Apostoł Paweł napisał: Jeżeli żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana.
Rzymian 14:8
Niech miłość do Jezusa skłania nas do prowadzenia życia poświęconego tylko Jemu. Czy Jezus jest Panem twojej rodziny, twoich rozmów, twoich przyjaźni, twoich rozrywek (filmów, lektur, muzyki, stron internetowych), twojego ubioru i wyglądu, twoich poglądów, twoich celów, twoich planów, twoich dążeń, twoich interesów, twoich rozmyślań? Ktoś w tym miejscu powie: „Cóż to za wysokie wymagania?”. Jeżeli jednak jesteśmy wdzięczni za wspaniałe wyzwolenie, które zgotował nam Bóg, chętnie poddamy się Panu w każdej sferze naszego życia.
Do refleksji:
- Czy Chrystus jest Panem Twojego życia?
- Dlaczego Chrystus ma być Panem naszego życia, skoro uczynił nas wolnymi?
Tags: Biznes, Chrystus, Jezus, Pan, Poglądy, Rozrywka, Ubiór, Wygląd, Wyzwolenie


Często podziwiam mojego psa, pięknego i dużego owczarka niemieckiego: stale mnie obserwuje i czeka na moje słowo lub ruch. Jak wychodzę na dwór jest już przy nodze i czeka na pozwolenie wyjścia razem ze mną. Jak jestem na dworzu chodzi przy nodze, jak zaczynam biegać – biega ze mną, jak gram w piłkę on także chce grać. Jak stanę on staje i patrzy mi w oczy: co teraz zrobię? Co powiem? Jaki gest wykonam? Czy, aby nie powiem coś do niego i nie każę mu czegoś zrobić? Mam wrażenie, że mój pies widzi każdy mój ruch i słyszy każdy mój dźwięk. On stale na mnie patrzy i czuje mnie. Nie chce przegapić tego, co zrobię. Zawsze chce być ze mną, jak najbliżej. Wieczorami kładzie swój nos na moje stopy – próbuje nawet wejść na sofę i przytulić się z boku. Waściwie, to chciałbym tak się zachowywać wobec mojego Boga i Pana Jezusa z Nazaretu! Chciałbym być, jak mój pies: ja w stosunku do mojego Boga Jezusa z Nazaretu! Mój pies: niedościgniony wzór wierności!
To jest na prawdę piękny przykład wierności. Ale największy przykład wierności i posłuszeństwa dał nam sam Jezus Chrystus, nasz Pan.
Matol, gdybyś swojego pięknego, wiernego przyjaciela zechciał przybić do krzyża, zwiałby czym prędzej, gdyby się zorientował, co zamierzasz. Twój pies, jak każda żywa istota ma instynkt samozachowawczy. Jezus, będąc człowiekiem też go miał. Pomimo to, wiedząc co Go czeka – nie uciekł od Krzyża. Był wierny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej. To jest dopiero przykład niedoścignionej wierności!
Ale…urzekło mnie Twoje opowiadanie, też bym chciała być tak wierna Jezusowi, jak Twój pies Tobie:)
Dziękuję Ci i pozdrawiam Ciebie i Twojego Psa:)
„Chciałbym być, jak mój pies: ja w stosunku do mojego Boga Jezusa z Nazaretu! Mój pies: niedościgniony wzór wierności!” -Twoje słowo. Matol /jak masz na imię ?/i ja miałem takie pragnienie ale po każdej wpadce/grzechu/coraz wyraźniej widzę, że nie jestem wstanie by wierny Bogu. Widzę ,że wierny jest tylko Bóg, który w Jezusie Chrystusie wziął na siebie konsekwencje każdej ludzkiej niewierności/grzechu/. Bóg od samego początku stwarzając człowieka wiedział, że obrócimy się do niego plecami i pójdziemy własną drogą. Bóg doskonale wiedział, że w Adamie wszyscy zgrzeszymy i będziemy skazani na śmierc/piekło/. Bóg dając nam wolnośc/wolną wolę/niejako kosztem Siebie to znaczy był gotów ponieśc konsekwencje naszej niewierności. W Jezusie Chrystusie zapłacił/płaci/ za naszą niewiernośc a co więcej PRZEBACZA nam każdą naszą zdradę. Nie