Dawid modlił się: Kiedy Cię wzywam, odpowiedz mi, Boże, co sprawiedliwość mi wymierzasz. Tyś mnie wydźwignął z utrapienia – zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę!
- Psalmów 4:2
Bóg jest Bogiem przebaczenia, łaski i nadziei. Już tłumaczę dlaczego. Choć Dawid szczerze szukał Boga, w pewnej chwili zupełnie się pogubił. Aby spełnić swoje pragnienia, uśmiercił (za pomocą innych) męża kobiety, którą pożądał, po czym nie wahał się sięgnąć po zakazany owoc.
I oto ten sam człowiek modli się do Boga błagając o przebaczenie (patrz Psalm 51), a co dziwniejsze Bóg odpowiada na jego modlitwy! Bóg przebaczył Dawidowi, aczkolwiek ten musiał od tego czasu zmagać się z konsekwencjami swojego postępowania. Jednak sam fakt, że Bóg przyjął Dawida i wybaczył Mu w swej łaskawości, jest dla każdego z nas źródłem nadziei. Nie igraj z Bogiem (Dawid boleśnie odczuł skutki swojego grzechu), ale jeśli zastanawiasz się, czy Bóg przyjmie Cię z uwagi na Twoją przeszłość, nie trać czasu – zrób to, co Dawid: „Tyś mnie wydźwignął z utrapienia – zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę!”
Do refleksji:
- Jeśli Bóg „wydźwignął Cię z utrapienia”, to podziel się z innymi swoim świadectwem.
- Jeśli sam masz problemy, napisz o tym. Będziemy się o Ciebie modlić.


Byłem w totalnej pustce! W sercu „największa czarna dziura w kosmosie”! Wielka BEZNADZIEJA, alkohol, narkotyki, samotność, depracha. Myśli? Tak – o stryczku. I z tej beznadzieji zawołałem do Niego! Pomyślałem, że jeszcze nie przeczytałem Biblii. Facet prawie 30 letni, wychowany w rodzinie katolickiej – a do tej pory nie czytał Biblii. I tak to się zaczęło: każde słowo tej Księgi „pompowało” Jego Miłość w moją wykończoną duszę, umysł i ciało! Każdym słowem tej Księgi, On Wielki Autor i Twórca, malował mój świat na nowo, na „żółto i na niebiesko”! Napełnił mnie nadzieją i miłością i wiarą: z pustej wysuszonej studni zrobił pełny zbiornik: pełny chęci do życia, napełniony energią nadzieją, miłością i wiarą! Otworzył mi oczy: zobaczyłem gdzie jestem. Zawołał do mnie: „Adamie, gdzie jesteś?” – teraz wiem, że ADAM to po hebrajsku człowiek. A Adam był schowany w swoje nieposłuszeństwo, w swoje własne sprawy, był sobie sterem, kapitanem i okrętem – tyle że już na skałach, sam już by nie żegłował. Nie miał sił i możliwości. A tu Stara Jak Świat Księga była tajemnym przejściem na drugą stronę zwierciadła. Poczułem się jak Alicja w Krainie Czarów. Kocham Cię TATO za to wspaniałe uczucie, którym obdarzasz mnie każdego dnia! Kocham Cię i tak bardzo przepraszam, za te stracone lata, które Ty przebaczyłeś mi w Panu i Zbawicielu Jezusie! Allelujah!
ALLELUJA!!! wspaniałe świadectwo! Jak Cudowny, jak Wielki jest nasz Pan!!
oczywiście oprócz zawierzenia i poddania swojego grzechu Jezusowi ( proś 100 razy zdiennie: Jezu zajmij sie tym! ) postaraj się uciekac w pracę, naukę, sport, wolontariat- tak koniecznie potrzebny w hospicjach, dps-ach a wtedy będziesz padnięty i nie będziesz miał na nic siły ani ochoty tylko paśc do wyra, a po jakims czasie zobaczysz że się Twoje sklonności zaczynają wyciszać
Od dłuższego czasu zmagam się z grzechem pożądliwości i samogwałtu, a ponadto pojawiają się traumy z przeszłości,które zaprzątają mój umysł i wywołują dyskomfort. Módlcie się o mnie i o rozwiązanie wszystkich moich problemów.
