Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie.
List do Filipian 4:19 (Biblia Warszawska)
Jeżeli kochasz Pana Boga z całego serca i ufasz Mu, to możesz być pewien, że On zna wszystkie twoje potrzeby. A co najważniejsze, że On sam może i chce je zaspokoić. I to nie w zwyczajny sposób, ale według swego bogactwa, czyli o wiele lepiej niż możesz to sobie wyobrazić. O jednym musisz jednak pamiętać. Pan Bóg wie lepiej, czego ty NAPRAWDĘ potrzebujesz. I może się tak zdarzyć, że On nie da ci tego, co ty myślisz, że musisz mieć. W takich momentach nie buntuj się przeciwko Niemu, ale ufaj, że On wie wszystko najlepiej, że cię kocha i chce dla ciebie dobrze!
Do refleksji:
- Czy łatwo przychodzi ci pogodzenie się z tym, że Pan Bóg czasem nie daje ci tego, czego bardzo byś chciał?
- Dlaczego?
Tags: Bóg, Bogactwo, Chrystus, Jezus Chrystus, Miłość, Potrzeby, Zaspokojenie, Zaspokojenie potrzeb


…………Nie szukaj Boga gdzieś daleko.To nie jest ktoś,kto z daleka rządzi nami.Spotkać Go możesz we własnym domu.Twoja rodzina,którą chcesz zaspokoić jest realnym dotykaniem prawdziwego Boga.Doświadczasz bardzo konkretnie wspólnoty osób,o którą się troszczysz……………Nie znam was i nie wiem jak wam pomóc.Na pewno Bóg was nie opuścił bo inaczej twoja rodzina przestała by istnieć.Tam gdzie nie ma Boga nie ma również rodziny…………..Nie samym chlebem żyje człowiek lecz każdym Słowem,które pochodzi od Boga,a mówi Ono,że kto szuka, znajduje.Nie ustawaj w poszukiwaniu pracy bo potrzebują jej ci,których kochasz.Masz dla kogo żyć bo obok ciebie jest realny Bóg=drugi człowiek……………Wiem,że pracy w Polsce nie brakuje.Niestety wszędzie mało płacą ale ludzie jakoś sobie radzą.Wielu musiało opuścić swoje rodzinne strony i wyjechać tam gdzie łatwiej o pracą.Sam wiele lat temu osiedliłem sie na drugim końcu Polski……………Nie jest lekko,ale z głodu nie umieramy.Mamy gdzie spać i co jeść………………Siłą,każdej rodzinny jest poczucie wspólnoty.Razem na pewno coś wymyślicie i nie zginiecie………………….Janusz Franus
Do estery
Potrzeba wiary, módl się, a Bóg wysłucha.Miej ufność w Panu.Klęknij ,oddaj Mu wszystko,życie ,rodzinę,a Bóg cię wysłucha.
Może chce tobie coś przekazać.Może zbyt mało mu ufasz, ale nie bój się. Bóg nigdy ciebie nie opóścił. Powodzenia
Sama nie wiem. Potrzebuję pracy. Staram się, chodzę na rozmowy i nic. Co o tym myślicie? Bóg nie chce abym pracowała. Nie chce dać mi środków na zaspokojenie potrzeb mojej rodziny?
„Nie co ja chcę, lecz co Ty chcesz…”
Trudno zaufać i zgodzić się na tę ‘niewiadomą’, dla mnie szczególnie teraz, dzień przed maturą, w momencie ważnych wyborów w moim zyciu…
Ale On wie najlepiej…
……….to co jest religijne nie jest realne……….Religijność sama w sobie zakłada,że Bóg jest dobry/sprawiedliwy/więc i ja mószę być dobry/sprawiedliwy/.Religijny świat nie jest światem realnym.Religijne chrześcijaństwo jest nie realne/niemożliwe,nieprawdziwe/bo przeczy,że Bóg kocha grzeszników bezwarunkową miłością………………Umarł Jezus religijny a zmartwychwstał realny………….Religijność jest wadą.Każda religijność jest fabryką „dobrych ludzi”………………Biblijny Jezus był realistą,jest realistą i będzie realistą………….Co rozumiecie przez słowo religijność?…………..Oczywiście ,że prawdziwy Bóg jest DOBRY.Dlatego pozwala się zjeść/staje się naszym najsmaczniejszym pokarmem/.
