A Szymon Piotr stał i grzał się. Rzekli mu więc: Czy i ty nie jesteś z uczniów jego? A on się zaparł, mówiąc: Nie jestem.
Ewangelia Jana 18:25 (Biblia Warszawska)
Z pewnością nieraz słyszałeś historię o tym, jak Piotr zaparł się Pana Jezusa i zapewne masz wyrobione zdanie na ten temat. Co więc o tym wszystkim myślisz? Jakie uczucia pojawiają się w twoim sercu, gdy przypominasz sobie to wydarzenie? Czy denerwuje cię postawa Piotra? Uważasz, że postąpił okropnie, że tak nie postępują przyjaciele?
Może jesteś przekonany o tym, że ty nigdy byś tak nie postąpił, że nigdy nie zaprzeczyłbyś temu, że znasz Pana Jezusa. Być może tak jest, ale pomyśl, czy aby na pewno? Czy w obawie o własne życie lub ze strachu przed odrzuceniem nie zrobiłbyś tego samego? A może robisz to codziennie? Kiedy? Np. gdy nie przyznajesz się do tego, że jesteś osobą wierzącą. Wtedy, gdy np. ktoś opowiada głupie kawały o Panu Bogu, o Jezusie, a ty nie reagujesz, a może nawet śmiejesz się z innymi, żeby nie wyjść na sztywniaka. Gdy milczysz, a inni mówią nieprawdę o Bogu, gdy robisz rzeczy, które Panu Jezusowi się nie podobają, gdy zapominasz o Nim itp.
Jeżeli coś takiego ci się przydarzyło, to nie zostawiaj tej sprawy. Piotr, gdy zorientował się, że zaparł się Pana Jezusa, gorzko zapłakał, żałował swojego czynu. A gdy nadarzyła się okazja (tuż po zmartwychwstaniu), aby spotkać się z Panem Jezusem, nie próbował się przed Nim ukryć, ale jako jeden z pierwszych uczniów biegł na spotkanie z Nim. Dlatego też Piotr doświadczył Bożego przebaczenia. Kiedy ty zrobisz coś złego, biegnij do Zbawcy i wyznaj Mu swoje grzechy, proś o wybaczenie, a On na pewno ci przebaczy.
Do refleksji:
- Jeżeli przydarzyło ci się kiedyś zaprzeć Pana Jezusa, przypomnij sobie, kiedy to było i w jakiej sytuacji?
- Co możesz zrobić, aby takie rzeczy zdarzały ci się jak najrzadziej?