Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają.
List do Efezjan 4:29(Biblia Warszawska)
Czy zastanawiałeś się kiedyś nad słownictwem, jakiego używasz? Nad tym, w jaki sposób zwracasz się do innych lub co mówisz o innych? Czy są to słowa budujące, podnoszące innych na duchu, sprawiające, że ludzie słuchając ciebie czują się lepiej? Czy też raczej po tym, co od ciebie usłyszą, czują się zniechęceni, obrażeni, zasmuceni i pognębieni? Panowanie nad swoim językiem nie jest prostą sprawą, ale jest bardzo ważne. Pan Bóg oczekuje od ciebie tego, że z Jego pomocą będziesz panował nad tym, co wychodzi z twoich ust. On chce, abyś również swoim językiem, tym w jaki sposób mówisz, co mówisz, oddawał Jemu chwałę, a dla innych był błogosławieństwem. Masz z tym problem? Proś codziennie Boga, aby pomógł ci to zmienić. Sam nie dasz rady, ale z Jego pomocą jest to możliwe.
Do refleksji:
- Z czym masz największy problem jeżeli chodzi o używanie języka we właściwy sposób?
- Czy lubisz plotkować na czyjś temat, używasz przekleństw, obrażasz innych, nadużywasz Bożego imienia, czy też kłócisz się od razu, gdy ktoś zwróci ci uwagę?
- Co możesz, a wręcz powinieneś z tym zrobić?