Wytrwałość w wyścigu
Ewa w kategorii Biblijna kanapka, 22 mar 2011, Skomentuj
Biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami, patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary.
List do Hebrajczyków 12:1b-2a (Biblia Warszawska)
Czy wiesz o tym, że wszyscy świadomie wierzący chrześcijanie biorą udział w wyścigu, a dokładniej w maratonie wiary? W momencie, gdy zaprosisz Jezusa do swojego serca, stajesz na właściwym torze. Zaczyna się bieg, w którym uczysz się wytrwałości wiary, pokonywania przeciwności i pokus, modlitwy i polegania na Panu Bogu. Wiele rzeczy, które się wokół dzieją, mogą cię rozpraszać. Ci, którzy stoją z boku, mogą próbować nakłonić cię do tego, byś zrezygnował, zaprzestał biegu. Mogą ci mówić, że nie warto, że to nie ma sensu, że nikt ani nic tak naprawdę nie czeka na ciebie na mecie. Szatan będzie chciał cię namówić do tego, byś biegł zupełnie inną drogą, na skróty. Łatwo jest czasem stracić orientację, gdy rozglądając się na boki widzisz, że niektórzy biegną w innym kierunku. Musisz uważać, jeżeli chcesz dobiec do celu. Oczywiście wiąże się to z wyrzeczeniami, ale gdy jest ci trudno, pomyśl o nagrodzie, o niebie. A co najważniejsze, żebyś w czasie tego maratonu nie stracił orientacji, musisz patrzeć na Pana Jezusa, który biegnie przed tobą i wskazuje ci drogę. Musisz z Nim mieć kontakt. Musisz z Nim rozmawiać, słuchać Jego Słowa i naśladować Go. On ci pomoże dobiec do mety.
Do refleksji:
- Czym szatan może cię kusić, aby zawrócić cię z właściwiej drogi, od życia z Panem Jezusem na co dzień?
- Co czeka tych, którzy dobiegną do mety?
