Inspiracje dla rodziców

Nadążanie za tempem zmian

Agnieszka w kategorii Inspiracje dla rodziców, 25 sty 2008, Skomentuj (2)

Jezus powiedział: Nikt nie wlewa młodego wina do starych bukłaków, bo inaczej młode wino rozsadzi bukłaki i samo się wyleje, i jeszcze bukłaki zniszczeją.

- Łukasza 5:37

Gdy nasze dzieci stają się nastolatkami, stare metody wychowawcze nie sprawdzają się tak dobrze jak kiedyś. W niektórych przypadkach nie tylko nie pomagają, ale wręcz pogarszają sytuację.

Jedna z najważniejszych zmian, jaka zachodzi w nastolatku, dotyczy jego relacji do rodziców. W umyśle dojrzewającej młodej osoby relacja „rodzic – dziecko” powoli jest zastępowana relacją „dorosły – dorosły”. Niestety, wielu rodziców nie nadąża za tempem zmian i nadal traktują nastolatka jakby miał 8-9 lat.

Jeśli nie chcemy wpaść w tarapaty, zrezygnujmy z postawy kontrolującej na rzecz postawy wywierającej wpływ. Oto pięć sposobów, w jaki możesz wpływać na życie twojego nastolatka:

  1. Nauczaj – dostarczaj nowych informacji, pomagaj w zrozumieniu złożoności życia.
  2. Zachęcaj – przypominaj o korzyściach płynących z właściwych wyborów.
  3. Apeluj – proś, by działał w dojrzały, odpowiedzialny, mądry sposób.
  4. Upominaj – ostrzegaj wskazując na możliwe negatywne konsekwencje jego poczynań.
  5. Motywuj – używaj waszej więzi, nagród i konsekwencji, by motywować do mądrych wyborów.

Pamiętaj, że sukces nie zależy od jednej sytuacji. Na zmiany potrzeba czasu, a cierpliwie dozowana kropla po kropli, wydrąży najtwardszą skałę.

Do refleksji:

  1. Dlaczego tak łatwo kontrolować, tak trudno wywierać wpływ?
  2. Jaki wpływ wywarłeś dzisiaj na swojego nastolatka?


Smutek zamiast złości

Agnieszka w kategorii Inspiracje dla rodziców, 31 gru 2007, Skomentuj (3)

Nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego.

- Efezjan 4:30

Jako rodzice wciąż poszukujemy sposobów, jak wywierać wpływ na to, co zewnętrzne (zachowanie), modelując jednocześnie to, co wewnętrzne (serce). W Liście do Efezjan czytamy, że Bóg reaguje smutkiem na nasz grzech. Jaki to miałoby wpływ na dzieci, gdybyśmy wobec ich niewłaściwego zachowania okazywali więcej smutku, a mniej złości?

Złość jest pewnego rodzaju zemstą, niesie w sobie chęć odegrania się na „przestępcy” i w rezultacie wznosi mury między ludźmi. Z drugiej strony smutek „otwiera drzwi” w relacjach międzyludzkich, dotyka serca. Gdy dziecko widzi gniew w oczach rodzica, zamyka się przed nim w twierdzy buntu, albo ze strachu zrzuca odpowiedzialność na innych i ucieka w kłamstwa. Zasmucony rodzic wysyła dziecku komunikat: „Zależy mi na tobie, martwię się o ciebie„. Widząc w oczach rodziców smutek, dziecko nie zatrzaskuje za sobą drzwi, ale raczej będzie zmotywowane do zmiany postępowania.

Oczywiście nie wolno nam nadużywać smutku, by nie wpędzić dziecka w rozpaczliwe poczucie winy. Jednak szczerze wyrażany smutek dotyka serca, dlatego nie bójmy się go okazywać.

Do refleksji:

  1. Gdy jako dziecko coś „zbroiłeś”, czego najbardziej się obawiałeś?
  2. Jak sprawić, by sytuacje konfliktowe zbliżały zamiast oddalać?


