Jeszcze bowiem nie ma słowa na języku moim, a Ty, Panie, już znasz je całe.
Psalm 139:4 (Biblia Warszawska)
Jakich słów używasz, gdy rozmawiasz ze swoimi rówieśnikami lub gdy jesteś zdenerwowany? Czy w taki sam sposób mówisz również przy swoich rodzicach, opiekunach lub nauczycielach? A może przy nich starasz się kontrolować to, co wychodzi z twoich ust? Niektórym takie kamuflowanie się nawet nieźle wychodzi, ale niestety przed Bogiem nie jesteś w stanie ukryć słów, które plecie twój język. On je wszystkie zna, zanim ty je wypowiesz. Czyż nie jest to powód do tego, aby czuć się co najmniej nieswojo? Sam Pan Bóg słyszy wszystko, co wypowiadamy (i czego nie wypowiadamy, a mamy ochotę wypowiedzieć): przekleństwa, narzekania, plotki, kłamstwa itp. Jak On się musi czuć, gdy tego wszystkiego słucha? Może warto byłoby coś zmienić w sposobie używania swojego języka? Pomyśl o tym.
To, że Bóg słyszy wszystko ma jeszcze inną, dla nas lepszą, stronę. On zna każdą twoją, nawet niewypowiedzianą, modlitwę, słyszy każdy szept i płacz. Nawet, gdy nie masz siły wypowiedzieć jakichś słów, On je usłyszy! Czyż nie jest to cudowne? Pamiętaj o tym, że Bóg zna i słyszy cię zawsze i wszędzie.
Do refleksji:
- W jaki sposób wpływa na ciebie fakt, że Pan Bóg wie, co powiesz, zanim ty to zrobisz?
- Co możesz zrobić, abyś nie musiał się wstydzić przed Bogiem słów, które wypowiadasz?