Z głębokości Szeolu

Zbyszek w kategorii Słowo Dnia, 20 mar 2009, Skomentuj (1)

Jonasz mówił: W utrapieniu moim wołałem do Pana, a On mi odpowiedział. Z głębokości Szeolu wzywałem pomocy, a Ty usłyszałeś mój głos.

Jonasza 2:3

Historia Jonasza – ewangelisty wbrew własnej woli – jest powszechnie znana. Wydawałoby się, że po uratowaniu z brzucha wielkiej ryby, Jonasz powinien był zmienić swoją postawę i z radością głosić Boże miłosierdzie mieszkańcom Niniwy (przecież dopiero co sam go doświadczył). Tak jednak się nie stało. To pokazuje, jak ciężko formować w nas obraz Chrystusa, a zarazem jak wielka jest Boża cierpliwość wobec każdego z nas.

Tags: , , ,

1 komentarz do wpisu “Z głębokości Szeolu”

  1. Mateusz pisze:

    Jezus na krzyżu zszedł aż do Szeolu i wyprowadził z tamtąd wszystkich… Dlatego głośmy teraz miłosierdzie, a nie karę…

Skomentuj