Ależ było by pięknie, gdyby ludzie, a przywódcy krajowi w szczególności, rozumieli, że są tylko ogniwami łańcucha współtwórców i potrafili uznawać wkład innych liderów. Nie wspominając już o uznaniu roli Boga.
„Ja zasadziłem, Apollos podlał, a wzrost dał Bóg. A zatem ani ten, co sadzi, jest czymś, ani ten, co podlewa, lecz Bóg, który daje wzrost. Bo ten, co sadzi, i ten, co podlewa, jedno mają zadanie i każdy własną zapłatę odbierze według swojej pracy. Albowiem współpracownikami Bożymi jesteśmy”.
1 Koryntian 3:6-9
Nie łatwo jest polubić przedrostek „współ”.
Tags: Porady Dobrego Życia, Współpraca



szkoda wielka,ze politycy jak i pracodawcy w naszym kraju nie siegna po madrosc Pisma Sw,,moze studiujac je zauwazyliby,ze wszystko jest darem Boga ,ze w kazdej chwili moze nie miec tego co dostal w prezencie,