Starajcie się wypełniać wszystko, co wam nakazał Pan, Bóg wasz: Nie odstępujcie od tego ani na prawo, ani na lewo.
Powtórzonego Prawa 5:32
Izraelici zostali pouczeni, by czynić wszystko w ścisłej zgodności z rozkazami Jahwe. Nie mieli zbaczać ani na prawo, ani na lewo, lecz musieli iść dokładnie tą drogą, jaką nakazał im Najwyższy. Droga chrześcijanina także wymaga prostolinijności, posłuszeństwa Słowu Bożemu i niezłomnej wierności wobec Pana. Na szczęście jesteśmy pod łaską, a nie pod Prawem Mojżesza, stąd, gdy upadamy, możemy prosić Boga Ojca, by przebaczył nam nasze grzechy w imieniu Pana Jezusa. Choć nie jesteśmy wolni od skazy, to oczyszczeni z grzechów przez krew Zbawcy oraz posileni Duchem i Słowem Boga, jesteśmy w stanie wypełnić Jego wolę.
Do refleksji:
- Jak radzisz sobie z naśladowaniem Chrystusa?
Tags: Chrześcijanin, Droga, Duch, Grzech, Izrael, Izraelici, Jezus, Mojżesz, Naśladowanie, Pan, Zło


……….jeśli kto chce pójść za mną niech się zaprze samego siebie,niech wezmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.Bo kto chce zachować swoje życie,straci je;a kto straci swe życie z mego powodu,znajdzie je/Mt.16,24-25/…………dzisiaj w moim Kościele usłyszałem między innymi fragment ewangelii według Mateusz 16.21-27,który sprowadza mnie za każdym razem na właściwą drogę.Bardzo często podobny jestem do Piotra,który nie myśli po Bożemu,lecz po ludzku.Moja,stara,religijna natura broni się przed codziennym krzyżem pokazując mi drogę bez cierpienia,bez prześladowań,bez śmierci……………..również dzisiaj prosi mnie wielki Paweł bym dał swoje ciało na ofiarę żywą,świętą,Bogu miłą.Bym nie brał wzoru z tego świata,bym zmieniał swoje myślenie i rozpoznał co jest dobre,co Bogu mile i co doskonałe/Rz.12,1-2/…………….Nie mam wątpliwości co do konieczności krzyża na mojej drodze.Wiem,że jestem skazany na codzienne przytulanie się do moich krzyży.Sytuacja każdego z nas podobna jest do alpinisty wspinającego się wciąż do góry.Codziennie pokonujemy kolejny odcinek nie wiedząc co nas czeka dalej.Nie damy rady bez odpowiedniego sprzętu spakowanego w ciężkim plecaku.Nieroztropni wyrusza w drogę bez zewnętrznych obciążeń myśląc tylko o podziwianiu pięknych widoków.Tacy jednak daleko nie zajdą.Na końcu drogi jest ogromna przepaść, którą pokonać można przechodząc po odpowiednio wielkim krzyżu.Ci,którzy zgubili swój krzyż nie wrócą do domu Ojca…………………Janusz Franus
Staram się iść drogą za Chrystusem,staram się robić wszystko aby podobać się Bogu,czasami nie wszystko mi się udaje ale jeśli postąpie nie zgodnie z własnym sumieniem to zaraz sumienie mnie potępia i muszę to naprawić.Biblia jest natchniona przez Boga i wszystko co jest jest napisane to jest sama prawda.żyjemy pod łaską a nie pod prawem,ponieważ Syn Najwyższego odkupił nas od grzechu i dał nam możliwość zmartwychwstania i życia w innym świecie,bez łez,bólu i śmierci.Wierze w to mocno i z taką nadzieją żyje.Najważniejsza w naszym obecnym życiu jest nie tylko wiara ale miłość, bo miłować bliżniego jak siebie samego jest trudnięjsza od wiary,napewno niewiele jest ludzi którzy nadstawiają drugi policzek jak uderzy go ktoś w pierwszy.Nie należy równiez oddawać złem za zło lecz zło należy dobrem zwyciężać.Nie jest to łatwe ale możliwe.