Traktowanie innych

Wabaj w kategorii Porady Dobrego Życia, 21 sty 2010, Skomentuj (6)

To jak traktujemy innych może wynikać z bardzo wielu przyczyn. Najprostsza, najłatwiejsza do zapamiętania i najpraktyczniejsza w zastosowaniu jest wskazówka pochodząca od Jezusa:

Traktujcie innych tak, jak sami chcecie być traktowani.

Takie postępowanie może nie gwarantuje wzajemności, ale wyznacza najwyższe standardy naszych powinności.

Łukasza 6:31

Be Sociable, Share!

Tags: ,

Komentarzy: 6 do wpisu “Traktowanie innych”

  1. Ewa Derlak pisze:

    To piękne przesłanie, by traktować innych tak, jakbyśmy sami chcieli być traktowani.
    Chciałam zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt relacji międzyludzkich.
    W związku małżeńskim chcemy tak wiele ofiarować drugiej osobie, że czasem zdaje nam się, że oddajemy jej wszystko, co mamy najlepsze. Bywa, że czujemy rozczarowanie, nie otrzymując tego samego w zamian.
    Problem polega na tym, że nasi partnerzy dają nam to, co według nich jest najlepsze.
    Stąd częste nieporozumienia, bo kobiety za swoją czasem nadmierną czułość, troskę, emocje, słowa, słowa, słowa, otrzymują często…… pięknie wymyty samochód, zreperowany kran i gotowość na….
    To według niektórych mężczyzn jest właśnie dowód na uczucie.
    Nie zawsze tak jest. Bywają dużo lepsze i dużo gorsze przykłady wzajemnych relacji.
    Jestem oczywiście za traktowaniem innych z maksymalnym
    zaangażowaniem w jakość tych relacji. Ważne jest tylko, by się nie zniechęcać brakiem wzajemności, bo często nie jest on wynikiem czyjejś złej woli, tylko innych nieco potrzeb i oczekiwań.
    Myślę, że tak jak w wielu innych trudnych sytuacjach, wspólna modlitwa i szczera pełna zrozumienia rozmowa to lek na wszystko, co „nie tak”

  2. baran katolicki pisze:

    …zawsze to co najprostrze jest najtrudniejsze…katolicki baran rozumie ale pojąc nie może jak cudowną rzeczywistośc przygotował Chrystus,tym którzy idą za Nim…hanna,warto iśc w stronę krzyża…Pozdrawiam Was…janusz franus

  3. Wabaj pisze:

    Przepraszam autora poniższego tekstu, ale gdy czytam takie wypracowania to dziękuję Bogu za to, że Chrystus przemawiał do ludzi tak po prostu. Może dlatego właśnie Jego przemawianie trafia to do nas tak głęboko.

    • hanna pisze:

      Ja również dziękuję Bogu, że słowa Jezusa są proste i jasne i jeśli tylko nie zaciemnia się ich wielce filozoficznymi wywodami, to każdy może bez trudu zrozumieć przesłanie.

  4. baran katolicki pisze:

    …..pozwól,że podzielę się z Tobą słowami ks.bp Kiernikowskiego,który ukazuje mi właśnie biblijnego Boga…..byśmy przebaczali i odpuszczali grzechy, biorąc na siebie ich skutki …….”Ci,którzy przyznają się do Niego, są – podobnie jak On – zorientowani na gotowość brania zła na siebie. Chrześcijanin ma moc bycia zabijanym przez zło będące skutkiem grzechu drugiego człowieka, aby objawiać życie dla drugiego, to jest specyficznym przemawianiem – Dobrą Nowiną (zob. np. 2Kor 4,7-14). Właśnie przede wszystkim tę Tajemnicę celebrujemy w Eucharystii. Eucharystia jest na odpuszczenie grzechów, czyli – możemy powiedzieć – na likwidację grzechu, w sensie przyjmowania na siebie grzechu, ciągu grzechów, logiki grzechu. Eucharystia to jest właśnie wydawanie się Jezusa za grzechy. Nie jest to tylko ryt, lecz uzdolnienie człowieka do uczestnictwa w Tajemnicy, którą celebruje. Ci, którzy biorą udział w Eucharystii, jeśli ją celebrują jako chrześcijanie, nie celebrują jej (głównie) po to (w jakiejś swojej intencji), żeby ich jakieś (określone) zło ominęło (chociaż tak bywa), lecz żeby otrzymać moc wchodzenia w Tajemnicę Jezusa Chrystusa, a więc być otwartym na przyjmowania zła i świadczyć przebaczenie w celu jednoczenia. Jeśli w uczestnikach Eucharystii nie ma tej otwartości na wejście w przeżywanie Tajemnicy odkupienia z nieprawości przez branie skutków zła na siebie, to przeżywaniu Eucharystii grozi pogańska instrumentalizacja. Chrześcijanie sprawują Eucharystię, żeby mieć moc bycia znakiem odkupienia dla innych, żeby zło nie uderzyło w kogoś innego, lecz raczej w nich samych, którzy właśnie z Eucharystii czerpią moc przetwarzania zła (zob. Rz 12,21)”……. janusz franus

    • hanna pisze:

      Zaczęłam już coś pisać, ale stwierdziłam, że nie warto -
      chociaż… mam jedno pytanie:
      czy ‘baran katolicki’ sam rozumie zacytowany przez siebie tekst?
      Traktuję jednak to pytanie jako retoryczne i nie oczekuję odpowiedzi.

Skomentuj