Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali Jezusa: Nauczycielu, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono.
- Łukasza 3:12-13
Celnicy w Izraelu byli traktowani jako kolaboranci. Nagminnie pobierali od ludzi więcej opłat niż należało, zachowując część pieniędzy dla ciebie. Byli oportunistami bezwzględnie wykorzystującymi luki w systemie podatkowym tamtych czasów. Z powodu współpracy z rzymskim okupantem byli znienawidzeni i wykluczeni ze społeczności ludu Bożego. To ciekawe, że my ludzie mamy tendencję do ekskluzywności – chętnie bawimy się w Boga decydując o tym, kto ma prawo dostępu do Stwórcy, a kto nie.
Bóg działa zupełnie inaczej. Warto w tym kontekście przypomnieć sobie Boże słowa skierowane do Abrahama: „Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem.” (Rodzaju 12:2) Abraham otrzymał Boże błogosławieństwo nie po to, by opływać w bogactwa i mieć Pana Boga na wyłączność! Wręcz przeciwnie – Abraham otrzymał błogosławieństwo, by stać się błogosławieństwem dla innych ludzi. Taki jest Boży plan dla każdego z nas.
Wracając do celników, ci wyłączeni ze społeczności ludzie przychodzą do Jana Chrzciciela, który nie stawia im zbyt wygórowanych wymagań. Nie każe im pokutować przez czterdzieści dni, nie każe posypać głowy popiołem lub na kolanach iść z pielgrzymką do świętych miejsc – każe im rzetelnie i uczciwie wykonywać swoje obowiązki. Mimo wszystko, ta decyzja wiązała się dla nich z radykalną zmianą stylu życia. Mieli zerwać z oszustwem i wykorzystywaniem ludzi. W zamian – podobnie jak Abraham – mieli urzeczywistniać Królestwo Boże poprzez uczciwe i sumienne wykonywanie codziennych obowiązków. „Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono.„ Minimalny maksymalizm czy maksymalny minimalizm?
Do refleksji:
- Jak możemy doświadczyć Bożego błogosławieństwa?
- Jak możemy stać się błogosławieństwem dla innych?
- Czy uczciwie i rzetelnie wykonujesz swoje obowiązki?