wiem na ile bliska jest Ci historia Abrahama ,z którym Bóg zawiera nowe przymierze. Jest to przymierze jednostronne to znaczy przymierzem o zobowiązaniu jednostronnym, jest zobowiązaniem się Pana Boga wobec Abrahama, że to Pan Bóg spełni obietnicę, którą dał Abrahamowi. Przymierze jest podjęte z inicjatywy Pana Boga i Jego mocą zostanie dopełnione. Bóg angażuje się w historię człowieka do tego stopnia, że daje swoje życie, żeby okazało się, że jest wierny przymierzu zawartemu z człowiekiem. To są rzeczy zupełnie przekraczające nasze wyobrażenia. Pozdrawiam janusz
Witam Janusz, wiem o czym piszesz i rozumiem Cię. Rozumiesz pewnie i mnie, dlaczego podziwiam mojego psa – a dokładniej jego wierność wobec mnie. Wiem, że Bóg Ojciec zna naszą niedoskonałą naturę – a raczej to, w jaki sposób korzystamy z wolności i skutki tego. Stworzył nas wolnymi – na swoje podobieństwo. Upadamy, ale „wierny jest Bóg” – jeżeli zaufałeś Jemu i Jego dziełu w Jezusie Chrystusie – w tym nowym przymierzu jest warunek, jak widzisz. W Nim mamy nadzieję i wiarę i miłość i przebaczenie i pojednanie. Ufasz Jezusowi? Zaufaj do końca – ale stroń od grzechu, uciekaj od sytuacji, które „niszczą” Twoją wierność wobec Boga Ojca. Upadasz? Ja też. Przyznajesz się do tego – ja też. Korzystasz z koła ratunkowego, rzuconego przez RATOWNIKA! Ale uważaj nastęnym razem, jak wypływasz na głęboką wodę! Pozdrawiam Cię – Wojtek
Do barana.
Nie mniej zalu do Boga, ponieważ on nie jest niczemu winny. A przeciez cały czas jest przy tobie i czeka na Ciebie. Pozdrawiam.
Do barana.
Drogi baranie, odnośnie twojego pytania, odpowiedziałabym opowiadaniem.
Mam koleżankę, która jest zagorzałą katoliczką, nie wiem w jakim stopniu zagorzałą, czytamy tę sama Biblię i również nie możemy sie dogadać. Nie wiem na czym to wszystko polega, ale wiem jedno, że to nie jest wina Boga, bo Bóg przedstawił nam jasne reguły, których nalezy sie trzymać. to wina człowieka, w naszym przypadku to powiem wprost egoizm, pycha. Tal włąśnie działa zły, że miesza nam w głowie, każda z nas uważa się za lepszą i mądrzejszą, nie tego chciał Bóg, nie chciał abyśmy rywalizowały ze sobą, teraz juz nie rozumiemy sie ze sobą, po prostu jesteśmy poranione w środku, pełne żalu do siebie i juz zobojetniałe. Powiem jedno, wszystko co robimy robimy sami i na własna odpowiedzialność, a nie odpowiedzialność Boga. jego reguły są jasne, czyste i zrozumiałe, to my ludzie czytamy i rozumiemy to w krzywym zwierciadle. Pozdrawiam cie serdecznie.
To proste. Na wasze pytania nie potrzeba większej filozofii. To my ludzie wybieramy, komu chcemy służyc. Po to BÓG dał nam wolną wolę ,że do nas należy wybór.Ile ludzi na ziemi, tyle rozwiązań.Tyle innych odpowiedzi.Każdy na swój sposób inaczej wierzy,kocha.
My wybieramy: dobro czy zło.
Nikt nam nigdy nie obiecywał,że przez życie idzie się łatwo,pięknie i przyjemnie, bez trudu i cierpienia.
A dlaczego ludzie nie mogą się zrozumiec? Bo każdy jest inny. Przed BOGIEM w chwili śmierci,to ja odpowem za moje grzechy.
Ja wybieram: Życie…życie z BOGIEM.
Powidz dlaczego ludzi wierzący w Boga nie potrafia sie zrozumiec?………………Każdy ma Swojego Boga/fałszywy obraz Boga/………….Ja również miełem swojego boga.Dzisiaj już w niego nie wierzę………….Zobacz wielu czyta tą samą Biblię a jednak nie mogą się dogadac.Nadają na różnych falach……………………Jak jest to możliwe?
