Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was – wyrocznia Pana – zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie.
Jeremiasza 29:11
Bóg skazał Izraela na wygnanie z Jerozolimy do niewoli babilońskiej. Uczynił tak, gdyż naród nie dotrzymał Przymierza, oddając cześć bożkom i naruszając Prawo. Mimo to Stwórca miał jak najlepsze plany w stosunku do swego ludu. W swym miłosierdziu zamierzał obdarzyć Izraelitów pomyślnością i zgotować im szczęśliwą przyszłość, pod warunkiem, że się do Niego nawrócą. Jeśli popełniłeś (popełniłaś) w życiu poważne błędy, których gorzkie owoce musisz ciągle spożywać, to twoją nadzieją może być miłosierdzie Boże, więc nie zwlekaj z nawróceniem się do Pana.



Nawrócenie – to takie piękne słowo, klucz, który otwiera bramy samego raju.
Myślę, że podobnie jest z Miłością. Nikt nie wątpi , że to wartość największa, każdy chce kochać i być kochanym, ale….. to dużo trudniejsze w realu, niż w romansach, piosenkach i filmach o miłości.
Nawrócenie to nie tylko uznanie istnienia Boga i jego mocy, modlitwa, choćby najdłuższa. Jeśli w ślad za tym nie idzie bezgraniczna ufność, dziecięce, najszczersze „zapatrzenie”, ” gotowość do „chodzenia po wodzie”, to jest to jedynie wysiłek w kierunku nawrócenia.
Tak łatwo jest mówić, tak łatwo opisać Miłość, Nawrócenie.
Tak trudno chcieć „umrzeć”, by móc się NARODZIĆ….