Przynieś tę sprawę do Boga. Powierz mu ją. Uznaj, że sam sobie z tym nie poradzisz, ale On może Cię wyzwolić.
Kiedy upadniesz po raz kolejny i kolejny, nie wpadaj w poczucie winy. To szatan będzie Cię w nim zagłębiał i podpowiadał, że nie jesteś godzien Boga.
Czytaj Biblię. Mnie bardzo pomagał 1 Jana 1,9
Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.
Jakuba 4,7
Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was.
Rzymian 8,33-34
Któż będzie oskarżał wybranych Bożych? Przecież Bóg usprawiedliwia.
Któż będzie potępiał? Jezus Chrystus, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga, Ten przecież wstawia się za nami.
i być może Bóg nie wyzwoli Cię od razu, ale nie zniechęcaj się. Przychodż wytrwale po każdym upadku. Pamiętaj, że Jezus wstawia się za Tobą i już zapłącił za te grzechy:
Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy.
On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.
1 Jana 2,1-2
Oddaj się Bogu. Pamiętaj też o tym czego doświadczył Paweł. Pamiętaj, że Jego siła objawia się w słabości. 2 Kor 12,7-9
Ja również zmagałem się z tymi grzechami. Wiem doskonale co przeżywasz. Miesiącami i chyba latami przychodziłem do Boga i przepraszałem za to samo i modliłem się o wyzwolenie. I ostatnio Bóg dał mi takie niesamowite przeświadczenie i poczucie, że jestem wolny. To była bardzo konkretna chwila. Od tamtej pory rzeczywiście póki co jestem wolny. Wierzę, że już na zawsze.
pozdrawiam Cię serdecznie. Będę się modlił o Boże wsparcie dla Ciebie.
Powierz Panu drogę swoją, Zaufaj mu, a On wszystko dobrze uczyni. Psalm 37,5
Mateusz, jesteś męzczyzną – od Boga mamy daną naturę, która każe facetowi szukać zbliżenia fizycznego z kobietą – bez tego nasz gatunek by zginął. Pewnie wiesz, kto to powiedział: „Rozradzajcie się i rozmnażajcie się” – to jest nakaz dla mężczyzny i kobiety – o ile ktoś nie jest powołany przez Boga do życia w samotności. Nie wstydź się swojej natury – ale i nie szukaj szucznych podniet w stylu filmiki i zdjęcia porno, nie gap się na panienki i nie pozwalaj swoim myślom fantazjować o seksie. Patrz na kobieta, jak na osoby, które możesz obdarzyć swoim poświęceniem się dla nich, miłością i opiekuńczością! Ty jesteś kapitanem Twojego życia i ty rozkazujesz: myśli stop! Serce naprzód! Szukaj kobiety, którą pokochasz i która Ciebie pokocha i z którą okażesz Stwórcy posłuszeństwo „rozradzając się i rozmnażając” i założysz rodzinę i będziesz szczęśliwy! Masz rację: seks jest przyjemny i potrzebny – ale z ukochaną żoną! Nie przejmuj się i nie oskarżaj, jak zdarzy Ci się wpadka z onanizmem – proś Pana i Zbawiciela Jezusa o siły do przeciwstawienia się żądzy. Ale proś Go przede wszystkim o żonę dla Ciebie! Potrzebujesz żony chłopie! I tego Ci z całego serca życzę i proszę Boga Ojca o błogosławieństwo w tej sprwie dla Ciebie przez Naszego Pana Jezusa Chrystusa. A Ty powiedz – AMEN!
Grzech, czy doświadczenie. Może Bóg pozwala nam doświadczać życia.
Źle się czujemy, gdy uświadomimy sobie że nasze postępowania i czyny nas uwierają, nie dają nam radości i satysfakcji, może mamy tego doświadczyć, by znaleźć w sobie to co nas cieszy i cieszy innych.
…………a co myślisz o J.12,49-53…………o jakim ogniu mówi Nazarejczyk?………..”mam byc ochrzony”/w.50/………….a co mówi Ci Jezus w w.51?