Trudne pytania

Agnieszka w kategorii Inspiracje dla rodziców, 23 lis 2007, Skomentuj (3)

Jezus zapytał: A wy za kogo mnie uważacie?

- Mateusza 16:15

Pewne pytania wymagają od nas niezwykłej odwagi – odwagi, by je postawić i odwagi, by przyjąć szczerą odpowiedź bez obrażania się i wymówek. Jednak właśnie te pytania mogą wynieść twoją relację z dziećmi na zupełnie nowy, nieznany dotąd poziom. Weź przykład z Jezusa, który nie bał się zadawać niewygodne pytania. Podejmij to samo ryzyko i porozmawiaj z dzieckiem w oparciu o poniższe pytania (niektóre z nich mogą być za trudne dla młodszych dzieci).

  1. Czy w twoim odczuciu między nami jest wszystko OK?
  2. Co chciałbyś zmienić w naszej relacji?
  3. Co według Ciebie jest dla mnie najważniejsze?
  4. Czy jest jakaś obietnica, którą ci złożyłem, a której nie dotrzymałem?
  5. Czy czujesz się szanowany w naszej rodzinie? Czy ty mnie szanujesz?
  6. Czy jest coś, co chciałbyś wspólnie ze mną zrobić?
  7. Czy masz przede mną jakąś tajemnicę, której nie chcesz wyjawić, ponieważ boisz się, że mógłbym przestać cię kochać?
  8. Co mógłbym zrobić, byś wiedział, że pragnę być bardziej podobny do Jezusa?
  9. Czy jest coś, co denerwuje cię lub zawstydza w moim zachowaniu?
  10. Jak mógłbym lepiej wyrazić swoją miłość do Ciebie i to jak bardzo czuję się dumny, że jestem twoim rodzicem?

Do refleksji:

  1. Pomyśl jakbyś się czuł, gdybyś usłyszał te pytania od swoich rodziców?
  2. Które z tych pytań najtrudniej zadać dziecku? Dlaczego?


Wymagania wyrazem miłości?

Agnieszka w kategorii Inspiracje dla rodziców, 29 paź 2007, Skomentuj (6)

Kto kocha – jest cierpliwy i pełen dobroci.

1 Koryntian 13,4

Gdy wydajesz polecenia, staraj się zachować bliski kontakt fizyczny, szczególnie z nastolatkami. Nastolatki – czy się do tego przyznają, czy nie – potrzebują bliskości. Prawdę mówiąc, im silniejsze więzy między wami, tym mniejsze prawdopodobieństwo oporu. W niektórych sytuacjach nastolatki odmawiają udziału w obowiązkach domowych: „Moi rodzice ciągle czegoś ode mnie chcą. Czuję się, jakbym był ich niewolnikiem.” Oczywiście to nieprawda, ale jeśli zainwestujemy w budowanie wzajemnej bliskości zanim wydamy polecenie, to pomoże naszym dzieciom poczuć się częścią rodzinnego „zespołu”.

Gdy brakuje tego elementu bliskości, szybciej pojawiają się niemiłe słowa i zachowania. Nastolatkom trudno zrozumieć, że wymagania są wyrazem miłości. Ma to znaczenie nie tylko w życiu rodzinnym, ale także dla relacji nastolatek-Bóg. Pewien ojciec tak streścił swoje doświadczenia: „W swoim umyśle stworzyłem sobie obraz Boga, który z nieba wykrzykuje polecenia na ziemię. „Mojego” Boga charakteryzowały dwie cechy: odległość i surowość. Dziś wiem, że ten fałszywy obraz powstał na podstawie traktowania, jakie odebrałem w domu. Teraz sam bardzo się staram, by własnym dzieciom wydawać polecenia w cieplejszy sposób. To niesamowite, że coś tak banalnego, jak wydawanie i przyjmowanie poleceń, może kształtować nasze widzenie Boga i Jego stosunku do nas.

Do refleksji:

  1. Jakie są twoje doświadczenia w relacjach rodzice-dzieci?
  2. Jaki obraz Boga tworzysz swoim zachowaniem dla swoich dzieci?