Religijność to nie wada,lecz zaleta. A czy my jesteśmy religijni ,to pytanie niech każdy zada sam sobie.
Tak, Bóg jeśli zaufamy Mu do końca ,zaspokoi każdą naszą potrzebę. Tylko niedowiarek nie zgodzi się z tym .Zawsze będzie miał jakieś ale……… .
Bóg wie czego nam trzeba,czy dla ciała, czy dla ducha,dlatego poddajmy się jego działaniu nie pytając , a czyniąc.
Rdz 22,1 „A po tych wydarzeniach Bog wystawil Abraham na probe. Rzekl do niego:”Abrahamie!”…wiec na pewno pelnil Abraham wole prawdziwego Boga. Ufac Bogu i wierzyc to nie znaczy byc religijnie zaslepionym…Moge powiedziec, ze Abraham wierzyl Bogu, bo nie cedzil kazde Jego slowo, a tylko sluchal, ufal i wierzyl, ze ta droga, ktora Bog prowadzi jest dla niego najlepsza. „Doswiadczenie tej przerazajacej ofiary” pomoglo Abrahamowi zobaczyc, ze Bog jest laskawy, milosierny i blogoslawi tym, ktorzy ida droga Pana i sluchaja wiernie Jego glosu.
…Byc moze jest to slepa religijnosc, mozna nazywac to, jak sie komu podoba, ale na tym polega prawdziwa wiara…albo wierzysz, ze Bog jest wszechmocny i milosierny albo nie. Proste.
…………….Religijnośc nie jest cnotą ale wadę………….Religijny Abraham to ten ,który nie znał Boga jako Miłośc .Rodzi się we mnie pytanie skąd Abraham miał pewnośc,że to właśnie Bóg rząda od niego tej bezsensownej /pozarozumowej/ofiary………………..Gosia pisze,że Matka Boża powiedziała :kiedy odczuwamy w sercu spokój i pogodę pochodzą one od Boga…………..Co czuł Abraham idąc zabić Izaka?Napewno się bał i był niespokojny o los swojego ukochanego syna.Czy na pewno Abraham pełnił wolę prawdziwego Boga ?A może pełnił swoją wolę w religijnym zaślepieniu>………….Uważam ,że prawdziwego Boga doświadczył dopiero w chwili kiedy to poczuł swoją bezsilnośc/usłyszał głos anioła /Rdz.22,11-12/”nie podnoś ręki na swojego syna i nie czyń mu nic żłego!”/nie zabijaj/…………….Czy jest w biblii Słowo ,które mówi o ślepej wierze?……………..Oczywiście ,że Bóg znał doskonale Abrahama.Abraham jednak nie znał prawdy o swojej ślepej religijności.Doswiadczenie tej przerażającej ofiary nie było potrzebne Bogu ale Abrahamowi by mógł zobaczyć swoją głupotę.
co niektórzy strasznie bluźnią, źle interpretując Pismo św.Abraham kochał Boga miłością prawdziwą.
Jaka fałszywa religijność, człowieku obudź się!
Moc należy do Boga,nawet jeśli zło jest niebezpieczne,…ale to my tak widzimy,my ludzie,bo w oczach Boga wygląda to zupełnie inaczej.
Niedawno przeczytałam ,że zło zna nasze słabości i odnajduje wszystkie słabe punkty, aby je wykorzystać.
