nogi tego, który zwiastuje radosną wieść, który ogłasza pokój, który zwiastuje dobro, który ogłasza zbawienie, który mówi do Syjonu: Twój Bóg jest królem”.

Księga Izajasza 52:7 (Biblia Warszawska)

Bardzo często słyszymy wokół siebie ludzi, którzy przekazują sobie nawzajem złe informacje: a to, że komuś się noga powinęła, że ktoś kogoś zdradził, że jakaś rodzina się rozpada, że ktoś stracił pracę, że nadchodzi kryzys itp. Rzadko mamy okazję słyszeć dobre wieści. Dlaczego tak jest? Czyżby dlatego, że wokół nas dzieją się tylko złe rzeczy, czy też dlatego, że zło jest bardziej medialne, bardziej sensacyjne?

Pomyśl przez moment, jaką dobrą nowinę ostatnio usłyszałeś? Czy podzieliłeś się nią z kimś innym? Biblia mówi, że miłe są nogi tych, którzy zwiastują radosne wieści. I to jest prawda! O wiele przyjemniej jest gościć w domu kogoś, kto ma nam do powiedzenia coś dobrego, radosnego, kogoś, kto przynosi pokój niż jakiegoś malkontenta, który mówi tylko o złych rzeczach.

Jaki Ty jesteś? A może… jaki chcesz być? Jeżeli pragniesz być osobą, która rozgłasza dobre nowiny, to musisz je poznać. Jeżeli kochasz Boga i codziennie poznajesz Jego Słowo, to w każdej, nawet najgorszej, sytuacji będziesz potrafił innym ludziom powiedzieć coś, co niesie nadzieję.

Do refleksji:

  1. Jaką dobrą nowinę o Bogu możesz przekazać innym ludziom?
  2. Co dobrego możesz powiedzieć innym, nawet w trudnych sytuacjach?