Rz.12,18 : \”Jeśli można, O ILE TO OD WAS ZALEŻY, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie\”
…………nie wystarczy przeprosic ale trzeba jeszcze wynagrodzic wyrządzoną krzywdę.I tu zaczyna się mój problem.Jak życ pod jednym dachem z żoną,która nie potrafi zapomniec tego co było złe.Jak trwac z nią w jedności małżeńskiej.Do życia potrzebne jest przebaczenie.Bez przebaczenia nie da rady budowac rodziny……………….Boga dotykam w drugim człowieku/żonie,dzieciach,krewnych,znajomych/.Doświadczenie przebaczenia od skrzywdzonego człowieka jest doświadczeniem bożego przebaczenia…………….prawdą jest,że jeśli ktoś mi nie przebaczył mimo mojego przeproszenia nie mogę mówic o pojednaniu się z nim.Mt.5,23-26
DO BARANA
Piszesz: „dopóki nie przebaczy mi ten, którego skrzywdziłem, nie przebaczy mi Bóg”. Jest troszeczkę inaczej: „Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski. A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych”(Ew.Mat.6,14-15); „A gdy stoicie i zanosicie modlitwy, odpuszczajcie, jeśli macie coś przeciwko komu, aby i Ojciec wasz, który jest w niebie, odpuścił wam wasze przewinienia. Bo jeśli wy nie odpuścicie, i Ojciec wasz, który jest w niebie, nie odpuści przewinień waszych” (Ew. Marka 11,25-26) A więc widzisz, że warunkiem przebaczenia Bożego dla nas jest nie to, czy NAM ktoś przebaczył (oczywiście zakładam, że prosiliśmy osobę skrzywdzoną o przebaczenie), lecz to, czy MY przebaczyliśmy, jeśli ktoś zawinił wobec nas. Problem ma więc osoba, która nie wybaczyła, a nie, której nie wybaczono.
Popełniłem błędy….będąc z kimś…ale się boję ,że mogę stracić tą osobę…teraz….prosze Boga o ostatnią szansę aby pozwolił mi się poprawić…
DLA MNIE ZDAŁEŚ NA PIATKĘ………..JESTES PRAWDZIWY.
Zostałem wywołany do tablicy przez Don Kichota. Bardzo proszę o konkrety. Jak niby przestawiam komentarze oraz manipuluję nimi?
Pozdrawiam,
Zbigniew Szalbot
NO TO DO BOJU DON KICHOT.JA SIĘ PODDAJĘ BO WIEM,ŻE JEST TO WALKA NA ŚMIERC I ŻYCIE……….TO NIE FIKCJIA TYLKO BRUTALNA PRAWDA O NAS……..CHCESZ WALCZYC SAM Z SOBA ?…….CHCESZ SPOTKAC SIĘ ZE SWOJĄ ŚMIERCIĄ?
uWAŻAM ZE TO CO ADMINISTRATORZY ROBIĄ NA TEJ STREONIE-PRZESTAWIAJĄC KOMENTARZE I MANIPULUJĄC NIMI TO ŚWIAT TYPOWY DLA MNIE CZYLI -FIKCJA
CZYTAM OSTATNIO DOBRZ SZALBOTOLOGIĘ = POLECAM WSZYSTKIM
PRZEBACZYŁ MI BÓG,ALE NIE CZŁOWIEK KTÓREGO SKRZYWDZILEM?DLATEGO NIE MOGĘ SAM SOBIE WYBACZYC…………..POPEŁNIŁEM BŁĄD.KOLEJNOŚ NIE TA…………..DOPUKI SAM SOBIE NIE PRZEBACZE,DOPUKI NIE PRZEBACZY MI TEN,KTÓREGO SKRZYWDZIŁEM NIE PRZEBACZY MI BÓG.
Do administracji:
Biblia to moja ulubiona lektura inspirująca do modlitwy choćby Psalmami.
ps.
(p.Zbyszku tu dziewczyna Januszka – jestem psychologiem, chciałam Wszystkich pozdrowić i popracować na tej stronie:
czy mogę?)
