W oczekiwaniu na Jego powrót

a.czerminski w kategorii Słowo Dnia, 26 cze 2008, Skomentuj (4)

Ciesz się i raduj, Córo Syjonu, bo już idę i zamieszkam pośród ciebie – wyrocznia Pana.

Zachariasza 2:14

Nikt z ludzi nie zna dnia ani godziny przyjścia Boga po swoje dzieci. Pewne jest jednak to, że nie dla wszystkich będzie to dzień radości i wesela. Człowiek z reguły wie, czy jest gotowy na spotkanie z Bogiem, czy też nie. Wie również, czy owo spotkanie będzie radosne, czy przepełnione lękiem. Jeżeli pragniesz, by twoje spotkanie z Bogiem było radosne i aby ten dzień był dniem wesela, to musisz wyznać swoje grzechy Jezusowi Chrystusowi, poprosić Go o przebaczenie, zaufać Jego słowu (Biblii) i poddać się kierownictwu i prowadzeniu Ducha Świętego.

Do refleksji:

  1. Czy cieszysz się na powrót Chrystusa?
  2. Czy jesteś gotowy na Jego przyjście?

Tags: , , , , ,



Komentarzy: 4 do wpisu “W oczekiwaniu na Jego powrót”

  1. olo pisze:

    …Będzie pięknie, kiedy i my będziemy mogli powiedzieć, że żyjemy, ponieważ cieszymy się życiem….

    -kiedy będziemy” Żyli”.
    Jezus przyszedł po to,żeby wyzwolić nas spod panowania całego tego „cholerstwa”.Przepraszam za określenie…

  2. olo pisze:

    …właśnie wróciłam z konferencji u Jezuitów w Krakowie. ….USTA PEŁNE ŚMIECHU Ewangelia-radosna nowina smutno głoszona…..

    Podziwiam Jezuitów za zdrowy krytycyzm do instytucji i legalizmu w Kościele Katolickim……:)
    …..jeśli ktoś zdoła zdobyć nagranie z tej konferencji -to polecam!
    Szczególne wykład-
    Jan Ćwierz: Źródło Ŝycia i radości młodych
    Wojciech Ziółek SJ : Radość paschalna, czyli paradoksalna

    Ciesz się i raduj, Córo Syjonu, bo już idę i zamieszkam pośród ciebie – wyrocznia Pana…..
    http://pl.youtube.com/watch?v=omFdpnSu57U&feature=related

    „Dzieci są artystami.Dzieci nie mają celu w swojej bezustannej różnorodnej aktywności.Dlaczego rzuciłeś piłkę, dlaczego kopiesz piłkę, dlaczego kopiesz dziurę, dlaczego biegniesz, dlaczego tańczysz?Dlaczego?Zadasz pytanie, a zniszczysz zabawę. Dzieci bawią się, ponieważ zabawa ich cieszy.Będzie pięknie, kiedy i my będziemy mogli powiedzieć, że żyjemy, ponieważ cieszymy się życiem.Kiedy staniemy się jak małe dzieci, nie będziemy potrzebowali już żadnych filozofii.Wówczas odkryjemy Królestwo Boże, które jest już w nas.”
    Odwaga bycia sobą -Carlos G. Valles
    ….Amen
    …..tylko Ci co są jak dzieci odziedziczą Królestwo Boże.
    Ewangelia to Dobra Nowina dla tych, którzy już nie mają siły nieść swój krzyż….krzyż choroby,krzyż „jakiego” grzechu, który ich zniewala, krzyż przeszłości, która ciąży nad ich życiem.To całe przekleństwo ( w jakiejś konkretnej sferze w naszym życiu)…..Dzieciom trudno nieść krzyż, dlatego zwracają się do Ojca.Dlatego przyszedł Jego Syn,żeby(dzieci) „nie pomarły” pod brzemieniem wstydliwego grzechu,ciężkiej choroby, wewnętrznego zranienia, niepowodzenia na studiach czy w pracy, nieudanego małżeństwa,straty bliskiej osoby,depresji,kompleksów,samotności ….żeby ….dzieci miały życie.
    Pokora polega na tym,że ukorzymy się przed Bogiem i powiemy,jak dziecko,….tak Panie potrzebuje Twojej Łaski. Potrzebuje Twojej interwencji w moim życiu.Nic z tym dalej nie zrobię- to nie na moje siły Wierzę-czyli- przyjmuję tą prawdę o krzyżu….że Twój Syn zabrał „tą ciężką sytuacje na krzyż; on za nią umarł”.( w Jego ranach jesteśmy uleczeni)….

    Prawdziwe chrześcijaństwo polega na „relacji”.I jest zarezerwowane dla małych tego świata, dla słabych i prostaczków….wiesz dla kogo
    -Dzieci
    Jeśli nigdy nie poczułeś się w swoim chrześcijaństwie jak dziecko,jak małe, bezbronne dziecko, ..to nie oszukujmy się… nie możesz być „dojrzałym chrześcijaninem”, dojrzałą córką czy synem.
    Jeśli Bóg zsyła na nas „ciężkie momenty”,…i na prawdę czujemy,że w naszym życiu jest krzyż…bo Jezus o tym mówił. Mówił o konsekwencji pójścia za Nim.To znaczy,że stajesz się „dojrzały”, rośniesz.
    ….jest taki fragment w Ewangelii-jak Jezus rozmawia z faryzeuszem.

    (1) Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. (2) Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z Nim. (3) W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego. (4) Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się? (5) Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. (6) To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. (7) Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.
    ….
    Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego….
    Jeśli rodzisz się jako nowy człowiek-z Wody i z Ducha-to na początku drogi raczkujesz jak dziecko….to naturalna kolej rzeczy.
    pozdrawiam:)

  3. baran pisze:

    …………Błogosławieni jesteście,gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was.Cieszcie się i radujcie bo wielka jest wasz nagroda w niebie/Mt.5,11-12/………..A oni odchodzili z sprzed Sanhedrynu i cieszyli się,że stali się godni cierpiec dla Imienia /Dz.5,41/………..oto z czego mamy się cieszyc i radowac………….Biblijny Chrystus wraca każdego dnia pod postacią drugiego człowieka. W moim małżeństwie,rodzinie,we wspólnocie z najbliższymi odkrywam bezcenną wartośc chwalebnego krzyża…………….Co do mnie, nie daj Boże bym miał się chlubic z czego innego,jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa,dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie,a ja dla świata/Gal.6,14/ …………….Jesteśmy smutni bo uciekamy od swoich krzyży.Jesteśmy smutni bo wciąż walczymy ze złem i na pozór zwyciężamy pokonując innych………………….Janusz Franus

  4. olo pisze:

    Ciesz się i raduj, Córo Syjonu, bo już idę i zamieszkam pośród ciebie – wyrocznia Pana……
    Zachariasza 2:14
    Kiedyś zapytałam Boga o moje imię.Tak Bóg ma dla nas nowe imiona,które często związane są z naszym powołaniem lub cechą naszego charakteru….To często bardzo intymne
    Po paru tygodniach przyszła odpowiedź.Siedziałam w pokoju i czytałam Izajasza.Była już noc,a ja siedziałam przy włączonej lampce….w pewnym momencie Duch zaczął do mnie mocno przemawiać…..
    … Nie będą więcej mówić o tobie „Porzucona”, o krainie twej już nie powiedzą „Spustoszona”. Raczej cię nazwą „Moje upodobanie”, a krainę twoją „Poślubiona”. Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża.Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje…..
    …bardzo mocno dotknęły mnie te słowa.