Miłość nieudawana

Wabaj w kategorii Porady Dobrego Życia, 7 sie 2008, Skomentuj (3)

Miłość jest najcenniejsza, gdy jest autentyczna, nieudawana.

Miłość niech będzie nieobłudna” -wzywał Apostoł.

Aktorstwo jest dobre na scenie lub na ekranie, ale nie sprawdza się w życiu.

Rzymian 12:9

Do refleksji:

  1. Skąd bierze się obłuda?
  2. Jak można się przed nią ustrzec?
Be Sociable, Share!

Tags: , , ,

Komentarzy: 3 do wpisu “Miłość nieudawana”

  1. olo pisze:

    …..zwieńczeniem szaleństwa miłości Boga do Ciebie była ofiara Jezusa na Krzyżu….
    Dla mnie jest to niesamowite…..Wow!

  2. olo pisze:

    Miłość jest najcenniejsza, gdy jest autentyczna, nieudawana.
    Jeśli chcesz dzielić się miłością z innymi ludźmi….Dobra rada- zakochaj się w Jezusie…..
    To dobra rada dla mnie i dla Ciebie.
    Najlepiej czerpać ze źródła:)

    Pamiętacie jak to jest zakochać się w drugiej osobie?:)
    Ostatnio chodzi mi po głowie Pieśń nad Pieśniami- alegoria miłości Jezusa do Kościoła; do Nas; do Ciebie.
    Wow! Mocny fragment!
    Przedstawiona jest tam obraz Oblubienicy, która szaleje na punkcie swojego ukochanego….kobieta ( Oblubienica) jest zakochana w mężczyźnie. Pragnie być dla niego piękna, chce mu się podobać.
    Ale jak możesz zakochać się w kimś kogo nie znasz? Jak można kochać kogoś- jeżeli nie ma pomiędzy wami relacji?

    Musisz poznać Boga. Musisz zobaczyć prawdę o tym kim jest.
    Jeśli zakochasz się w Jezusie zobaczysz kim On jest. Jest Twoim Ukochanym ( taka jest prawda!). A Ty jesteś Ukochaną lub Ukochanym:)))
    Poświęć Jezusowi trochę czasu w ciągu dnia- na budowanie relacji. Zacznij odkrywać swoją tożsamość w Bogu. On jest żywy i prawdziwy. To on stworzył ten świat. To On zaprojektował dla Ciebie całą Ziemie. Przewidział kolor Twoich oczów…….
    Światu potrzebny jest żywy chrześcijanin. Zrób coś co ożywi Twoje serce. Jeśli chcesz „kochać” Boga i swoich znajomych- przyjdź do źródła..
    Jeśli sam z siebie będziesz próbował „być dobry”, bo tak mówi Biblia, ksiądz w niedzielę i inni chrześcijanie……no to powodzenia…..
    Nie dasz rady. Będziesz sfrustrowanym człowiekiem- borykającym się z „non stop” z tymi samymi rzeczami- wadami, problemami….to będzie religia do końca Twoich dni ( niestety).
    Trzeba wejść do źródła- do relacji z Jezusem.
    Świadomość tego, że Bóg Cię kocha nie wystarczy. To za mało….zawsze denerwowało mnie- gdy słyszałam „Bóg Cię kocha” . Ja nigdy nie wiedziałam co to znaczy. Dla mnie był to jakiś pobożny slogan…..Nie wiem jak inni chrześcijanie, ale ja zawsze czułam duży głód miłości Boga w swoim życiu. Kiedyś sobie to uświadomiłam. Nazwałam moje pragnienie po imieniu.
    ……
    Jeśli zakochasz się- to poczujesz pasję dla Boga. Staniesz się Piękna lub Piękny.
    Twoje serce będzie przypominać ogród, który zawsze kwitnie i wydaje owoce.
    Miłość zawsze motywuje; zmienia; przemienia; napełnia; leczy; uzdrawia; otwiera; burzy warownie; zwyciężą.

    …..bardzo, bardzo lubię poniższą ” Pieśń nad Pieśniami” w stylu Brayan Adams;)

    Oto Jestem

    Oto jestem – teraz
    Nie ma miejsca na Ziemi gdzie wołałbym być

    Oto jestem – to tylko ja i Ty
    I dzisiejszej nocy ziszczą się nasze sny

    To nowy świat – to nowy początek
    Żyje wraz z biciem młodych serc
    To nowy dzień – nowy plan
    Czekałem na Ciebie
    Oto jestem

    Oto jesteśmy – dopiero co zaczęliśmy
    I po tym wszystkim – nadszedł nasz czas
    Tak, oto jesteśmy – wciąż silniejsi
    W tym miejscu do którego należymy

    Oto jestem – tuż obok Ciebie
    I nagle świat wydaje się całkiem nowy
    Oto jestem – i tu zostanę
    Teraz już nic nie stoi nam na drodze
    Oto jestem – to ja

    (Bryan Adams – Here I am)

    http://www.youtube.com/watch?v=LnA0gffqpXE&feature=related

  3. katolicki baran pisze:

    ………….Miłość jest nie kochana………..tak mawiał Franciszek z Asyżu.Nie był on aktorem lecz prawdziwym człowiekiem/Chrystusem /swego wieku.Był prawdziwy.Prawdziwy był Jan Paweł II,gdy pokazywał swój stary,chory,opluty wizerunek przed kamerami zdziwionych mediów.Był prawdziwy aż do bólu.Prawda jest nie kochana w każdym środowisku religijno-politycznym.Prawda ujawnia zawsze krzyż/cierpienie/człowieka.Prawda jest przeciwieństwem obłudy/kłamstwa/.W codziennym życiu spotykam wielu świetnych aktorów.Wiele razy sam gram role dobrego męża,ojca,człowieka.Są jednak chwile w mojej codzienności kiedy jestem bezsilny/ukrzyżowany/.Ukrzyżowany dla tego świata jest mój syn a ja wraz z nim.Prawdziwy jestem zawsze i tylko na krzyżu.Są chwile w mojej codzienności kiedy nikt na mnie nie patrzy.Nikt nie rejestruje kamerą swego oka moje zachowane,nikt mnie nie widzi.W chwilach samotności,braku publiczności,wyłączonych kamer jestem sam na sam z prawdą o sobie…………….Miernikiem prawdziwej miłości jest chwalebny krzyż,zaś aktor zawsze zejdzie z krzyża. Aktor zawsze gra za pieniądze,dla publiczności,chce być popularny……………Pokaż swoim znajomym swoją bezsilność,swoje słabości,swój krzyż a będziesz prawdziwy.Gdy chowasz swoje cierpienie i chcesz żyć tylko szczęściem,radością,zabawą,przyjemnościami to wiedz ,że jesteś obłudnikiem i kłamcą.Ci,którzy naprawdę kochają przytulają się do swoich krzyży/wrogów/,nie uciekają i nie przeklinają swojego cierpienia lecz trwają z wiarą Jezusa Chrystusa w nadziei wyzwolenia…………………..Obłudnik to ten kto ucieka od własnej historii,własnego krzyża………………Janusz Franus

Skomentuj