Baran, to słowo jest dla Ciebie…
„3. Jest to rzecz dobra i miła przed Bogiem, Zbawicielem naszym,
4. który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy.” 1Tymoteusza 2-3;4; Pozdrawiam
BARDZO PRAGNĘ MIEC TAKIEGO PANA…………………………NIESTETY ON CHYBA NIE CHCE BYM MU SŁUŻYŁ………………………..TO ON WYBIERA A NIE MY.
Monika:
9 lutego 2008 / 11:43
Mam dopiero 20 lat szanuję starsze osoby, tym bardziej że sama się kiedyś zestarzeje dla tego szanuję właściciela tej strony slowo.pl ale nie mogę tolerowac tego że manipuluję natej stronie ludźmi poprzez komentarze przestawiającje z różnych miejsc na inne.
Czemu to służy? a czy nie obraża uczuć religijnych panie Zbigniewie Szalbot?
Nie jesteśmy właścicielami własnego życia dlatego dobrze byłoby aby naszym priorytetem było Słowo Tego, który dał nam to życie, okazując w ten sposób wdzięczność za to ,co dla nas Zrobił.
WARTO PRZECZYTAĆ?
Błogoslawić czyli dziękować – o.A. Pelanowski
Żydzi błogosławili Boga przede wszystkim za przyjemności. Jezus poszerzył granice błogosławieństw. Bóg objawia swoją dobrotliwość również w tym, co zdaje nam się nieszczęściem
Już dawno zauważono, że słowu „błogosławieni” bardziej odpowiada greckie eulogetoi, natomiast tekst Mateusza używa w tym miejscu rozweselającego słowa makarioi, co raczej tłumaczy się jako „szczęśliwi”. To słowo oznacza nie tylko ludzi, którym życie się udało. Grecka starożytna literatura używała słowa makarios jako epitetu bogów! Czasami też mówiono w ten sposób o umarłych! Jezus zwraca się więc do płaczących, ubogich, prześla- dowanych jak do bogów, a przede wszystkim widzi w nich ludzi, którym życie się udało! Powierzchownym słuchaczom Kazania na Górze mogłoby się wydawać, że Jezus kpi w żywe oczy z przygniecionych ciężarem losu biedaków. Jak można do tak nieszczęśliwych ludzi mówić, że są szczęśliwcami losu, a nawet porównywać ich los z losem boskim? A jednak ukrywa się w tym zestawie błogosławieństw wyjątkowa mądrość. Komu nie udaje się to życie, ma większe szanse na udaną wieczność. Przysłowie afrykańskie mówi: Gdy twoja strzała chybia antylopę, trafia z podwójną siłą w bawołu.
Dla Żydów błogosławieństwa są specyficzną formą dziękczynnej modlitwy. Odmawiano je przed różnymi rodzajami przyjemności, przed wypełnieniem micwot, czyli przykazań, albo nawet gdy kogoś ominęło jakieś nieszczęście. Błogosławieństwa były jednym ze sposobów rozumienia świata i wszystkiego, co on niesie ze sobą, jako nieustannego obdarowywania ludzkości przez rozrzutnego w dobroć Boga. Wszystko jest darem, za wszystko trzeba więc Bogu dziękować, czyli Go błogosławić. Błogosławić to mówić Bogu: DZIĘKUJĘ. Czy można jednak dziękować za płacz albo za ubóstwo, albo za czyste, czyli puste serce, które nie jest wypełnione żadną miłością do kogokolwiek? Owszem, za soczystą pomarańczę albo za udaną transakcję finansową czy narodziny dziecka, zapach jodłowego lasu, widok słońca zachodzącego nad falami morza, albo za żonę, która kolorem swoich oczu przypomina nieskończone niebo, można błogosławić Boga. Ale za prześladowanie i wyzwiska?
