Eli, Eli, lama sabachtani!

Ewa w kategorii Biblijna kanapka, 4 kwi 2012, Skomentuj

„A około dziewiątej godziny zawołał Jezus donośnym głosem: Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”

Ewangelia Mateusza 27:46 (Biblia Warszawska)

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, do czego prowadzi grzech? Nie tylko sprawia, że mamy wyrzuty sumienia, że ktoś z tego powodu cierpi, ale także to, że nasza relacja z Bogiem jest nadszarpnięta albo zupełnie zerwana. Kiedy w twoim życiu pojawia się jakiś grzech, którego nie wyznałeś Bogu, za który Go szczerze nie przeprosiłeś, między tobą a Nim powstaje mur, który utrudnia ci relację ze Zbawcą. W takiej sytuacji możesz nawet mieć wrażenie, że Bóg cię nie słyszy, możesz czuć się samotny i opuszczony.

Pan Jezus, umierając na krzyżu, wziął na siebie grzechy wszystkich ludzi. Z tego też powodu czuł się samotny, kiedy wołał: „Boże mój, Boże mój czemuś mnie opuścił”. Bóg jest święty, nienawidzi grzechu i dlatego, gdy grzechy całego świata spoczęły na Jego Synu, On odwrócił od Niego Swoje oblicze. To także dla ciebie Pan Jezus był gotów na takie poświęcenie, na cierpienie nie tylko fizyczne, ale i duchowe, a wszystko po to, abyś, gdy w Niego uwierzysz, mógł mieć życie wieczne. Jakie to ma dla ciebie znaczenie? Co zrobisz z tym faktem?

Do refleksji:

  1. Dlaczego Pan Jezus umarł na krzyżu? Czy nie było innego sposobu na to, aby ludzi wybawić?
  2. Jaka powinna być twoja reakcja na tak wielkie Jego poświecenie?


Wokół krzyża

Wabaj w kategorii Porady Dobrego Życia, 23 sie 2010, Skomentuj (8)

W dniach ożywionych sporów związanych z krzyżem ożywają również słowa niegdyś wypowiedziane przez Apostoła:

„Zachowanie wielu przywodzi bowiem na myśl wrogów krzyża Chrystusa. Często wam o nich wspominałem. Teraz też mówię ze łzami”.

do Filipian 3:18

Sytuacje i motywacje bywają różne, ale zachowania bardzo podobne. Wygląda też na to, że ówczesny przywódca kościoła miał znacznie więcej odwagi i był bardziej wyrazisty w ocenach niż wielu współczesnych przywódców.

Pobierz prezentację w formacie MS PowerPoint



Krzyż jako zwycięstwo

Szymon w kategorii Słowo Dnia, 15 cze 2009, Skomentuj

Jezus skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża.

Kolosan 2:14

Biblijne wersety nie przedstawiają krzyża jako symbolu klęski czy zbrodni, lecz jako symbol Bożego zwycięstwa nad grzechem, demonami i światem. Odnosi się ów znak także do pojednania, jakie dzięki ofierze Chrystusa nastąpiło między Bogiem a ludźmi, a także między samymi ludźmi. Dla dziecka Bożego krzyż nie jest pewnego rodzaju fetyszem, lecz jest on słowem-kluczem, streszczającym prawdę o odkupieniu; jest także dozwolonym symbolem chrześcijańskim.



Moc i mądrość krzyża

Wabaj w kategorii Porady Dobrego Życia, 16 kwi 2009, Skomentuj (4)

To co niektórym wydaje się być odpychające lub bez sensu, okazuje się przejawem mądrości i mocy Bożej.

Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, natomiast dla powołanych – i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą.

1 Koryntian 1:22-24

Kiedy zaczynamy rozumieć biblijną „teologię krzyża”, nie tylko dzieło Chrystusa, ale również całe nasze życie nabiera nowych barw, nowego znaczenia, i zupełnie nowej, wiecznej perspektywy.



Pasterz i Stróż

Szymon w kategorii Słowo Dnia, 6 lut 2009, Skomentuj (2)

Błądziliście jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.

1 Piotra 2:25

Tak, to prawda, że każdy grzesznik zbacza na własną drogę, na ścieżkę niezależności od Boga. Na takiej drodze liczy się własne „ja”, tak iż nawet „dobre uczynki” mają na celu nakarmienie zepsutego ego, które pragnie własnej chwały, a nie chwały Boga. Dopiero gdy nawracamy się do Pasterza i Stróża naszych dusz, oddajemy się pod opiekę Bogu i przestajemy udawać lepszych ludzi niż nimi jesteśmy. Tutaj już nie ma miejsca na żadne aktorstwo, lecz człowiek przychodzi jak żebrak, by błagać Chrystusa o zmiłowanie i oczyszczenie z grzechu Jego najświętszą krwią. Musimy o tym sobie stale przypominać, by budować na doskonałym dziele krzyża, a nie na sobie.