Wokół krzyża

Wabaj w kategorii Porady Dobrego Życia, 23 sie 2010, Skomentuj (8)

W dniach ożywionych sporów związanych z krzyżem ożywają również słowa niegdyś wypowiedziane przez Apostoła:

„Zachowanie wielu przywodzi bowiem na myśl wrogów krzyża Chrystusa. Często wam o nich wspominałem. Teraz też mówię ze łzami”.

do Filipian 3:18

Sytuacje i motywacje bywają różne, ale zachowania bardzo podobne. Wygląda też na to, że ówczesny przywódca kościoła miał znacznie więcej odwagi i był bardziej wyrazisty w ocenach niż wielu współczesnych przywódców.

Pobierz prezentację w formacie MS PowerPoint

Be Sociable, Share!

Tags: ,

Komentarzy: 8 do wpisu “Wokół krzyża”

  1. Bogusław pisze:

    Jezus walczył mieczem miłości „Kochajcie się tak jak Ja was kochałem”

    Papież prosił naród o braterską miłość.

    Nie ważne są zewnętrzne, materialne rzeczy, a jedynie to co człowiek w sercu nosi.

    Kluczem do Serca Pana oraz do nieba jest miłość … i tą powinnien każdy z nas podczas naziemskiego życia rozwijać, nią żyć … jeśli nie chce tutaj żyć nadarmo.

  2. Jolanta pisze:

    Żal mi Was. Dajecie się wkręcać przez media. To tylko woda na młyn PO i SLD. Katolicy, zamilknijcie, ufajcie Bogu i naszym przywódcom, nie dajcie się podzielić. Cisza nad tą polityczna sprawą pozwoli rozwiązać wszystkie problemy. Zwalczajcie lepiej „kaczowstręt”, bo nie jest to postawa godna chrześcijanina. A może zastąpić go „tuskowstrętem”?
    Szkoda, że znów „słowo” miesza modlitwę z polityką. Gdybym nie dostała tego politycznego maila ze „słowem bożym”, to nie napisałabym jednego zdania na temat Krakowskiego Przedmieścia. Jak widzicie, prowokujecie. A po co?

  3. ania pisze:

    ludzie, którzy tam stoją nie maja nic wspólnego z wiarą w naukę Chrystusa. Chrystus nie opluwal, nie obrażal, kochał/kocha każdego czlowieka bez wzgledu na to kim jest. Ludzie, ktorzy „bronią” krzyża to oszołomy, na pewno nie chrześcijanie kierujacy się nauką Chrsytusa.

    • Dariusz pisze:

      Aniu, niewolnico mediów. Oszołomko, prawie rzekł bym.
      Przecież tamci ludzie się tam modlą. Przeciwnicy wykrzykują takie rzeczy
      których zawstydziła by się nierządnica. Nie byłaś tam na miejscu i nie widziałaś zachowania tych ludzi. Oparłaś swój osąd na tym co media podają.

      • Andrzej pisze:

        Ja byłem przed Pałacem, aby posłuchać obrońców. Jeśli to, co słyszałem to są modlitwy to odechciewa się takiej religijności. Być może niektórzy rzeczywiście zanoszą modlitwy, ale ma się wrażenie, że to religijna demonstracja, a nie spotkanie modlitewne.
        A ten atak na Anie jest zwyczajnie brzydki i niesprawiedliwy.

  4. Zbyszek pisze:

    Mam zdecydowanie inne zdanie. Proszę nie zapominać, że tym, którzy podgrzewają atmosferę i nie godzą się na usunięcie krzyża, nie chodzi o możliwość modlitwy, tylko o bicie krzyżem politycznych przeciwników z nowym prezydentem RP na czele.

    Nasz Mistrz uczył: „Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.
    (Mateusza 6:6)

    Powyższy fragment wydaje się być dobrym komentarzem do całej sytuacji.

    • Cezarek pisze:

      Zbyszku, bardzo trafny komentarz, szczególnie co do wpisów wyżej o ludziach ‘otumanionych przez media’ i ‘nie rozumiejących „obrońców” Krzyża’. Dziękuję!
      A tak na marginesie, po niektórych wpisach widać, że Słowo Boże z trudem do nas dociera….

  5. zbig pisze:

    Zgadzam się z komentarzem, że:”ówczesny przywódca kościoła miał znacznie więcej odwagi i był bardziej wyrazisty w ocenach niż wielu współczesnych przywódców”. Daleki jestem od krytykowania moich przywódców Kościoła, ale gdzieś zabrakło mi tu sprzeciwu z ich strony wobec usuwania krzyża z tej przestrzeni publicznej. Trochę odebrałem to jako „nie wkładania kija w mrowisko”, żeby czasem źle nie mówiono o Kościele. Niestety i tak źle mówią. Ja całe to zamieszani odebrałem jako:” usuńmy krzyż co w oczy kole,wszak nie wypada w przestrzeni publicznej na takie znaki religijne” To są właściwe motywy tych którzy rozpoczęli tę kłótnię o krzyż. Przecież tragedia smoleńska to sprawa tak świeża, dlaczego nie pozwolono ludziom nadal oddawać czci przy krzyżu tym którzy zginęli? Cóż za nieczułość. No właśnie ale krzyż jest pogardzany i to przez tych którzy niby mienią się katolikami. Dlaczego żaden z hierarchów nie zaprotestował: Zostawcie jeszcze ten krzyż, co on wam przeszkadza, nie zabierajcie ludziom pamięci o tych którzy zginęli. Zostawcie go jeszcze z pół roku, niech ludzie tę żałobę przeżyją do końca, a potem się przeniesie krzyż i postawi np. pomnik.
    Ta nerwowa reakcja ludzi którzy stanęli w obronie krzyża jest dla mnie dowodem że nasza władza RP za nic sobie ma ludzkie uczucia, nadal obnosi się z „kaczowstętem” oraz za nic sobie ma najważniejszy symbol religijny polaków.

Skomentuj