Wymagania wyrazem miłości?

Agnieszka w kategorii Inspiracje dla rodziców, 29 paź 2007, Skomentuj (6)

Kto kocha – jest cierpliwy i pełen dobroci.

1 Koryntian 13,4

Gdy wydajesz polecenia, staraj się zachować bliski kontakt fizyczny, szczególnie z nastolatkami. Nastolatki – czy się do tego przyznają, czy nie – potrzebują bliskości. Prawdę mówiąc, im silniejsze więzy między wami, tym mniejsze prawdopodobieństwo oporu. W niektórych sytuacjach nastolatki odmawiają udziału w obowiązkach domowych: „Moi rodzice ciągle czegoś ode mnie chcą. Czuję się, jakbym był ich niewolnikiem.” Oczywiście to nieprawda, ale jeśli zainwestujemy w budowanie wzajemnej bliskości zanim wydamy polecenie, to pomoże naszym dzieciom poczuć się częścią rodzinnego „zespołu”.

Gdy brakuje tego elementu bliskości, szybciej pojawiają się niemiłe słowa i zachowania. Nastolatkom trudno zrozumieć, że wymagania są wyrazem miłości. Ma to znaczenie nie tylko w życiu rodzinnym, ale także dla relacji nastolatek-Bóg. Pewien ojciec tak streścił swoje doświadczenia: „W swoim umyśle stworzyłem sobie obraz Boga, który z nieba wykrzykuje polecenia na ziemię. „Mojego” Boga charakteryzowały dwie cechy: odległość i surowość. Dziś wiem, że ten fałszywy obraz powstał na podstawie traktowania, jakie odebrałem w domu. Teraz sam bardzo się staram, by własnym dzieciom wydawać polecenia w cieplejszy sposób. To niesamowite, że coś tak banalnego, jak wydawanie i przyjmowanie poleceń, może kształtować nasze widzenie Boga i Jego stosunku do nas.

Do refleksji:

  1. Jakie są twoje doświadczenia w relacjach rodzice-dzieci?
  2. Jaki obraz Boga tworzysz swoim zachowaniem dla swoich dzieci?
Be Sociable, Share!

Tags: , , , , , ,

Komentarzy: 6 do wpisu “Wymagania wyrazem miłości?”

  1. bozena pisze:

    najlatwiej jest kochac najblizszych bo oni to docenia

  2. bozena pisze:

    baran nawet w krotkim czasie mozna pokazac rodzinie,ze jest mu bliska ty jak widze ziuoniesz zawsze ogniem i spedzasz czas przy komputerze a dlaczego nie dasz swego czasu rodzinie zamiast atakowac tekstami daj czas dla rodziny masz go widze w czym twoj problem,
    milosc to piekne uczucie i taka miloscia Bog nas obdarza-czy umiemy oddac te piekna milosc,nikt z nas niebylby do poswiecenia wlasnego syna dla uratownia czlowieka od grzechu,,my rodzimy sie z grzechem ale Bog nam wybacza swa miloscia bo nas kocha wystarczy inaczej spojrzec na ,Boga to potega milosci i ocean spokoju nie walcz ale pozwol uniesc sie tej milosci i okaz ja swym bliskim czy to tak duzo

  3. baran: pisze:

    Kochac to dac się zjeśc…………………….Nikt z nas nie jest zdolny do prawdziwej miłości/milości w wymiarze krzyża/Bo nikt z nas nie jest BOGIEM.Tylko ON potrafi kochac/……………..ale ten sam Bóg wszechmocny ograniczył swoją moc stajac się czlowiekiem/mną i tobą/.Tyle Bóg kocha ile my kochamy.Co to znaczy dawac siebie?Najwięcej tego dawania potrzebuje moja żona,dzieci,……………ci najblizsi.To co mogę im dac swój czas……………Mam go bardzo mało.

  4. Gosia pisze:

    Najłatwiej jest kochac najbliższych.Kochac to znaczy dawac siebie innym.W prosty sposób.
    Kto kocha nie jest bogiem, ale z BOGIEM.
    Tak,BÓG ,wymaga. BÓG to miłośc nieskończona. Nikt na ziemi nie jest w stanie pojąc ,jak ogromna jest miłośc BOGA do człowieka.

  5. baran pisze:

    NAJTRUDNIEJ JEST KOCHAC NAJBLIŻSZYCH.WIDZĘ TO PO SOBIE.BRAKUJE MI CZASU DLA NICH………………………..KOCHAC ZNACZY BYC RAZEM………………………KOCHAC ZNACZY DAWAC……………………MÓC KOCHAC TO WIELKIE SZCZĘSCIE…………..KOCHAC TO ZNACZY BYC W NIEBIE…………………….KTO KOCHA JEST BOGIEM.

    • pAWEL pisze:

      chased (hbr)= szczyt bezinteresownej miłości : miłujmy się wzajemnie, bo miłość jest z Boga – tej miłości bezinteresownej On sam nas uczy, bo sam JEST-źródłem niezgłębionym miłości my zaś nie.

Skomentuj