Żydzi błogosławili Boga przede wszystkim za przyjemności, radości, pokarmy i za to, co moglibyśmy dziś nazwać szczęśliwym trafem. Tymczasem Jezus poszerzył granice błogosławieństw nawet na to, co nie jest przyjemne i radosne. Okazuje się bowiem, że Bóg objawia swoją dobrotliwość również w tym, co w pierwszym zderzeniu zdaje nam się nieszczęściem. Ubóstwo Jezusa nas ubogaciło bogactwem łaski, Jego smutek nas pocieszył, Jego cichość i pokora serca uzdrawiają do dziś z napięcia i lęku. Jego pragnienie sprawiedliwości uczy nas postępowania wobec bliźnich. Jest miłosierny i głęboko się wzrusza, dlatego wielu może naprawdę dosięgnąć ulgi w sumieniu. Jest najczystszego serca i stąd nikt nie czuje się przy Nim zniewolony czy zmanipulowany. Wprowadza pokój, jakiego ten świat nie potrafi dać. Cierpiał prześladowanie, abyśmy uniknęli potępienia piekielnego, słyszał niejednokrotnie urągania i kłamstwa pod swoim adresem, ale błogosławił nawet swoich wrogów. Czy można Go nazwać kimś nieszczęśliwym?
polecam Tobie i Wszstkim Innym książkę pt”Wolni od niemocy” o.Augustyna Pelanowskiego”
(ja już „JĄ”-mam) ; mam ….. . Szczęść Boże.
(komentarz dostępny publicznie na „GOŚĆ NIEDZIELNY” – OSTATNI NUMER
p.G.
OK, roemuizm. Ale czy w przypadku Migalskiego jest "kreowanie na ofiarę dyskryminacji"?Kto to ‘Migalski’? Bardzo przepraszam, ale tej uwagi nie roemuizm.Podobnie wtedy z Wildsteinem – chodziło o "dyskryminację" Wildsteina przez organizatorów konferencji, a "Niemcy" były uproszczonym podmiotem, nie zaś unarodowieniem problemu. Itd.Myślę, ze o to chodzi. Zawsze jest to tylko uproszczony podmiot do określonego celu. Ale nie zawsze słuszny.
Przeto upamiętajcie i nawróćcie się aby były zgładzone grzechy wasze”.
Dz. Ap. 3,19
Priorytetem w tym WIELKIM POŚCIE JEST TO – abyśmy się wszyscy nawrócili w pracy nad sobą, ja, p.G., ludzie rożnych zawodó i wwszyscy inni, którzy kochają Boga
Pokuta jest zmianą w stosunku do kogo? W stosunku do Boga. Jak dochodzi taka zmiana do skutku? Przez słuchanie prawdy, to jest Słowa Bożego i wierzenie temu Słowu. Gdzie znajdziemy tę prawdę? Tą prawdą jest Chrystus Pan, Jego Słowo jest Prawdą. Dlaczego taka zmiana umysłu jest konieczna? Ponieważ wszyscy z natury jesteśmy dziećmi Adama i mamy fałszywe pojęcie o Bogu.
Zarówno wysoko cywilizowany człowiek, jak i prymitywny, moralny czy niemoralny, wielki i mały, bogaty i biedny – wszyscy mają fałszywe pojęcie o Bogu, wszyscy się Go obawiają i w rzeczywistości są Jego wrogami. Wszyscy odczuwają to wewnętrznie, instynktownie, że gdyby musieli przed Nim stanąć, są zgubieni.
W pewnym sensie zazdroszczą zwierzętom, ponieważ te nierozumne stworzenia nie noszą na sobie odpowiedzialności i nie muszą stanąć przed Bogiem. Człowiek ma fałszywe pojęcie o Bogu, dlatego powinien Go poznać poprzez Jego Słowo, a to jest związane z pokutą; pokuta zaś prowadzi do życie< wiecznego.
Skoro jednak człowiek pozna w Bożej światłości, kim jest Bóg, wtedy widzi należycie swój grzeszny i zepsuty stan.
Ale poznanie i następujące po nim odwrócenie się od grzesznych rzeczy nie zbawia. Zbawia jedynie Chrystus Jezus i to tego, kto wierzy w Prawdę Bożą, Boże Słowo. Zbawia wiara w Ewangelię, to znaczy Dobrą Nowinę o odpuszczeniu grzechów przez Jezusa Chrystusa.
Czytaj więc Słowo Boże i wierz Ewangelii. Oddaj się pokucie, bez której nie otrzymasz odpuszczenia grzechów. Słowo Boże mówi bowiem: „Albo może lekceważysz bogactwo jego dobroci i cierpliwości, i pobłażliwości, nie zważając na to, że dobroć Boża do upamiętania cię prowadzi?” (Rzym. 2,4).
P.S.