Do Magdaleny
Z tego co napisałaś wynika, że masz poważny problem. Z doświadczenia wiem, że temu może zaradzić tylko Pan Jezus i ty. I nikt więcej!!!! Pan Jezus nie zmienia się i jest Bogiem żywym. Jeśli chcesz, żeby ci pomógł, to zawołaj do Niego i Go o to poproś. Z całą pewnością pomoże. Natomiast, ty ze swej strony zacznij regularnie (codziennie) czytać biblię. Sugeruję czytanie psalmów na głos. Znajdziesz tam rożne modlitwy do Boga oraz będzie to twoją deklaracją dla sił ciemności. Jeśli chcesz, ze mną porozmawiać na ten temat, to napisz. iwonka_iwonka@o2.pl
Alcia.Musisz wierzyć ,że taka chwila nadejdzie.”I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu”.(Ew. Łukasza 17:4, Biblia Tysiąclecia)Jakże ważne to słowa i jak wielka nadzieja miłosierdzia Bożego i puszczanie w niepamięć naszych przewinień jeżeli nasze serce zwróci się w odpowiednim kierunku.Pozdrawiam:):):)
Wiem, że Pan przebacza tym, którzy rozumieją swoje błędy i wyznają je przed Nim. Mi też wybaczył. Całą młodość pragnęłam miłości czystej i pięknej. I Pan mnie wysłuchał. Postawił na mojej drodze Michałka – cudownego człowieka, który kochał mnie nad życie. I Jego też. Jednak w którymś momencie w moim życiu zaczęła gościć pycha. Poczułam, że mogę wszystko, że wszystko mi się należy i zaczęłam rozglądać się za „więcej”. Flirty z innymi facetami, zabawa, oszukiwanie za plecami. Przecież byłam taka wspaniała i wszystko mi się należało. Może znajdę kogoś jeszcze lepszego…wyjechałam na rok z kraju na stypendium. Wróciłam…Jego już od dawna nie było w moim żuciu. Znalazł miłość skromną, która nie prosi o więcej…Zrozumiałam swój błąd. I chyba już nauczyłam się cieszyć tym, co mam. Przynajmniej się staram. Dobry Bóg dał mi to, czego pragnęło moje serce. Ale ja nie potrafiłam tego docenić…Teraz jestem sama. A raczej samotna. Przeraźliwie. W swoim życiu ostatnio spotykam ludzi, którzy chwytają chwile, którzy lubią przyjemność, lubią żyć pełnym oddechem. A ja nie potrafię ich zrozumieć. Ja wciąż chcę inaczej żyć. Dobrze. Czysto. Blisko Pana. Tak bardzo pragnę miłości tej cichej, dobrej pokornej. Czy mogę jeszcze na taka liczyć? Czy ona gdzieś jeszcze na mnie czeka?…Czy może już nie na mnie?…Proszę o modlitwę. Panie, daj mi wiarę i siłę, abym wciąż wierzyła, że dasz mi jeszcze jedną szansę. Mimo wszystko. Naucz mnie ufać i cierpliwie na nią czekać. Kocham Cię.
Mam na imię Marek. Urodziłem się i wychowałem w rodzinie katolickiej. Moja mama była wierzącą i praktykującą katoliczką. Mama starała się przekazać mi Boga tak, jak sama Go rozumiała, tzn. kojarzyła Boga z kościołem, obrazami i figurami. To wszystko było dla niej świętością.Jednak mnie nie zadawalało to duchowo.Ceremoniał mszalny od początku do końca jest wielkim dramatem, buduje akcję, wytwarza nastrój tajemniczości i erudycji. Każdy teatralny komponent jest ważny w oddziaływaniu na nasze zmysły: światła, iluminacje, blask witraży, bogate kapłańskie szaty, dym kadzideł, dzwony, podniosła muzyka. Uwaga wiernych skupiać ma się na najważniejszym rekwizycie – ołtarzu reprezentującym Golgotę. , jak uroczystość Wieczerzy Pańskiej zorganizował Jezus.
Choć teolodzy katoliccy wyprowadzają rytuał mszalny z ustanowień Chrystusa, to ani Biblia, ani nawet tradycja nic nie mówią, by Jezus odprawiał w wieczerniku mszę, występował w szatach liturgicznych, a stół był ołtarzem. Jezus nie przywiązywał wagi do formalizmu i czczej ceremonii. Próżno by też szukać apostołów wśród celebransów katolickiej mszy. Jezus pobłogosławił chleb i łamał go, rozdając uczniom. Potem podał kielich z winem. Polecił, by czynić to na pamiątkę Jego śmierci, dlatego chleb utożsamił ze swoim ciałem, które za chwilę miało być „przełamane” na krzyżu, a wino ze swoją przelaną krwią. Spożył z uczniami wieczerzę, a potem, śpiewając, razem poszli na Górę Oliwną. Żadnego zewnętrznego misterium i „okadzania”, żadnego czarowania wiernych dzwonkami, szatami, lampkami. To było misterium skierowane do wnętrza serca, oczyszczające sumienie, proste i głębokie zarazem, bo przecież „Pan patrzy na serce” (1 Sm 16. 7).
