Sens życia

Zbyszek w kategorii Nauka Słowa / Słowo Dnia, 21 gru 2007, Skomentuj (4)

Dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy.

- 1 Koryntian 8:6

Zapewne większość współczesnych nie kwestionuje istnienia Boga. Postmodernizm ma to do siebie, że jest w nim zafascynowanie tajemnicą i mistycyzmem. Jednak to, co pisze Paweł, może nas wprowadzić w spore zakłopotanie. Dlaczego?

Paweł zaczyna od stwierdzenia, że jest tylko jeden Bóg. Ten Bóg dał początek życiu, stworzył wszechświat i wprawił go w ruch. Oczywiście kwestia początku życia i stworzenia nie wyklucza ewolucji. To Bóg zainicjował proces tworzenia, ale ten proces w pewnym sensie nie jest zakończony (trwa cały czas). Bóg jest niesłychanie twórczą istotą. Dał nam wolność, byśmy kształtowali naszą osobowość, czytali poezję, malowali, pisali, słowem – rozwijali się.

Paweł idzie jednak dalej. Bóg nie tylko stworzył ten świat. On nadaje sens istnienia każdemu z nas – istniejemy dla Niego. Ta myśl wydaje się stawiać Boga w dosyć samolubnym świetle. Jak ją rozumieć?

Do refleksji:

  1. Jak czujesz się z tą myślą?
  2. Czy Bóg jest samolubny, bo chce nas mieć na własność?
  3. Dlaczego istniejemy dla Boga?
  4. Jaki jest sens takiego istnienia?

Nauka Słowa:

  1. << Ułóż rozsypane słowa we właściwej kolejności >> (masz na to 3 minuty)


Be Sociable, Share!

Tags: , , , , , , ,

Komentarzy: 4 do wpisu “Sens życia”

  1. EsterDan pisze:

    Według mnie, jest to bezsensowne dociekanie. Do niczego nie prowadzi.

    Raduje się dusza moja w Panu i to mi wystarcza.

  2. Matol pisze:

    „To Bóg zainicjował proces tworzenia, ale ten proces w pewnym sensie nie jest zakończony (trwa cały czas). ” Jestem innego zdania, bo Słowo Boże mówi: „I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił, i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił.” To raczej oznacze, że Bóg ukończył już swoje dzieło. Nic tu do dodania /stworzenia/ nie pozostaje. Człowiek tylko odkrywa rzeczy przeznaczone dla niego w odpowiednim czasie. Istniejemy dla Niego, bo On nas stworzył – i nie odstawił do „magazynu rzeczy niepotrzebnych” – a interesuje się tym, jak żyje Jego stworzenie, co robi, kogo lub czego szuka, jakimi wartościami się kieruje w życiu. W takim sensie istniejemy dla Stwórcy – On patrzy na nas i cieszy się lub smuci, nagradza lub karze i chce mieć z nami relacje. Mało tego, chce mieć z nas swoich „współpracowników” lub jak kto woli „naczynia” – kruche i gliniane ;o)

  3. Daga pisze:

    Poza tym tak samo jak każdy z nas chce aby nasz ukochany/ukochana byli tylko dla nas, tak i Bóg chce nas dla siebie :)
    Ale czy nasza zachłanność ogranicza wolność drugiej osobie? Jeśli to zdrowa miłość to nie. I Bóg nas też nie ogranicza. A kochanie całym sobą drugiej osoby jest piękne, więc jakże piękniejsze jest kochanie całym sobą Boga, który jeszcze bardziej, jeszcze doskonalej odwzajemnia nasza miłość?

  4. Mariusz pisze:

    Bóg wie, że tylko w Nim (w Jego Synu Jezusie Chrystusie można osiągnąć szczęście). Bóg o tym wie, że wszystko poza Nim jest marnością i przynosi w najlepszym wypadku frustracje, rozczarowanie a w najgorszym strach, rozpacz i śmierć. Bóg chce byśmy żyli tylko dla Niego, nie dlatego, że jest tak zapatrzony w Samego siebie, ale dlatego, że nie chce byśmy umierali w cierpieniu ale na wieki żyli! Pomimo to i tak zostawia nam wolny wybór, co jest dowodem, że nas prawdziwie kocha.

Skomentuj