Mal. 3:1-24
1. Oto Ja posyłam mojego anioła, aby mi przygotował drogę przede mną. Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego pragniecie. Zaiste, on przyjdzie mówi Pan Zastępów. 2. Lecz kto będzie mógł znieść dzień jego przyjścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Gdyż jest on jak ogień odlewacza, jak ług foluszników. 3. Usiądzie, aby wytapiać i czyścić srebro. Będzie czyścił synów Lewiego i będzie ich płukał jak złoto i srebro. Potem będą mogli składać Panu ofiary w sprawiedliwości.
4. I miła będzie Panu ofiara Judy i Jeruzalemu jak za dni dawnych, jak w latach minionych.
5. Wtedy przyjdę do was na sąd i rychło wystąpię jako oskarżyciel czarowników, cudzołożników i krzywoprzysięzców, tych, którzy uciskają najemnika, wdowę i sierotę, gnębią obcego przybysza, a mnie się nie boją – mówi Pan Zastępów.
6. Zaiste Ja, Pan, nie zmieniam się, lecz i wy nie przestaliście być synami Jakuba.
7. Od dni waszych ojców odstępowaliście od moich przykazań i nie przestrzegaliście ich. Nawróćcie się do mnie, wtedy i Ja zwrócę się ku wam – mówi Pan Zastępów. Lecz wy pytacie: W czym mamy się nawrócić?
8. Czy człowiek może oszukiwać Boga? Bo wy mnie oszukujecie! Lecz wy pytacie: W czym cię oszukaliśmy? W dziesięcinach i daninach.
9. Jesteście obłożeni klątwą, ponieważ mnie oszukujecie, wy, cały naród.
10. Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! – mówi Pan Zastępów – czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę.
11. I zabronię potem szarańczy pożerać wasze plony rolne, wasz winograd zaś w polu nie będzie bez owocu – mówi Pan Zastępów.
12. Wszystkie narody będą was nazywać szczęśliwymi, bo będziecie krajem uroczym – mówi Pan Zastępów.
13. Zuchwałe są wasze słowa przeciwko mnie – mówi Pan – a wy mówicie: Cóż to takiego mówiliśmy przeciwko tobie?
14. Mówiliście tak: Próżna to rzecz służyć Bogu! I jaki pożytek z tego, że przestrzegamy jego przykazań i że chodzimy w pokutnej szacie przed Panem Zastępów?
15. My uważamy raczej zuchwałych za szczęśliwych, gdyż powodzi im się dobrze, chociaż bezbożnie postępują, a nawet kuszenie Boga uchodzi im bezkarnie.
16. Tak to mówili między sobą ci, którzy boją się Pana, a Pan uważał i słyszał to. I tak została spisana przed nim księga pamiątkowa dla tych, którzy boją się Pana i czczą jego imię.
17. Będą moją własnością – mówi Pan Zastępów – w dniu, który Ja przygotowuję, i oszczędzę ich, jak ktoś oszczędza swojego syna, który mu
służy.
18. Wtedy znowu dostrzeżecie różnicę między sprawiedliwym a bezbożnym, między tym, kto Bogu służy, a tym, kto mu nie służy.
19. Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień, – mówi Pan Zastępów – tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki.
20. Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach. I będziecie wychodzić z podskakiwaniem, jak cielęta wychodzące z obory.
21. I podepczecie bezbożnych tak, że będą prochem pod waszymi stopami w dniu, który Ja przygotowuję – mówi Pan Zastępów.
22. Pamiętajcie o zakonie Mojżesza, mojego sługi, któremu przekazałem na Horebie ustawy i prawa dla całego Izraela!
23. Oto Ja poślę wam proroka Eliasza, zanim przyjdzie wielki i straszny dzień Pana,
24. I zwróci serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym, gdy przyjdę, nie obłożył ziemi klątwą.
Odnosnik:(prośba filozofii)
Apostol św. Paweł był wszechstronnie wyksztalcony, nic dziwnego, że miał tak niesamowite teksty – tylko czytać i czytać… .
odnośnie czytania to zwróciłem uwage na jeden z komentarzy, gdzie ktos prosi o zbieranie materiałów trenerow psychologii. Proszę o nieweryfikowanie Platona, Arystotelesa, św Tomasza z Akwinu itp. ufam że będzie to zrozumiane.
Pluralitas non est ponenda sine neccesitate.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
p.G.
Poprosze o moderacje mojego komentarza.