Sześć lat temu spotkałem na swojej drodze Świadków Jehowy.Ich zachowanie pełne miłości ,zrozumienia i cierpliwości wywołało we mnie potrzebę przebywania z nimi.Myślałem że znalazłem wreszcie to czego szukam.Zacząłem studiować z nimi Biblię oczywiście przy pomocy ich literatury.Zacząłem uczestniczyć w zebraniach jeździć na kongresy i nieoficjalnie głosić.Juuuuż miałem się ochrzcić.Jednak pewne wydarzenia zasiały we mnie wątpliwości.To, co odkryłem, wywołało we mnie trudny do opisania szok. Doszedłem do przekonania, że Ciało Kierownicze Świadków Jehowy mieniące się jedynym kanałem łączności z Bogiem odpowiada raczej wzorcowi fałszywego proroka, gdyż zafałszowuje własną historię i literaturę, czym zamieniali prawdę w kłamstwo! Doszukałem się tego, że ta organizacja wielokrotnie naruszyła zasady z Galatów 1:8, Objawienia 22:18,19 i Powtórzonego Prawa 18:20-22!Na moje pytania nie padały już miłe odpowiedzi.Do tego doszło ,że gdy na ulicy widzę Świadka Jehowy to udaje że mnie nie widzi .Dowiedziałem się że mają zakaz rozmowy ze mną.I GDZIE MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO? Zacząłem czytać samodzielnie Biblię Tysiąclecia i dzięki Duchowi Świętemu zesłanemu przez Pana aby z nami przebywał do końca i pouczał o prawdzie ,wiele zacząłem rozumieć.Ich literatura była jak pokarm od matki ,która dała go dzieciom jako najlepszy a potem miała do nich pretensję że dostały rozstroju żołądka.Zrozumiałem do czego służyła literatura.
I wtedy dzięki Duchowi Świętemu zacząłem przeglądać na oczy.Nie wyruszajcie o swoich siłach Pan Jezus przykazał swym uczniom, aby szli na cały świat głosząc Jego nauki, lecz nie o własnych i zorganizowanych siłach. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości 1 Jan 1:7 BW; 1 Kor. 3:16 Ja czekałem ……:):):)
Myślę że ta modlitwa pomoże w przezwyciężeniu zła i pocieszy nasze strapione serce nie muszę dodawać że powinna ona być szczera.”Panie Jezu, dziękuję Ci, że oddałeś Swe życie za mnie. Dzięki Ci, Jezu, za to, że z miłości do mnie cierpiałeś rany. W swej męce ukazujesz mi, jak bardzo Ci na mnie zależy. Dziękuję Ci za objawienie mi miłości Ojca. Dziękuję za wszystkich Twoich wiernych uczniów, którzy świadczyli o Tobie jako o zwycięskim Odkupicielu świata. Dzięki za to, że mnie obdarowałeś życiem miłości Boga. Dzięki za wspólnotę , w którym wzrasta moja wiara, umacnia się nadzieja i dojrzewa miłość. Dziękuję Ci, mój Panie, za wszystkie łaski, jakich udzielasz mnie i całemu światu.
Przepraszam, że nie zawsze żyłem zgodnie z Twoimi słowami zawartymi w Biblii. Dziękuję Ci, ponieważ przez Swoją śmierć darowałeś mi moje grzechy, a przez Swoje zmartwychwstanie dajesz mi nowe życie. O Panie, przyjdź już wkrótce, a dziś zajmij pierwsze miejsce w moim życiu. Ześlij na mnie Swojego Ducha i daj mi nowy zasób łaski na przyszłe dni, jakie są przede mną, abym mógł stać się taką osobą, jaką chcesz, abym był. Dziękuję Ci Boże, że mnie wysłuchałeś. Amen.” Pozdrawiam :):):)
Dziękuję za codzienną dawkę pouczających słów:)
Proszę o modlitwę, by Pan Bóg pomógł mi ułożyć moje życie osobiste,
by w końcu wysłuchał moich próśb.
