Miesiąc życzliwości

Zbyszek w kategorii Rozważania, 17 lis 2008, Skomentuj
Wracałem dzisiaj z pracy autobusem komunikacji miejskiej (normalnie jeżdżę rowerem i gorąco polecam ten środek transportu!), gdy moją uwagę przykuł plakat na szybie autobusu. Plakat był zatytułowany Listopad miesiącem życzliwości w pojazdach MZK. Inicjatywa ze wszech miar sympatyczna i zasługująca na pochwałę, ale ja zacząłem się zastanawiać dlaczego my tak lubimy miesiąc życzliwości dla pasażerów, tydzień modlitwy o jedność chrześcijan, dzień bez papierosa i tym podobne akcje. Co w nich złego? Ano uczymy się zachowywać inaczej przez pewien okres czasu tylko po to, by potem wrócić do normalności, czyli do grubiaństwa, zaniechania modlitwy, palenia papierosów, itp. 

Takie przesłanie jest szczególnie widoczne w okresie Świąt Bożego Narodzenia – prezenter telewizyjny mówi nam, że święta to czas dla rodziny, czas obdarowywania się prezentami, rezerwowania dodatkowego miejsca przy stole dla bezdomnej osoby… Potem jeszcze trochę szaleństwa sylwestrowego i w Nowy Rok wchodzimy już normalni.

Choć idea MZK jest naprawdę chwalebna (fotografowane są osoby, które swoją postawą wywołują uśmiech na twarzach współpasażerów), to jakoś nie do końca przemyślana. Czytając to hasło ma się wrażenie, że pasażerowie MZK powinni być uprzejmi przez jeden miesiąc, a potem hulaj duszo, życzliwości nie ma.

Opinie?



Chrześcijaństwo jako styl życia

Zbyszek w kategorii Słowo Dnia, 16 wrz 2008, Skomentuj (13)

Jezus powiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia.

Jana 5:24

W poprzedzających wersetach Jezus mówi o swojej zależności od Ojca; o tym jak bardzo naśladuje Go we wszystkim pełniąc Jego wolę. Chrystus kładzie akcent na słuchanie Jego słów i naśladowanie Jego zachowania na co dzień. Chrześcijaństwo bowiem nie tyle jest zestawem prawd wiary, co stylem życia.

Modlitwa:

Drogi Panie – spraw, bym naśladował Ciebie w każdej chwili mojego życia.

Do refleksji:

  1. Co sądzisz o zdaniu, że „Chrześcijaństwo bowiem nie tyle jest zestawem prawd wiary, co stylem życia”?


Nic więcej ponad to, ile wyznaczono

Zbyszek w kategorii Słowo Dnia, 19 gru 2007, Skomentuj (3)

Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali Jezusa: Nauczycielu, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono.

- Łukasza 3:12-13

Celnicy w Izraelu byli traktowani jako kolaboranci. Nagminnie pobierali od ludzi więcej opłat niż należało, zachowując część pieniędzy dla ciebie. Byli oportunistami bezwzględnie wykorzystującymi luki w systemie podatkowym tamtych czasów. Z powodu współpracy z rzymskim okupantem byli znienawidzeni i wykluczeni ze społeczności ludu Bożego. To ciekawe, że my ludzie mamy tendencję do ekskluzywności – chętnie bawimy się w Boga decydując o tym, kto ma prawo dostępu do Stwórcy, a kto nie.

Bóg działa zupełnie inaczej. Warto w tym kontekście przypomnieć sobie Boże słowa skierowane do Abrahama: „Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem.” (Rodzaju 12:2) Abraham otrzymał Boże błogosławieństwo nie po to, by opływać w bogactwa i mieć Pana Boga na wyłączność! Wręcz przeciwnie – Abraham otrzymał błogosławieństwo, by stać się błogosławieństwem dla innych ludzi. Taki jest Boży plan dla każdego z nas.

Wracając do celników, ci wyłączeni ze społeczności ludzie przychodzą do Jana Chrzciciela, który nie stawia im zbyt wygórowanych wymagań. Nie każe im pokutować przez czterdzieści dni, nie każe posypać głowy popiołem lub na kolanach iść z pielgrzymką do świętych miejsc – każe im rzetelnie i uczciwie wykonywać swoje obowiązki. Mimo wszystko, ta decyzja wiązała się dla nich z radykalną zmianą stylu życia. Mieli zerwać z oszustwem i wykorzystywaniem ludzi. W zamian – podobnie jak Abraham – mieli urzeczywistniać Królestwo Boże poprzez uczciwe i sumienne wykonywanie codziennych obowiązków. „Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono. Minimalny maksymalizm czy maksymalny minimalizm?

Do refleksji:

  1. Jak możemy doświadczyć Bożego błogosławieństwa?
  2. Jak możemy stać się błogosławieństwem dla innych?
  3. Czy uczciwie i rzetelnie wykonujesz swoje obowiązki?