Wszystkim prenumeratorom oraz gościom naszego serwisu chcemy złożyć życzenia radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Dzisiejszy dzień to przypomnienie, że bez Chrystusa słowa takie jak nadzieja oraz przyszłość były by pozbawione większego znaczenia. Radosnego świętowania!
Tags: Boże Narodzenie, Chrystus, Nadzieja, Przyszłość


………….”z miłości Bóg nas stworzył i wszystko wokół nas.Z miłości swojej bożej uczynił wiele łask.”…………..słowa tej piosenki ukazują całą prawdę o Bogu i człowieku………… życie polega na kochaniu a śmierc na nienawiści.Tyle jest we mnie życia ile milości,tyle śmierci ile nienawiści……………”Zycie objawiło się nam .Myśmy je widzieli i o nim świadczymy//1J,1-4/…………….w tych słowach jest cała prawda o mnie i Bogu…………..BYC JEDNO…………byc we wspólnocie z Apostołami,Chrystusem ,Ojcem to znaczy kochac czyli życ.Kochac to znaczy życ.Oczywiście kochac milością Chrystusa aż po krzyż.Inaczej mówiąc kochac swój krzyż……………….Moim krzyżem jest moja żona,dzieci,starzy rodzice,koledzy w pracy.Wielkoscią Nazarejczyka była pasja z jaka kochał grzeszników.W tej miłosci był tak prawdziwy,że sam utożsamił/upodobnił/się do grzesznika………………nie da sie życ bez milości bo miłośc to samo życie.Ci co kochają to ci,którzy przytulaja się do swojego krzyża.To ci ,którzy idą na śmierc po zwyciestwo…………….Powiesz ,gdzie tu logika?Kochac to umierac?Tak,to jest logika chwalebnego krzyża.Kochac/życ/ to umierac na krzyzu.Ten kto prawdziwie kocha/żyje/ jest na krzyżu.Umiera z milosci.
Są wierzący i niewierzący.
Są ci co kochają i co kochać nie potrafią.
A jednak ostatnie słowo należy do nas.
Powiedzmy że nie umiemy kochać ,bo ………… zawsze znajdzie się jakieś ale, bo ….A jednak nie da się żyć bez miłości.
Jezus wierzył i wierzy do końca. Tylko natura człowieka ,czasami dawała znać, tzn. jak każdy bał się bólu ,opuszczenia.A natura boska jednak jest silniejsza.
Mówi się ,że nie umiemy kochać , a czy chcemy?
Czy coś w tym kierunku robimy?
Czy się staramy?
………..jak myślisz co czuł Chrystus umierający na krzyżu.? Wierzył do końca w miłośc Ojca,czy zwątpił?”Boże mój Boże czemuś mnie opóścił”………..Nie jestem Bogiem/nie potrafię kochac/.Myslalem
,że kocham żone,dzieci ale dzisiaj widzę jak daleko mi do nich.
. Pierwszym istotnym miejscem uczenia się nadziei jest modlitwa. Jeśli nikt mnie już więcej nie słucha, Bóg mnie jeszcze słucha. Jeśli już nie mogę z nikim rozmawiać, nikogo wzywać, zawsze mogę mówić do Boga. Jeśli nie ma już nikogo, kto mógłby mi pomóc – tam, gdzie chodzi o potrzebę albo oczekiwanie, które przerastają ludzkie możliwości trwania w nadziei – On może mi pomóc[25]. Gdy jestem skazany na całkowitą samotność… ale modlący się nigdy nie jest całkowicie samotny. Niezapomniany Kardynał Nguyen Van Thuan, który spędził w więzieniu 13 lat, z czego 9 w izolacji, pozostawił nam cenną książkę: Modlitwy nadziei. Tam, w sytuacji wydawałoby się totalnej desperacji, słuchanie Boga, możliwość mówienia do Niego, dawały mu rosnącą siłę nadziei, która po uwolnieniu pozwoliła mu stać się dla ludzi całego świata świadkiem nadziei – tej wielkiej nadziei, która nie gaśnie nawet podczas nocy samotności.
. Pierwszym istotnym miejscem uczenia się nadziei jest modlitwa. Jeśli nikt mnie już więcej nie słucha, Bóg mnie jeszcze słucha. Jeśli już nie mogę z nikim rozmawiać, nikogo wzywać, zawsze mogę mówić do Boga. Jeśli nie ma już nikogo, kto mógłby mi pomóc – tam, gdzie chodzi o potrzebę albo oczekiwanie, które przerastają ludzkie możliwości trwania w nadziei – On może mi pomóc. Gdy jestem skazany na całkowitą samotność… ale modlący się nigdy nie jest całkowicie samotny. Niezapomniany Kardynał Nguyen Van Thuan, który spędził w więzieniu 13 lat, z czego 9 w izolacji, pozostawił nam cenną książkę: Modlitwy nadziei. Tam, w sytuacji wydawałoby się totalnej desperacji, słuchanie Boga, możliwość mówienia do Niego, dawały mu rosnącą siłę nadziei, która po uwolnieniu pozwoliła mu stać się dla ludzi całego świata świadkiem nadziei – tej wielkiej nadziei, która nie gaśnie nawet podczas nocy samotności.