Matka Boża powiedziała ,że kiedy odczuwamy w sercu spokój i pogodę,pochodzą one od Boga.Jeśli zaś doświadczamy w sercu lęku i czujemy się niespokojni,musimy wiedzieć,że uczucia te nie pochodzą od Boga, i mieć się na baczności.
Musimy umieć rozróżniać co pochodzi od Boga, a co nie.
Abraham dla mnie tez jest przykladem czlowieka wierzacego, ktory zawierzyl Bogu i pelnil wole swego Pana. Nie watpie w to, ze kochal swego syna Izaaka i na pewno mu nie brakowalo prawdziwej milosci do swego dziecka. Tyle ze Abraham kochal ponad wszystko Boga i nie rozumiejac dlaczego Bog pragnie od niego zlozenia takiej ofiary, slepo ufajac swemu Bogu mial zamiar ja zlozyc. Bog wiedzial, jak bardzo Abraham kocha swego syna, ale poddal go probie, chcac zobaczyc, jak bardzo Abraham kocha Boga. To byla jedynie proba…Bog jest miloscia.
………….” mówię wam ,nawet w Izraelu nie spotkałem tak wielkiej wiary/łk.7,9/………….Tomasz nie miał wiary choć naocznie widział cuda Jezusa/Boga/,słyszał na żywo Jego słowa,był we wspólnocie Apostołów/najbliżej Jezusa/.Jak myślisz: dlaczego nie uwierzył.Dlaczego małą wiarę=zero wiary mieli Apostołowie po trzech latach chodzenia za Jezusem?/Mt.8,26/.Zobacz/ łk.17,5-6/……………….Setnik choc nie chodził za Jezusem,nie był Jego uczniem, miał tak wielką wiarę/najwiekszą w Izraelu/.Ci zaś ,którzy byli blisko Jezusa nie mogli uwierzyc…………….ewangeliczny setnik to jeden z tych błogosławionych/szczęśliwych/ ,którzy nie widzieli a uwierzyli.Biblijny Abraham dla mnie jest najlepszym przykładem człowieka wierzącego……………….Prawdziwa wiara nie jest romantycznym uczuciem.Abraham poznał brutalną prawdę o sobie.Był zdolny popełnic najgorszą zbrodnię.Abraham zobaczył,że jest mordercą.Fałszywa religijnośc i ślepa wiara kazała mu zabić tego ,którego najbardziej kochał, Izaaka.Abraham miał ślepą wiarę ale brakowało mu prawdziwej miłosci.
Błogosławieni , którzy nie widzieli a uwierzyli…….
…………według mnie Paweł doskonale zdawał sobie sprawę na czym polega życie na ziemi.Doświadczył jak nikt inny czym jest ślepa religijnośc.Mił za sobą nie jedna pielgrzymkę do Jerozolimy/o wiele więcej niż Medjugorie/.Miał doskonała wiedzę o Jahwe.Poznał przekleństwo prawa……………Kochał Pana Boga z całego swego serca tylko ,że w jego sercu nie było miłości do innego człowieka…………………Paweł na swojej drodze spotkał żywego Chrystusa/byli to Chrześcijanie/.Oni mu przebaczyli i Paweł uwierzył w to przebaczenie……………Doswiadczył Boga realnego a nie teoretycznego/religijnego/.Dlatego mógł pózniej liczyc na takiego Boga/Kościół w Filippi/.Ten realny Bóg realnie zaspokajał jego realne potrzby……………biblijny Paweł jest mi bliski w swojej ślepej religijnosci,którą doświadczył na własnej skórze.
Tak,tak rzeczywiście jest ……….. Bóg zaspokoi nasze potrzeby ,ale my musimy się temu poddać. To tak jak liść na wietrze.
Właśnie skończyłam czytać książkę „Wojna dzień po dniu”,a teraz czytam „Pięć kamieni z Medjugorie”, polecam te książki są niesamowite, pokazują namacalni potęgę Boga,który każdemu z nas przyszykował miejsce ………