Zaskakujące jak długo trwa leczenie Pana Boga. Niby po ostatniej spowiedzi zaczynam ufać, ale nadal mam w sobie mnóstwo lęków. Ciągle mam wrażenie, że jestem sama proszę o modlitwę i wsparcie duchowe o pomyślne rozwiązanie sprawy wiadomej Panu.
ciemna dolina:
taką ciemną doliną w historii Izraela była gehonomi=dolina jęku, miejsce gdzie palono ofiary z ludzi bóstwom. trzeba uważać kogo się słuch, bo nauczycieli jest wielu i wiele jęczącego bólu moga zadać innym, bo sami są w ciemności ja k faryzeusze, którzy tylko innych pouczali. trzeba dać świadectwo swoim własnym życiem a nie językiem. od porad duchowych są kierownicy duchowi i spowiednicy – ludzie kompetentni no i pożadnie wyksztalceni do tego typu zadań.
p.F
To są pewnie „konsekwencje postępowania”, o czym jest także w tekście o królu Dawidzie. Miłosierny Bóg przebaczył Ci, jeśli szczerze żałujesz tego co zrobiłaś. Ale swój krzyż pewnie będziesz musiała jeszcze dźwigać. Bóg jest przy Tobie, choć może ktoś jeszcze inny dopomina się o Ciebie. Ufaj Bogu, módl się, aby pokazać przy kim chcesz trwać. Ja również będę się modlił :-) I pamiętaj: „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”
Witam. Mam poważny problem z przebaczeniem sobie i zamknięciem przeszłości. Wielokrotnie zawieralam pakty z szatanem również w dziedzinie onanizmu (do niego). Doszło także do tego, że wywoływałam go w mieszkaniu i nieraz wyczuwałam czyjąś obecność w domu, jakby jakaś dziwna siła mnie obserwowała. Po wyświęceniu mieszkania przestałam to mieć ale gdziekolwiek jestem to ta dziwna siła jest przy mnie co poznaję po tym, że psują się różne rzeczy, które wcześniej były w dobrym stanie. Piszę o tym, bo nachodzi mnie rozpacz, pomimo egzorcyzmu, modlitwy o uwolnienie i uzdrowienie mialam. Nadal mam takie przesladujące mnie stany. Czy Bóg mi to wybaczył? Rozum podpowiada mi, że skoro wyznałam to na spowiedzi to mam przebaczone. Jednak ta rozpacz jest silniejsza. Błagam o modlitwę.
Do Magdaleny
Jak trudno jest przyjąć Jego przebaczenie i przebaczyć samemu sobie ilustruje historia Józefa i jego braci. Kiedy Józef daje się im rozpoznać oni boją się.(Rdz 45,3)Dlaczego? …Pamiętają swoje złe uczynki wobec niego, pamiętają okrutną zdradę której się dopuścili… domyślają się ile jeszcze cierpień mogło spotkać ich brata…. spodziewają się ludzkiego odwetu…
Józef jednak widzi całą sprawę z Bożego punktu widzenia… dostrzega we wszystkich trudnych doświadczeniach Boży plan. (Rdz 45,5) ani przez chwilę nie myśli o zemście. Ogarnia go nieopisana radość, bo odzyskał swych bliskich
Podobnie i Pan Jezus przebacza nam w 100 procentach, ani przez chwilę nie myśli o zemście, ani przez chwilę nie potępia,przepełnia Go radość, że w Nim szukasz rozwiązania swoich problemów i ukojenia. „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.”(Mt,11,28),Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał (Ps 37,5)
Droga Magdo!
BÓG CIĘ KOCHA! Jezus poniósł Twoje grzechy na krzyż, a Jego święta krew zmyła Twoje winy. On przebaczył Ci Twoje grzechy. Nie potępia, nie pragnie zemsty… wręcz odwrotnie… jesteś Jego dzieckiem, a on pragnie cię odzyskać….
Pamiętaj proszę, że często Szatan wmawia nam różne rzeczy, pokazuje nam jak bardzo niegodni jesteśmy Bożej łaski….
Pamiętaj również słowa apostoła Pawła: „I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” (Rz 8,38-39)
Nie bój się…. On jest przy Tobie zawsze… kiedy się boisz, kiedy ogarnia Cię rozpacz wołaj do Niego!!! On Cię pokrzepi….
Modlę się za Ciebie
Mateusz